pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

PKO BP otwiera pierwszą placówkę za granicą. W Londynie

KUP LICENCJĘ
ET
Pin It email print

Polacy w Londynie mają polską prasę i radio, piją polskie piwo i jedzą polską kiełbasę. Teraz mogą brać kredyty w banku polskim PKO.

 

Notowania

euro, PKOBP

PKO BP uchwycił przyczółek w Wielkiej Brytanii, w Londynie, skąd dalej ruszy w głąb wyspy, wszędzie tam gdzie są większe skupiska Polaków. Wczoraj otworzył pierwszą placówkę zagraniczną w Londynie. Nie jest to jeszcze oddział banku. PKO BP na razie korzysta z uprawnień jednolitego paszportu europejskiego, który umożliwia prowadzenia tzw. bankowości transgranicznej. Rafał Juszczak, prezes banku zapowiada jednak, że w styczniu 2008 r. wystąp do KNF o zgodę o przekształcenie zagranicznej placówki w oddział PKO BP. Spodziewa się, że otrzyma ja w połowie roku.

Co ciekawe, bank nastawiony na Polaków wybrał adres nie w dzielnicy Hammersmith, londyńskim Jackowie, ale dwa kroki od Charnig Cross, w samym centrum miasta. Po pierwsze to prestiżowy adres. Po drugie tutaj właśnie w rejonie Totenham Street i Oxford Street, gdzie jest mnóstwo sklepów i Polaków można spotkać najczęściej.

- Na razie skoncentrujemy się wyłącznie na kredyty hipoteczne dla Polaków, którzy chcą kupić mieszkanie w kraju. W przyszłym roku w ofercie pojawią się nowe produkty - mówi Rafał Juszczak.

Liczy, że w przyszłym roku uda się sprzedać kredytów za 100 mln zł i że szybko zdobędzie 15-20 proc. lokalnego rynku. Bank nie zdradza ile wydał i ile jeszcze dołoży do inwestycji. Placówka przy Shaftesbury Avenue kosztowało go trochę więcej niż nowy oddział w średniej wielkości mieście, w dobrej lokalizacji.

- Jeśli uda nam się utrzymać sprzedaż na poziomie 100 mln zł, to po trzech latach inwestycja powinna się zwrócić. Jeśli uda się rozwinąć bankowość mobilną, zwrot nastąpi jeszcze szybciej - mówi Bartłomiej Vytlacil, szef Centrum Bankowości Zagranicznej PKO BP.

Otwarcie placówki, to dopiero pierwszy krok banku na Wyspach, który w przyszłym roju zamierza ruszać dalej. Bank ma już z grubsza wyrysowaną mapę z miejscami, gdzie potencjalnych klientów jest najwięcej, którą opracował dzięki informacji pozyskanym w ramach współpracy z brytyjskim bankiem Nat West, umożliwiającej Polakom z Wielkiej Brytanii za darmo przesyłać pieniądze do kraju.

- Adresy nadawania przelewów pozwalają nam identyfikować miejscowości, w których Polaków jest najwięcej - mówi Bartłomiej Vytlacil.

Nie jest to wielka wiedza tajemna, bo wiadomo, że oprócz Londynu, liczna diaspora osiadła w Manchesterze, Birmingham i Edynburgu, ale jak się okazuje, na Wyspach są tez niewielkie, kilkudziesięciotysięczne miejscowości, gdzie Polacy stanowią czasem i jedną trzecią mieszkańców. W przyszłym roku PKO BP wyśle do nich swoich agentów, których do końca pierwszego kwartału przyszłego roku zamierza zerować (na miejscu) i przeszkolić. Pierwsza kadrowa będzie liczyć 20 osób.

- Londyński oddział nie jest ostatnim oddziałem. Zanim jednak uruchomimy kolejny, mocno postawimy na bankowość mobilną - wyjaśnia Rafał Juszczak.

Bank liczy na współpracę z Nat Westem, którego rozbudowaną sieć oddziałów chciałby wykorzystać do zdobywania klientów w głębi kraju.
(ET)

 


 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Teksty Polskiej Agencji Prasowej

Komentarze

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Puls Biznesu premium

Ranking gorących spółek

0.52 
0.44 
0.42 
0.40 
0.40 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu