pb.pl
licencjakup licencję      printdrukuj z Kyocerą

Firmy zostały na lodzie

Spokój rządu drażni firmy. Przedsiębiorcy alarmują, że walka władz z kryzysem to fikcja.

Notowania

euro, KREDYTB

Pozorne ruchy – tak antykryzysowe „działania” polityków określają ludzie biznesu, wśród których narasta niezadowolenie z efektów ich prac.

W czasie kryzysu władze kraju zostawiły biznes na lodzie – uważają przedsiębiorcy. W badaniu Business Centre Club (BCC) aż 84 proc. ankietowanych szefów firm krytycznie odnosi się do antykryzysowej działalności rządu i najważniejszych dla gospodarki instytucji. Co więcej, liczba niezadowolonych szybko rośnie – jeszcze cztery miesiące temu odsetek wynosił 71 proc.

- Firmy coraz wyraźniej czują skutki światowego kryzysu, a nie widzą mobilizacji po stronie rządzących – wyjaśnia rozgoryczenie przedsiębiorców Maciej Grelowski, przewodniczący Rady Głównej BCC.
Firmy czują, że zostały same na polu walki z kryzysem.
- Nie widzę żadnej pomocy ze strony władz. Politycy cały czas mówią o pakietach antykryzysowych, a efektów nie widać. Tymczasem w innych krajach już dawno działają różne formy wsparcia. Chciałbym, żeby rządzący zaczęli słuchać społeczeństwa, w tym przedsiębiorców, i przypomnieli sobie, że ktoś ich na te stanowiska wybrał – mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu, największego producenta i dystrybutora stali w Polsce.
Co tak bardzo niepodobna się przedstawicielom biznesu? Przede wszystkim stoicki spokój rządzących.
- Rząd wciąż zapewnia, że kryzysu nie ma. Widać to chociażby w odniesieniu do finansów publicznych. Każdy ekonomista już widzi, że budżet się nie domknie. Sądzę, że przy dynamice PKB w 2009 r. na poziomie 0-1 proc., oprócz planowanego deficytu 18,2 mld zł, w kasie państwa zabraknie około 40 mld zł. Gdyby sprawdziła się prognoza Komisji Europejskiej, byłoby to nawet 70 mld zł. Z tak potężną dziurą trzeba będzie coś zrobić, a rząd jeszcze nawet się nie zająknął, jak zamierza ją zasypać – mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.
Przedsiębiorcy liczą też, że rząd wskaże, jak będzie wyglądała przyszłość. Tymczasem ciągle nie znamy nawet oficjalnej rządowej prognozy tegorocznego wzrostu gospodarczego.
- Rząd krytykuje prognozę Brukseli, a sam nie podaje własnej. Powinien zaryzykować, pokazać karty i powiedzieć, czego się spodziewa, nawet jeżeli nie będzie to punktowa prognoza. Biznesowi taki kompas jest bardzo potrzebny, rząd powinien być liderem, który przynajmniej sprawia wrażenie, że wie, co się dzieje – uważa Janusz Jankowiak.

Jakie inne błędy – według przedsiębiorców - popełnia rząd? Co ma do powiedzenia Adam Szejnfeld, wiceminister gospodarki? Sprawdź w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”.

Kierowanie firmą w czasie kryzysu nie musi być trudne. Przeczytaj rady ekspertów. Zobacz, jak w trudnych chwilach radzą sobie inni. Szukaj rad, inspiracji i prostych rozwiązań w „Pulsie Biznesu" i na stronie kryzysk.pb.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Komentarze

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu

Serwisy