pb.pl
printdrukuj

Elektryczne autko made in Poland

Nowy pojazd z Pruszkowa będzie kosztować grubo ponad 40 tys. zł. Ma być tani w eksploatacji, prosty w obsłudze i ekologiczny. Będzie jednak zabawką dla zamożnych miłośników motoryzacji.

Notowania

ropa brent, euro

SAM — to robocza nazwa nowego polskiego miejskiego pojazdu elektrycznego, będącego połączeniem samochodu i motocykla. O planach uruchomienia jego produkcji w podwarszawskim Pruszkowie "PB" jako pierwszy pisał już w 2008 r. Projekt nie okazał się zbiorem pobożnych życzeń grupy zapaleńców. W pruszkowskiej wytwórni już zostały zmontowane pierwsze egzemplarze. Normalna produkcja ma ruszyć pełną parą za dwa tygodnie. Koszt jej uruchomienia był szacowany wcześniej na 20 mln EUR (ponad 82 mln zł). Firma ma już zamówienia na kilkaset sztuk z zachodniej Europy. Niebawem autko będzie też dostępne w Polsce.

— W sierpniu wybierzemy ostateczną nazwę. We wrześniu planujemy uruchomienie pierwszego punktu sprzedaży przy naszej siedzibie w Pruszkowie. Nieco wcześniej będzie można auta zamawiać poprzez internet. Liczymy, że znajdziemy w tym roku w kraju chętnych na co najmniej kilkadziesiąt sztuk — mówi Mariusz Wnukiewicz, dyrektor marketingu spółki Impact Automotive Technologies, producenta SAM.

Od 2010 r. produkcja ma sięgnąć kilka tysięcy sztuk rocznie. Na razie wśród klientów dominują firmy. Ale producent chce też zainteresować autkiem Kowalskiego. Sprzedaż w Polsce może napotkać jednak bariery.

Więcej w piątkowym papierowym wydaniu "Pulsu Biznesu".

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Komentarze

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Polecamy

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu

Serwisy