pb.pl
printdrukuj

„Nie uważam, że jest dobrze”

Mnie nie zadowala wzrost 1,1 proc., mówi Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC, w wywiadzie udzielonym „Dziennikowi”.

Gomułka uważa, że rząd nie może przypisywać sobie zasług w osiągnięciu przez polską gospodarkę wzrostu gospodarczego w II kwartale.

- Gdyby nie było wzrostu eksportu netto, to zamiast o wzroście za drugi kwartał mówilibyśmy o spadku. (…) Rząd ma przede wszystkim wpływ na popyt krajowy. A tutaj mamy minus 2 – powiedział Gomułka.

Po stronie zasług rządu główny ekonomista BCC wskazuje niewielki spadek inwestycji, podkreślając że rząd wykorzystuje lepiej i więcej środków unijnych niż w ubiegłym roku.

- Pochwalę jeszcze premiera i ministra finansów za to, że nie ulegli presji opozycji i prezydenta i odrzucili propozycję zwiększenia wydatków – powiedział „Dziennikowi” Gomułka.

Zaznaczył, że choć zwiększenie wydatków pozwoliłoby osiągnąć wzrost popytu wewnętrznego, to spowodowałoby pogorszenie sytuacji w finansach publicznych i wychodzenie z kryzysu byłoby jeszcze trudniejsze.

Gomułka uważa, że rząd jest bardzo bierny. Pomogło to w przypadku żądań opozycji zwiększenia wydatków, czy „przeszkadzania” przez administrację w wykorzystaniu środków unijnych.

- Tę złą bierność prezentował [rząd-red. pb.pl] w kwestii udzielania gwarancji kredytowych – powiedział.

Gomułka podkreślił, że w sprawie gwarancji kredytowych „były zapowiedzi, opóźniona ustawa i nie widać skutków pozytywnych”.

Główny ekonomista BCC nie wyklucza jednak, że za trzy miesiące Polska nadal będzie miała wzrost gospodarczy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Komentarze

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Polecamy

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu

Serwisy