W 2009 r. polski rynek turystyki wyjazdowej liczył blisko 1,4 mln osób i był wyceniany na ponad 3 mld zł. Zdaniem branży, będzie się powiększał, choć rentowność utrzyma się na dotychczasowym poziomie około 2 proc. — Jest pole do popisu, bo na razie na wyjazdy z biurami podróży decyduje się tylko 4 proc. Polaków. To mało w porównaniu np. z Czechami czy Słowakami, gdzie z tej formy wypoczynku korzysta 17 proc. społeczeństwa — mówi Piotr Zawistowski, prezes Triady. Pierwsze jaskółki już widać. Rainbow Tours (RT), jedyny touroperator notowany na GPW, otworzył niedawno 41. salon sprzedaży i zapowiedział kolejne dwa. — Prognozujemy 15-procentowy wzrost wobec 2009 r., choć będziemy zadowoleni, gdy zwiększymy sprzedaż o 10-12 proc. — mówi Grzegorz Baszczyński, prezes RT. Jednak zdaniem Józefa Ratajskiego, wiceprezesa Państwowej Izby Turystyki (PIT), małym i średnim firmom z branży już wkrótce rozwój utrudnią proponowane przez rząd niekorzystne rozwiązania prawne. — Rozwój rynku jest uzależniony od zapisów, jakie znajdą się w nowelizacji ustawy o usługach turystycznych. Jeżeli ustawa zostanie przyjęta w obecnym kształcie, część, zwłaszcza małych i średnich firm, będzie skazana na zakończenie działalności. Stanie się tak m.in. dlatego, że znacząco wzrosną koszty uzyskania zezwolenia na prowadzenie działalności, które touroperatorzy muszą odnawiać co roku — twierdzi Józef Ratajski. Więcej w środowym Pulsie Biznesu
Hit "Pulsu Biznesu"
Karkosik tryska optymizmem
Wiadomości z pierwszej strony |
Z ostatniej chwili
Najczęsciej czytane DziśW ostatnim tygodniublog.pb.pl Najczęsciej komentowane DziśW ostatnim tygodniuOstatnio komentowane
Najpopularniejsze blogi Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęsciej polecane DziśW ostatnim tygodniuNajczęściej drukowane Dziś
W ostatnim tygodniu |
| ||||||||||||||||||||||||||||||||