Gdy odbił rynek akcji, fundusze wróciły do łask
2010-02-02 08:16
Od drugiego kwartału 2009 r. obserwujemy stopniową poprawę sytuacji makroekonomicznej w głównych gospodarkach światowych - mówi Magdalena Zajączkowska-Ejsymont, specjalistka ds. zarządzania portfelami akcyjnymi.
Dynamika PKB w III kwartale była dodatnia zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w strefie euro (odpowiednio 2,8 proc. i 0,4 proc. kwartał do kwartału). Należy jednak pamiętać, że do wzrostu mocno przyczynił się monetarny i fiskalny zastrzyk finansowy. Sprzedaż detaliczna czy produkcja przemysłowa wskazują, iż gospodarki znajdują się we wstępnej fazie ożywienia. Istotne jest również, że większość wskaźników wyprzedzających koniunkturę znajduje się na poziomach z początku kryzysu, poruszając się w trendzie wzrostowym. Pozwalałoby to bardziej optymistycznie patrzeć na globalny wzrost gospodarczy w nadchodzących kwartałach, nadal jednak jesteśmy świadkami niskiego wykorzystania mocy wytwórczych, co wskazuje, że popyt się ciągle nie odrodził, a jednocześnie bezpośrednio przekłada się na niekorzystną sytuację na rynkach pracy — spadek aktywności zawodowej oraz wzrost stopy bezrobocia, która w wielu krajach odnotowała najwyższy poziom od wielu lat.
W następstwie globalnego kryzysu na rynkach finansowych Polska również odnotowała spowolnienie wzrostu gospodarczego, jednakże, jako jedyny kraj w Europie, uniknęła spadku PKB, który według wstępnych szacunków GUS wzrósł o 1,7 proc. Wpływ na dodatnią dynamikę miał przede wszystkim eksport netto (w dużej mierze efekt osłabienia złotego i spadek importu inwestycyjnego), a także konsumpcja oraz inwestycje publiczne, głównie infrastrukturalne. Dane ze sfery realnej polskiej gospodarki sugerują, że sytuacja w najbliższych kwartałach powinna się nadal poprawiać. Według różnych ośrodków wzrost gospodarczy w 2010 r. może wynieść nawet 3,5 proc.
Rynek akcji w Polsce, podobnie jak rynki światowe, charakteryzował się w 2009 r. wysoką zmiennością. W lutym indeks WIG20 spadł do poziomu z 2003 r., po czym do końca grudnia zdołał niemal dwukrotnie wzrosnąć. Silne odbicie na rynku akcji sprawiło, że klienci zaczęli powolnie powracać do funduszy inwestycyjnych. W 2009 r. saldo wpłat i wypłat było dodatnie i wyniosło 2,5 mld zł, co jest bardzo dobrym wynikiem w porównaniu z odpływem netto blisko 30 mld zł w 2008 r. Istotnym czynnikiem zachęcającym do lokowania aktywów w fundusze inwestycyjne są osiągane przez nie wyniki. Trzynaście spośród polskich funduszy akcyjnych pobiło w 2009 r. indeks WIG, zaś stopa zwrotu niektórych była lepsza nawet o kilkanaście procent od indeksu. Również fundusze obligacyjne mogły pochwalić się bardzo dobrymi rezultatami — średnia stopa zwrotu przekroczyła bowiem 6 proc.
Pierwsza połowa stycznia 2010 r. upłynęła pod znakiem kontynuacji wzrostów. W ostatnich dniach obserwujemy jednak korektę, która sprowadziła indeksy do poziomów z listopada 2009 r. Spadki mogliśmy zaobserwować na wszystkich światowych rynkach akcji. Obok wszechobecnego u komentatorów i analityków oczekiwania na korektę wzrostów za spadkiem indeksów przemawiało kilka czynników, do których m.in. możemy zaliczyć zacieśnienie polityki monetarnej w Chinach. Dodatkowo sentymentowi rynkowemu nie sprzyjały wypowiedzi władz amerykańskich. Prezydent Obama wyraził zaniepokojenie działalnością banków w sferze inwestycji wysokiego ryzyka. Główne indeksy giełdowe znalazły się poniżej psychologicznych poziomów, co może zapowiadać nieco silniejszą korektę. Ostatnie kilkunastoprocentowe spadki obserwowaliśmy w połowie 2009 r. Po ich zakończeniu jednak rynki powróciły do silnego trendu wzrostowego. W obecnej sytuacji głównymi czynnikami ryzyka dla realizacji podobnego scenariusza pozostaje niepewność co do trwałości obserwowanego obecnie ożywienia w największych gospodarkach świata oraz stan ich finansów publicznych, który z czasem będzie wymagał działań ograniczających deficyt budżetowy. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na giełdę w Polsce będą oferty Skarbu Państwa kierowane na rynek kapitałowy. Rok 2010 ma być bowiem rokiem prywatyzacji, zaś łączna wartość sprzedawanych akcji może wynieść około 35 mld zł.
Najbliższy miesiąc pozwoli również na weryfikację założeń analityków co do wyników spółek za 4kwartał 2009 r. oraz prognoz na rok 2010, zakładających znaczące ożywienie. Dotychczas rezultatami za IV kwartał 2009 r. pochwaliła się część spółek zza oceanu. Statystyka wygląda dość ciekawie — 52 proc. przedsiębiorstw negatywnie zaskoczyło rynek. Na wyniki polskich spółek będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Pojawiające się prognozy analityków biur maklerskich dotyczące IV kwartału są optymistyczne, szczególnie jeśli spojrzeć na poprzedni kwartał, w którym firmy nie mogły pochwalić się dodatnimi dynamikami zarówno po stronie przychodów, jak i zysków. Obecne wyceny spółek, jak się wydaje, dyskontują znaczącą poprawę wyników w 2010 r.
Kraje rozwijające się, które mają dominujący udział w światowych rezerwach walutowych i produkcji przemysłowej, wykazały się dużą odpornością na wstrząsy ekonomiczne w gospodarce światowej. W kolejnych kwartałach będziemy mogli obserwować napływ środków na wybrane rynki o najlepszych perspektywach gospodarczych, w tym w dużej mierze rynki wschodzące. W szczególności wynikać to będzie ze zmniejszającej się niepewności co do kształtowania się sytuacji w globalnej gospodarce oraz faktu, że sytuacja monetarna i fiskalna, a także perspektywy rozwoju w niektórych krajach emerging markets, mogą być relatywnie lepsze niż w krajach rozwiniętych, zaś wyceny aktywów na tych rynkach bardziej atrakcyjne.
Artykuł przedstawia osobiste poglądy autorki, a nie instytucji, z którą jest związana.
Komentarze
Wiadomości dnia na www.pb.pl
Polecamy
więcej indeksy, spółki, fundusze, surowce, waluty…
więcej indeksy, spółki, fundusze, surowce, waluty…
więcej indeksy, spółki, fundusze, surowce, waluty…

drukuj












