Michael Jordan 100-proc. biznesmenem
2010-03-18 12:10 aktualizacja: 2010-03-18 12:12
Michael Jordan jest już oficjalnie większościowym właścicielem klubu NBA Charlotte Bobcats. Transakcję zaakceptowali właściciele pozostałych drużyn w najlepszej koszykarskiej lidze świata. - Jordan stawia na szali swoje pieniądze i swoją reputację - komentuje sprawę znany amerykański dziennikarz zajmujący się koszykówką Art Garcia.
Jordan ogłosił plany przejęcia przynoszącego straty zespołu już kilka tygodni wcześniej, ale w myśl wewnętrznego prawa ligi, do zmiany głównego właściciela klubu potrzebna jest zgoda pozostałych klubów. Nie było głosu sprzeciwu. Wszyscy są podekscytowani, że legendarny gracz postanowił postawić na nogi ekipę z Północnej Karoliny.
Do tej pory Jordan był mniejszościowym udziałowcem Bobcats, większość udziałów posiadał biznesmen Bob Johnson. Klub dołączył do rodziny NBA w 2004 roku, taka operacja kosztowała Johnsona 300 mln USD. Według niepotwierdzonych informacji Jordan zapłacił za przejęcie około 275 mln USD.
Teraz, gdy formalności zostały już uporządkowane, Jordan stoi przed najtrudniejszym zadaniem w swoim życiu - musi wyprowadzić Bobcats na prostą. Tylko w tym sezonie zespół przyniesie stratę około 30 mln USD, na meczach we własnej hali pojawia się nieco ponad 15 tys. kibiców, co jest jednym z najgorszych wyników w całej lidze. Jordan w czasach swojej gry był uważany za geniusza marketingu, prowadził świetne kampanie wspólnie z Nike. Teraz wszyscy w klubie liczą, że wiedzę przeniesie do biur Bobcats i poprawi wyniki finansowe.
Transakcja przejęcia Bobcats jest przełomowa pod wieloma względami. Jordan jest pierwszym byłym graczem ligi, który stał się większościowym właścicielem klubu i jest drugim w historii (pierwszym był Johnson) czarnoskórym większościowym udziałowcem.
Komentarze
Wiadomości dnia na www.pb.pl
Polecamy
więcej indeksy, spółki, fundusze, surowce, waluty…
więcej indeksy, spółki, fundusze, surowce, waluty…
więcej indeksy, spółki, fundusze, surowce, waluty…

drukuj












