pb.pl
licencjakup licencję      printdrukuj z Kyocerą

To nie był wyż, tylko wyżyk

Jacek Kowalczyk, Współpraca: AT, MZAT

Demograficzna bomba tyka coraz głośniej - mijający baby boom okazał się klapą. To zagrożenie, ale też szansa dla biznesu.

Alarmujące informacje płyną z porodówek - liczba narodzin drugi rok z rzędu w Polsce spada. W 2011 r. urodziło się 391 tys. dzieci - podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). Jego demografowie trzy lata temu prognozowali, że liczba ta będzie o 22 tys. mniejsza. Wszystko wskazuje więc na to, że w obecnym wyż mamy już za sobą i że ten baby boom był wyjątkowo mizerny w porównaniu z poprzednimi. A następna narodzinowa górka czeka nas najwcześniej za około 30 lat.

— To, co wydarzyło się w ostatnich latach, trudno nawet nazwać wyżem demograficznym. To raczej drobna korekta w ogólnie negatywnej tendencji. Osoby z poprzedniego wyżu demograficznego nie tworzą nowego, bo opóźniają moment założenia rodziny i spłodzenia potomka. W dodatku statystyczna rodzina ma coraz mniej dzieci — tłumaczy Janusz Witkowski, prezes GUS.

Według prognoz GUS — dziś wydaje się, że zbyt optymistycznych — za 15 lat liczba narodzin spadnie poniżej 300 tys. W tym czasie liczba zgonów wzrośnie do 428 tys. z obecnych 376 tys. Ta demograficzna mizeria rodzi wiele ryzyk dla gospodarki. Po pierwsze, za kilka, kilkanaście lat polskim pracodawcom może brakować rąk do pracy.

Cały artykuł w poniedziałkowym Pulsie Biznesu lub tutaj.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

4 Komentarze

m 2012-01-30

Niech stworzą normalne warunki do życia, wtedy będzie boom za boomem;)

Mentor 2012-01-30

dobrze mówisz "m"

jaN 2012-01-31

Po dziennych studiach prawniczych na UŚ i podyplomówce z BHP nadal pracuje jako palacz kotłów CO

tajfun 2012-01-31

jak po studiach pracujesz w kotlowni to musiales sciagac na egzaminach. takich niukow zycie szybko weryfikuje. skoro z wyzszym wyksztalceniem robisz z siebie ofiare losu, to oznacza ze w zadnej pozadnej firmie nie przyniesz pozytku !

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu

Serwisy