pb.pl
licencjakup licencję      printdrukuj z Kyocerą

Polonia Warszawa zagra dla Prudentiala

Mariusz Gawrychowski

Stołeczny klub może zdobyć sponsora z rynku ubezpieczeniowego.

Doświadczenia branży ubezpieczeniowej w sponsorowaniu piłki nożnej w Polsce są bardzo skromne. Za wyjątkiem Allianza, który miał nieudany romans z Górnikiem Zabrze, żadne towarzystwo nie zdecydowało się na budowę wizerunku przez futbol. Do tej pory, bo — jak wynika z naszych ustaleń — w tym roku jedno z towarzystw ma podpisać kontrakt sponsorski z liczącą się w walce o mistrzostwo Polski Polonią Warszawa. Józef Wojciechowski, właściciel klubu i jednocześnie dewelopera JW Construction, potwierdza, że prowadzi takie rozmowy, ale nie chce ujawnić z kim.

— Chodzi o zagraniczny podmiot, który do tej pory był na polskim rynku obecny tylko przez brokerów, a teraz chce rozpocząć na nim działalność — mówi Józef Wojciechowski.

Według niego, potencjalni partnerzy klubu przyjadą do Warszawy już pod koniec lutego na mecz z łódzkim Widzewem.

— Nie prowadzimy rozmów na temat sponsorowania Polonii Warszawa — twierdzi Justyna Szafraniec, rzecznik polskiego oddziału Groupamy.

Na boisku zostaje więc brytyjski Prudential, który — jak ujawniliśmy w grudniu — szykuje się do startu działalności w Polsce.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu" oraz archiwum "PB">>

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

3 Komentarze

milioner 2012-02-03

Czy przypadkowo masz bohater na na imię Józef a nie Janusz

piotr d. 2012-02-03

Bardzo ciekawe połączenie. Dwie firmy zdecydowanie kojarzące sie z przedwojenną Warszawą...

Antoni 2012-02-03

Faktycznie bardzo ciekawe połączenie. Mnie obie wymienione tu firmy kojarzą się z towarzystwami finansowymi. Na nagranych niedawno taśmach z udziałem prezesa, usłyszeliśmy, że chodzi o jakieś procenty. Procenty w kasie? Ilu to już przymknęli sędziów i działaczy piłkarskich - dwustu? I czy coś się zmieniło? A co do prawie dwóch miliardów na budowę Stadionu Narodowego, to skoro poprzedni zmienił się w targowisko, bo z braku sportowej potrzeby "umarł śmiercią naturalną", tak i ten pewnie przysporzy wielu problemów. Ale może w polskiej piłce ważniejsze od gry są procenty ?

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu

Serwisy