Przyczyna kryzysu z 2008 r. tkwi w mózgu
2012-02-21 12:47
To ważna informacja dla zawodowych graczy giełdowych i hazardzistów. Naukowcy odkryli, że pewne substancje chemiczne oddziałujące na obszar mózgu odpowiedzialny za system nagród są kluczowe przy tym jak szybko dana osoba radzi sobie z bólem związanym ze stratą finansową – informuje Reuters.
Naukowcy postanowili przyjrzeć się temu jaki możliwy wpływ na mózgi hazardzistów, a także finansistów z Wall Street i londyńskiego City mgły mieć środki chemiczne w czasie kryzysu 2008 r.
- Patologiczny hazard, który ma miejsce w kasynach, często odbywa się również w Kasynie Wall Street i Kasynie London City – powiedział Julio Licinio, redaktor magazynu Molecular Psychiatry, w którym opublikowane zostały badania.
Z przeprowadzonych eksperymentów wynika, że noradrenalina ma kluczowy wpływ na to jak reagujemy na utratę pieniędzy.
Osoby z wysokim poziomem noradrenaliny w kluczowych miejscach mózgu były mniej wrażliwe na ból wywołany utratą pieniędzy. Natomiast osoby o niższym poziomie noradrenaliny w danym obszarze mózgu charakteryzowała większa awersja do ryzyka, ponieważ ich reakcja na poniesione straty była bardziej bolesna i emocjonalna w porównaniu do osiąganych przez nie zysków.
3 Komentarze
Wiadomości dnia na www.pb.pl
2012-05-21 Indeksy odbiły na Wall Street
2012-05-21 Kalendarium, wtorek 22 maja
2012-05-21 Ropa przerwała spadkową passę
2012-05-21 Od połowy lutego zadłużenie biur podróży wzrosło o ponad 1 mln zł
2012-05-21 PZ Cormay o produkcji analizatora biochemicznego
2012-05-21 Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec marca wyniosło 780,9 mld zł

kup licencję
drukuj z Kyocerą















kjh 2012-02-21
Myślę, że media również mają swój znaczny udział w wywoływaniu histerii i pogłębieniu efektów paniki.
ppp 2012-02-21
ja sobie radzę ze stratą tak: biorę 100 zł, chowam i staram się zapomnieć gdzie schowałem i tak co miesiąc... po roku staram sobie przypomnieć gdzie to mogłem odłożyć... patrzę a tu nagle 1200 zł ... zamiast wydawać na dziwki, narkotyki i alkohol można po roku miło się zaskoczyć... to po pierwsze... po drugie w mieszkaniu mam same energooszczędne żarówki... nie chińskie led-y ale energooszczędne markowe... po trzecie wody leję tyle ile trzeba, po czwarte gazu pobieram i piec włączam tyle ile trzeba, po piąte śmieci segreguję... plastik, szkło, papier... szkody tylko, że państwo mnie nie docenia bo przy segregacji gdybym był obywatelem np.: Niemiec to był w sklepie jeszcze zwrotną kaucję dostał a tu? polsko-ruska lipa nic więcej
jur56 2012-02-21
A miał to być standardowy kolejny trend ekonomiczny podrasowany Reaganowską deregulacją i uznaniem chciwości jako pozytywnej/koniecznej cechy w biznesie .