pb.pl
licencjakup licencję      printdrukuj z Kyocerą

Przyczyna kryzysu z 2008 r. tkwi w mózgu

To ważna informacja dla zawodowych graczy giełdowych i hazardzistów. Naukowcy odkryli, że pewne substancje chemiczne oddziałujące na obszar mózgu odpowiedzialny za system nagród są kluczowe przy tym jak szybko dana osoba radzi sobie z bólem związanym ze stratą finansową – informuje Reuters.

Naukowcy postanowili przyjrzeć się temu jaki możliwy wpływ na mózgi hazardzistów, a także finansistów z Wall Street i londyńskiego City mgły mieć środki chemiczne w czasie kryzysu 2008 r.

- Patologiczny hazard, który ma miejsce w kasynach, często odbywa się również w Kasynie Wall Street i Kasynie London City – powiedział Julio Licinio, redaktor magazynu Molecular Psychiatry, w którym opublikowane zostały badania.

Z przeprowadzonych eksperymentów wynika, że noradrenalina ma kluczowy wpływ na to jak reagujemy na utratę pieniędzy.

Osoby z wysokim poziomem noradrenaliny w kluczowych miejscach mózgu były mniej wrażliwe na ból wywołany utratą pieniędzy. Natomiast osoby o niższym poziomie noradrenaliny w danym obszarze mózgu charakteryzowała większa awersja do ryzyka, ponieważ ich reakcja na poniesione straty była bardziej bolesna i emocjonalna w porównaniu do osiąganych przez nie zysków.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

3 Komentarze

kjh 2012-02-21

Myślę, że media również mają swój znaczny udział w wywoływaniu histerii i pogłębieniu efektów paniki.

ppp 2012-02-21

ja sobie radzę ze stratą tak: biorę 100 zł, chowam i staram się zapomnieć gdzie schowałem i tak co miesiąc... po roku staram sobie przypomnieć gdzie to mogłem odłożyć... patrzę a tu nagle 1200 zł ... zamiast wydawać na dziwki, narkotyki i alkohol można po roku miło się zaskoczyć... to po pierwsze... po drugie w mieszkaniu mam same energooszczędne żarówki... nie chińskie led-y ale energooszczędne markowe... po trzecie wody leję tyle ile trzeba, po czwarte gazu pobieram i piec włączam tyle ile trzeba, po piąte śmieci segreguję... plastik, szkło, papier... szkody tylko, że państwo mnie nie docenia bo przy segregacji gdybym był obywatelem np.: Niemiec to był w sklepie jeszcze zwrotną kaucję dostał a tu? polsko-ruska lipa nic więcej

jur56 2012-02-21

A miał to być standardowy kolejny trend ekonomiczny podrasowany Reaganowską deregulacją i uznaniem chciwości jako pozytywnej/koniecznej cechy w biznesie .

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu

Serwisy