pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

ZUS próbował ogolić poznańskiego fryzjera

KUP LICENCJĘ
Kamil Kosiński
Pin It email print

Przedsiębiorca nadpłacił składek. ZUS uznał jednak, że zalega. Wszedł mu na hipotekę i ustanowił zastaw na samochodzie

 

Opinie o ZUS doskonale korespondują z tytułem programu „Państwo w państwie”, który emituje Telewizja Polsat.

W najbliższą niedzielę stacja zajmie się właśnie nim. W czerwcu 2008 r. I oddział ZUS w Poznaniu zarzucił Zbigniewowi Borowskiemu, fryzjerowi z Poznania, niepłacenie składek w latach 1999-2006. Łącznie z odsetkami miał zalegać 31,8 tys. zł. ZUS postanowił ściągnąć pieniądze w trybie egzekucyjnym. Na jego wniosek Urząd Skarbowy Poznań-Grunwald — jako organ formalnie prowadzący rejestr zastawów — ustanowił zastaw skarbowy na jedenastoletnim volvo, którym jeździł fryzjer. ZUS dokonał też przymusowego wpisu hipoteki na jego nieruchomości.

— Nawet gdybym miał zaległości, to wartość domu jest wielokrotnie wyższa od tych trzydziestu tysięcy — mówi Zbigniew Borowski.

Źródło problemów

Uwagę rzemieślnika zwróciły szczegóły zastrzeżeń ZUS. W jednym miesiącu miał płacić składki, w innym nie, by potem znów je płacić. Ponadto w poszczególnych miesiącach miał np. zalegać tylko ze składkami na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, Fundusz Ubezpieczenia Zdrowotnego lub Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

— To rzucało się w oczy. Jeśli nie płaciłbym składek, to na wszystkie fundusze, a nie wybiórczo. Potem sięgnąłem do archiwum i okazało się, że mam wszystkie deklaracje DRA wraz z przypiętymi do nich kopiami przelewów bankowych — podkreśla Zbigniew Borowski.

Zaczął sprawę wyjaśniać. Domyślał się przyczyny części problemów. Zakład fryzjerski prowadzi od 1976 r., w latach 1982-2000 w formie spółki cywilnej zawartej z żoną. Gdy w 1999 r. weszła w życie ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych, pojawił się problem: jakiego numeru NIP ma używać przy płaceniu składek. Rzemieślnik twierdzi, że w ZUS poradzono mu, by za siebie odprowadzał je wykorzystując swój osobisty NIP, za żonę — jej, a za pracowników — NIP spółki.

Przez jakiś czas tak robił, ale uznał, że nie ma to sensu, i pisemnie poinformował ZUS, że wszystkie składki będzie odprowadzał na NIP firmy. Po rozwiązaniu spółki opłacał zaś składki na swój osobisty NIP.

Brak nie tylko dobrej woli

Wizyty w poznańskim ZUS ani kierowane doń pisma nie przynosiły jednak rezultatu.

Fryzjer odwołał się do wydziału ubezpieczeń społecznych Sądu Okręgowego w Poznaniu. Sąd ustalił, że po 2000 r. konta ZUS powiązane z NIP salonu fryzjerskiego i NIP żony pana Zbigniewa nie wykazują żadnych zaległości. Na koncie samego pana Zbigniewa jest zaś 662,51 zł nadpłaty. Potem okazało się, że do 2000 r. nadpłacił składek na kwotę 1295,03 zł.

W czerwcu 2010 r. sąd uchylił decyzję ZUS. Sędzia Julia Przyłębska zwróciła uwagę, że ZUS „nie podjął żadnych czynności, by sprawę powyższą wyjaśnić”, choć „dysponuje bazą danych, z której może bez problemu wygenerować stany kont poszczególnych płatników”, a operacji tej można dokonać „przy minimum dobrej woli”.

Nie kryła też irytacji postawą ZUS podczas procesu. „Zwrócić należy uwagę, że nawet po przyznaniu, że odwołujący nie posiada zaległości, organ rentowy nie zmienił swojego stanowiska w sprawie, wnosząc o oddalenie odwołania, nie złożył też wniosków o wykreślenie hipoteki i zastawu rejestrowego” — czytamy w uzasadnieniu wyroku. Z usunięciem zastawu na samochodzie wiąże się jeszcze jeden zgrzyt. We wniosku o wykreślenie zastawu ZUS nie poinformował urzędu skarbowego o właściwych przyczynach.

Ryszard Błaszyk, naczelnik Urzędu Skarbowego Poznań-Grunwald, uzasadnił więc decyzję „zapłatą należności”. To wzburzyło rzemieślnika. Przecież nie dość, że nie miał zaległości, to miał nadpłatę.

Po uzyskaniu dodatkowych wyjaśnień w ZUS naczelnik przeprosił na piśmie Zbigniewa Borowskiego za użyte sformułowanie, uchylił się jednak od odpowiedzi na pytanie, jak czuje się urzędnik państwowy oszukany przez ZUS. „Naczelnik urzędu skarbowego nie jest organem upoważnionym do wyrażania publicznie opinii i dokonywania oceny działania innych instytucji państwowych” — zaznacza w piśmie do „PB” Ryszard Błaszyk.

Granice rozsądku

Po sprawie Zbigniewa Borowskiego naczelnik Urzędu Skarbowego Poznań-Grunwald wprowadził zmiany w pracy urzędu.

„W celu uniknięcia w przyszłości sytuacji, które mogłyby wśród klientów urzędu wywoływać poczucie niesprawnego działania podległej mi jednostki, wprowadzona została zasada, iż urząd będzie zwracał się z zapytaniem do podmiotów, na rzecz których dokonano wpisów zastawów, o zasadność dalszego trwania zastawu w każdym przypadku, gdy od daty dokonania wpisu upłynie więcej niż jeden rok” — poinformował na piśmie Ryszard Błaszyk.

ZUS nie odpowiedział na nasze pytanie, czy ktokolwiek w I oddziale w Poznaniu poniósł jakiekolwiek konsekwencje za doprowadzenie do bałaganu, w którego wyniku pomówiono przedsiębiorcę płacącego składki o ich niepłacenie, oraz za wszystkie niedogodności poniesione w związku z tym przez Zbigniewa Borowskiego. Fryzjer wystąpił do sądu o odszkodowanie.

I 22 maja 2012 r. je dostał. Sędzia Piotr Brodniewicz z Sądu Rejonowego Poznań- Grunwald i Jeżyce przyznał, że „miało miejsce niezgodne z prawem zaniechanie ZUS”, a „ilość i częstość wizyt powoda w siedzibie organu rentowego w celu wyjaśnienia sprawy przekraczała rozsądną granicę”. Za rozsądne zadośćuczynienie uznał 325 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 21 lutego. Kwota ma odpowiadać wartości 10 usług w męskiej części zakładu, których w wyniku tego zamieszania nie wykonał Zbigniew Borowski, zajmując się wyjaśnianiem sprawy zamiast obsługą klientów.

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

5 Komentarze

tajfun 2012-10-19

kpina jak to w polaczce. jeden polaczek lepszy od drugiego. kraj idiotow i baranow, jedyny taki w swiecie

Rad 2012-10-19

sytuacja oraz zasądzona kwtoa to jedna wielka kpina.

WJW 2012-10-20

Przez 10 lat nasza firma nie miała problemu z uzyskaniem zaświadczenia z ZUS o niezaleganiu. Po 10 latach ZUS odmówił wydania taakiego zaświadczenia, Okazało się, że 10 lat temu nasza księgowo pomyliła sie wypełniając deklaracje i wysyłając pieniądze za luty - wpisała "za marzec". W nasęonym miesiącu przekazując deklarację (i pieniądze)za marzec wpisała prawidłowo "za marzec". ZUS nie wydał nam zaświadczenia, ponieważ stwierdził po 10 latach, że zalegamy w płaności za luty i musieliśmy zapłacić "zaległą" kwotę razem z odsetkami, żeby dostać pilnie potrzebne zaświadczenie. To, że zapłąta nastąpiła w wymaganym terminie i zarejestrowano w systemie ZUS dwie wpłay za marzec, czyli istniała nadpłaata za ten miesiąc, nie miało znaczenia.Pobrano od nas odsetki za 10 lat. Nie mieliśmy czasu na sądzenie sie i czekanie na zaświaadczenie, zapłąciliśmy. Skandalem jest to, że ZUS nie obowiązują terminy przedawnienia ogólnie obowiazujące, zgodne z k. c.

observer65 2012-10-21

Niby w wolnym kraju żyjący dzisiaj nie zauważają jakoś swojego niewolnictwa. Przymusowe, niekorzystne " ubezpieczenia" są jednym z przejawów tego socjalistycznego zniewolenia. Nikt jakoś nie chce zauważyć że żyjemy w imperium złodziejstwa i marnotrawstwa. ZUS to Zdecydowanie Udany Szwindel i piramida finansowa, która gdy runie, pociągnie za sobą również państwo polskie.

Tomek 2012-10-21

Znów pytanie, gdzie są nasi kochani politycy. To się nie dzieje od wczoraj, dlaczego jeszcze nic się nie zmieniło!!!?? Kiedy w końcu ZUS zacznie być za coś odpowiedzialny? Chcę mieć w końcu wybór, kto będzie operował moimi pieniędzmi! Czy te pieniądze, które nie trafiają dla osób które je powinny dostać, one są przeznaczone na wakacje w ciepłych krajach dla pracowników ZUS??? ... bo jeśli nikt ktoś nie wie to pracownicy ZUS dostają od nas w prezentach wycieczki np. do Tunezji.. a co należy się. Myślę że powinniśmy wiedzieć co się dzieje z naszymi pieniędzmi w ZUS,. skoro mamy obowiązek płacić składki, bez wyjścia i bez wyboru żadnego.ZUS POTRZEBUJE KONKURENCJI! Swoją drogą, macie ludzie pojęcie jakie składki płacą rolnicy? Składki do KRUS są mniejsze jak do ZUS, na dodatek ta składka jest raz na kwartał. Mimo tego KRUS działa coraz to lepiej a ZUS WYCHODZI CORAZ GORZEJ. Jak się mówi o tym, ludzie z zazdrości nie myślą o tym , że można coś w ZUS zmienić, słyszy się jedynie "a niech rolnicy też tyle płacą". Nie tędy droga tak lepiej nie będzie!!!

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Ranking gorących spółek

0.66 
0.42 
0.38 
0.30 
0.27 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu