pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Mięsny biznes stanie na dwóch nogach

KUP LICENCJĘ
Michalina Szczepańska
Pin It email print

Największa ubojnia trzody chlewnej braciom Pini nie wystarczy. Sukces na rynku wieprzowiny chcą powtórzyć w produkcji wołowiny. Zaczęli od Końskowoli.

 

Nazwisko Pini wywołało już niemałe zamieszanie wśród polskich producentów wieprzowiny, gdy Piero Pini wybudował w 2010 r. w Kutnie największą ubojnię trzody chlewnej. Teraz jego brat Romano Pini chce zrealizować równie ambitny plan na rynku wołowiny.

— Romano Pini kupił właśnie Zakłady Mięsne Końskowola i szuka dwóch kolejnych ubojni do przejęcia. Interesuje go również zakup zakładu wyspecjalizowanego w produkcji wędlin. Wołowina ma się stać drugą silną nogą mięsnego biznesu rodziny Pini w Polsce — mówi Jacek Bieniak, partner w kancelarii BWW Law & Tax Firm, która obsługuje firmy rodziny Pini w Polsce. Wołowy biznes rozwijać się będzie pod szyldem Pini Beef. Upadły zakład w Końskowoli kosztował Romano Piniego 10,5 mln zł.

Według prawnika, większość pieniędzy potrzebnych na start wołowego biznesu będzie pochodzić z pieniędzy własnych rodziny Pini.

Już wiadomo, że na ubojniach się nie skończy. — Poszukujemy również zakładu wędliniarskiego — mówi Jacek Bieniak.

Cały artykuł w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu" oraz internetowej sekcji PREMIUM>>

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Teksty Polskiej Agencji Prasowej

Komentarze

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Puls Biznesu premium

Ranking gorących spółek

0.79 
0.63 
0.62 
0.53 
0.47 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu