pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Szalony broker paliwowy

KUP LICENCJĘ
Marcin Goralewski
Pin It email print

Broker sprzedaje paliwo Orlenu po bardzo korzystnej cenie. Każdemu, w dużej ilości, od zaraz. Pachnąca nowością firma, dla której pracuje, odcina się od oferty. Orlen twierdzi, że to oszustwo. Tyle faktów

 

Notowania

LPP, euro, PKNORLEN

Oferty na sprzedaż paliwa krążą po mejlowych skrzynkach stacji benzynowych nieustannie. Jedna trafiła do naszej redakcji. „Przedstawiamy ofertę na zakup na korzystnych warunkach cenowych oleju napędowego pochodzenia PKN Orlen za naszym pośrednictwem. Odbiór paliwa bezpośrednio z baz PKN Orlen na terenie całego kraju” — czytamy w mejlu wysłanym przez brokera paliwowego.

Początek standardowej oferty handlowej. Czytamy dalej. „Dostawca jest poważną i rzetelną firmą znajdującą się w wykazie podmiotów dokonujących dostaw towarów, o których mowa w załączniku nr 13 do ustawy o podatku od towarów i usług, które złożyły kaucję gwarancyjną” — informuje broker. Ofertę składa więc firma z koncesją, a jeśli sprzedaje paliwo Orlenu z jego baz, jest pewnie przedstawicielem, dystrybutorem, pośrednikiem pracującym dla koncernu. Pozornie.

Kluczowy upust

Warunki są korzystne. Dotyczą oleju napędowego (spełniającego europejskie normy), produkowanego przez PKN Orlen, sprzedawanego z baz paliwowych PKN Orlen na terenie całej Polski, właściwie skontrolowanego i w dużej ilości. Broker informuje, że miesięcznie jest w stanie dostarczyć na potrzeby odbiorcy od 1000 m sześc. do 20 000 m sześc. Ilość hurtowa. Dla porównania: średnia stacja w dobrym punkcie sprzedaje miesięcznie 200-300 m sześc. paliwa.

Kluczowe znaczenie dla każdej ze stron ma cena. Broker proponuję bardzo atrakcyjną — opartą na cenie dnia ze strony Orlenu, pomniejszoną o 150 zł za m sześc. oraz dodatkowe 55 zł za m sześc. na tzw. pokrycie części kosztów transportu. Łączny upust sięga więc 205 zł (stacja zużywająca 300 m sześc. miesięcznie zyska ponad 60 tys. zł). Bazując na paliwie od krajowych dostawców — nikt dziś tak dobrej ceny nie oferuje. Tym bardziej nie może jej zagwarantować w dłuższym okresie. Ostrożny przedsiębiorca może pomyśleć, że w propozycji coś jednak nie gra — paliwo jest zbyt tanie. 150 zł rabatu przy dużych zamówieniach jest ceną możliwą do osiągnięcia, ofertę wyróżnia jednak dodatkowy upust. Jego konstrukcja (zwrot kosztów za transport) jest na rynku paliwowym nowa i zaskakująca.

Warunki płatności — przelew po 10 dniach od dostawy paliwa z gwarancją bankową. Ponieważ paliwowo jest z Orlenu, broker informuje, że gwarancja ma być „odnawialna i przenaszalna na firmę Orlen Paliwa”. Jak się dowiadujemy z późniejszej rozmowy z brokerem, gwarancja jest niezbędna do skorzystania z oferty. Obok publikujemy rozmowę przedstawiciela jednej z firm paliwowych z brokerem. Konkretną, wiarygodną, odnoszącą się wprost do przesłanej propozycji handlowej. Broker twierdzi, że spółka sprzedająca paliwa ma podpisaną umowę z Orlenem, paliwo będzie sprzedawane bezpośrednio z bazy Orlenu, potwierdza upust i tłumaczy meandry gwarancji bankowej. Umowę można podpisać natychmiast. Po rozmowie przesyła dokumenty rejestrowe firmy, która handluje paliwem — KRS, NIP, REGON, zezwolenie na obrót paliwem.

Z Rzeszowa na Baśniową

Owym podmiotem jest warszawska spółka Restank spółka z o.o. Według danych z KRS, 28 marca tego roku jej właścicielem i prezesem został Krzysztof Rosłon, a siedzibę przeniesiono z Rzeszowa do Warszawy, na ul. Baśniową 3. Wcześniej jej właścicielem był Krystian Nowak, który figuruje w innych spółkach zajmujących się sprzedażą paliwa z Rzeszowa (spółki Oktan, Espol - nie mylić z warszawską spółką działającą w tej samej branży Esppol) oraz rejestrze firm z koncesją na obrót paliwami płynnymi (Restank Krystian Nowak). W Rzeszowie zarejestrowana jest także działalność gospodarcza dokonana przez Pawła Więcka — pod nazwą „Restank Paweł Więcek”, sprzedająca paliwa na Podkarpaciu. Warszawska spółka z o.o. posiada koncesję wydaną w listopadzie 2012 r. Tę informację można znaleźć na stronach URE.

Pojechaliśmy do siedziby Restanku. W pokoju numer 10 rzadko pojawiają się pracownicy. W recepcji dostaliśmy numer do prezesa. Jego tłumaczenia są nie mniej wiarygodne niż rozmowa brokera: nie współpracujemy z Orlenem, dopiero rozmawiamy, może paliwo będzie od przyszłego roku i — najważniejsze — nigdy nie zaoferujemy tak dużego upustu, bo nie moglibyśmy zarabiać.

Prezes Restanku nie widział oferty brokera. Pomyłka, błąd nadgorliwego handlowca. Po prostu — wyartykułowane kilkanaście razy nieporozumienie.

Komentarz Orlenu

— Nigdy nie współpracowaliśmy z opisywaną firmą i nie jest ona naszym przedstawicielem. Z pewnością nie jest to paliwo zakupione od nas. To po prostu oszustwo i w związku z tym podejmiemy kroki prawne, by to wyjaśnić — mówi Andrzej Niedbalski, prezes spółki Orlen Paliwa.

Czy Orlen Paliwa, albo jakakolwiek inna spółka z grupy, prowadzi rozmowy z Restankiem na temat współpracy handlowej?

— Nie prowadzimy rozmów ze spółką Restank. Nie mam też informacji, by jakiekolwiek rozmowy były prowadzone z innymi spółkami w Grupie Orlen, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za sprzedaż paliwa klientom hurtowym — twierdzi Andrzej Niedbalski.

Tu się kończy dziennikarska rzetelność, a zaczyna przesłuchanie. Wystarczy. Dlaczego broker i prezes Restanku powołują się na Orlen, kiedy ten zaprzecza, jakoby współpracował czy też nawet prowadził rozmowy na temat ewentualnej współpracy? Co czeka przedsiębiorcę po zawarciu kontraktu z Restankiem? Skąd dostanie paliwo? Co można zrobić z gwarancją bankową traktowaną nie jako standardowe zabezpieczenie kontraktu, lecz instrument finansowy? Dlaczego broker proponuje tak duży rabat? W jaki sposób zarabia na tak tanim paliwie? Kto kupuje importowane przez Restank paliwo ze Wschodu (wspomina o tym broker)? W jakiej cenie? Na czym polega biznes? Broker wspomina, że to tajemnica, biznesowe know-how...

ROZMOWA PRZEDSTAWICIELA BRANŻY PALIWOWEJ Z BROKEREM PALIWOWYM

„Jest to firma, i to też jest napisane w ofercie — mądrze skonstruowane, bo to akurat nie ja pisałam tylko prawnik firmy — generalnie jesteśmy...”

— Dzwonię w sprawie oferty, którą otrzymaliśmy mejlem. To pani wysłała, tak?

— Tak, tak.

— Możemy porozmawiać o szczegółach? Jesteśmy zainteresowani.

— Nie ma problemu. Słucham.

— Jak to jest — cena jest bardzo korzystna, Orlen raczej nie sprzedaje w takich cenach. To paliwo jest z Orlenu?

— Tak, to jest paliwo z Orlenu. Tak jak jest napisane w ofercie — państwo odbieracie paliwo bezpośrednio z baz Orlenu na terenie całego kraju i jest to paliwo orlenowskie.

— Baza w Szczecinie też jest dostępna w tym systemie?

— Każda jedna baza, którą jest bazą PKN Orlen, jest dostępna. Proszę nie mylić z bazami OLPP. Klienci czasami je mylą. Bazy OLPP nie, bo to są bazy prywatne. Wszystkie bazy Orlenu, jest to paliwo bezpośrednio z Orlenu i gwarantujemy, że jest to paliwo orlenowskie, nie jest ono zlewane do żadnych innych cystern. Pan podstawia swój samochód, po wcześniejszym podpisaniu kontraktu, jest awizowany i tankowany.

— Napisaliście, że wymagana jest gwarancja bankowa przenaszalna na Orlen Paliwa.

— Tak. To jest warunek możliwości uzyskania dyskonta. To niezbędny warunek od Orlenu, który musimy spełnić, żeby móc to paliwo panu sprzedać. Taką mamy zawartą umowę z Orlenem.

— Macie umowę z Orlen Paliwa?

— Tak jest.

— I to paliwo jest tańsze, dlatego że…

— Nie wytłumaczę panu mechanizmu, przepraszam, ale to jest tajemnica handlowa spółki. Proponujemy dyskont skalkulowany z dwóch pozycji. Jedna to dyskont na paliwo, druga, że tak powiem, nazwijmy to w cudzysłowie, dofinansowanie do transportu. Taki dyskont otrzymuje pan w umowie i na fakturze.

— Jeżeli chciałbym z transportem?

— Myślę, że byłoby to możliwe. Szefowie musieliby to przekalkulować, bo to szczególny przypadek, musiałabym ustalić, jakie warunki byłyby możliwe.

— OK. Co to za firma? Skąd byśmy dostali fakturę?

— Procedura jest taka, że najpierw muszę zgłosić państwa firmę im, żeby wiedzieli, że to mój klient. Jestem brokerem, pracuję na zlecenie i mam podpisaną umowę. Odesłałabym panu dokumenty rejestrowe spółki wraz z koncesją po tym, jak zgłoszę pana jako swojego klienta. Jest to firma, która znajduje się, i to też jest napisane w ofercie — mądrze skonstruowane, bo to nie ja akurat pisałam, tylko prawnik firmy — generalnie jesteśmy, jest to spółka, która jest płatnikiem kaucji gwarancyjnej, jest na liście Ministerstwa Finansów.

— Jest na liście?

— Tak, jest na liście.

— To wymóg konieczny.

— To wymóg konieczny, ale wiele osób to myli, rozmawiałam z prawnikiem, jest to wymóg konieczny, tak jak on analizował ustawę, do paliwa importowanego, czyli tak naprawdę na handel paliwem krajowym ta kaucja nie jest potrzebna. Ze względu na to, że również spółka handluje paliwem importowanym, to wypełnia ten wymóg. Bez względu na wszystko, bez względu na to, jakim dana firma handluje paliwem, to ma pan rację, że ta kaucja zabezpiecza każdego naszego odbiorcę przed jakimiś konsekwencjami, gdyby coś było nie tak z płaceniem VAT.

— Kaucja jest odpowiedniej wysokości? Minimalna czy większa?

— Powiem szczerze, że nie wiem, nie sprawdzałam tego. Wiadomo, że zaczynali od minimalnej, teraz albo jest już zwiększona, albo ma być zwiększona. Ale wie pan, na ten nasz biznes orlenowski to się nie przekłada. Wie pan, że bez względu na wysokość wpłaconej kaucji, nawet jeśli są podmioty, które wpłaciły najniższą kaucję, to to już pana zabezpiecza przed konsekwencjami vatowskimi.

— W ofercie jest napisane, że termin płatności to dziesięć dni, a gwarancja musi być na całe miesięczne zużycie.

— Tak. Nie robimy takich dostaw, że będzie pan składał zamówienie na dany tydzień czy miesiąc. Podpisujemy umowę na dłuższy okres, maksymalnie na pół roku, jeśli ma być utrzymany dyskont, nie dłużej, bo wiadomo, że są różne wahania sytuacji rynkowej. Podpisujemy umowę na minimum cały miesiąc, choć nie zdarzyło się, żeby ktoś na taki okres podpisał. Bo my musimy podpisać też odpowiednią ilość w stosunku do Orlenu i ten dyskont możliwy jest przy większych ilościach od 1000 m sześc. Stąd jest też wymagana przez Orlen, bo proszę zwrócić uwagę, nie jest to nasz wymóg, gwarancja na miesięczny wolumen sprzedaży.

— Orlen Paliwa tego wymaga?

— Tak, Orlen Paliwa. Taka mądra to już nie jestem, ale rozumiem, że oni sobie blokują jakieś rezerwy i muszą widzieć, że tyle paliwa zejdzie im na takich warunkach i taka firma będzie je odbierała. Dyskont jest tak skonstruowany, wszystko jest dokładnie przemyślane, żeby potem nie było żadnych niespodzianek. Jeśli my się zobowiązujemy, że sprzedamy panu na określonym dyskoncie paliwo, to pan też musi się zobowiązać, że tę ilość, którą pan zadeklarował w umowie, pan odbierze.

— Od kiedy można zacząć współpracę? W przyszłym roku?

— Nie, jesteśmy już w trakcie rozmów z firmami. Od kiedy byłby pan zainteresowany?

— Musielibyśmy dopiąć sprawy, może jakieś spotkanie zorganizować?

— Mam taką propozycję. Dzisiaj panu wyślę dokumenty rejestrowe spółki i umówmy się, że w przyszłym tygodniu wysłałabym panu ogólne informacje na temat wymogów odnośnie gwarancji bankowej. Orlen Paliwa ma swoje wymogi i ta gwarancja ma wyglądać w jakiś określony sposób.

— Może jakiś wzór gwarancji bankowej?

— Tak, czy nawet wzór. Czekam, bo mam to dostać od prawnika. Dzisiaj jest na spotkaniu, właśnie w Orlenie, bo dwóch klientów przedstawiło swój draft gwarancji i on pojechał z tym, żeby pokazać, czy ta gwarancja się nadaje. Ustaliłam z nim, że może lepiej by było, gdyby zamiast brać drafty gwarancji od klientów, Orlen dał draft albo po prostu swoje wytyczne. Wysłałabym panu draft kontraktu, może miałby pan jakieś uwagi. W ten sposób byśmy rozpoczęli całą procedurę. Później umówilibyśmy się na spotkanie w celu finalizacji. Nie ma sensu się spotykać i omawiać kontraktu, wiadomo, że będzie pan chciał to przeczytać, może skorzystać z porady prawnika. Wszystko jest jasne, jaka miałaby być cena, jaką pan chce ilość. Nad kwestiami formalnymi możemy popracować sobie zdalnie. Taki mechanizm pracy sobie wyznaczyłam. Mamy duże zainteresowanie klientów z całej Polski i jeździć na każde spotkanie do każdego klienta byłoby niemożliwe. W obrębie mazowieckiego i łódzkiego cały ten tydzień jeździliśmy. Doszliśmy do wniosku, że to zbyt czasochłonne. Potem dzwoni taki poważny klient jak pan, a ja nie miałam czasu odpowiedzieć na mejla.

— OK. Dziękuję za rozmowę.

 

ROZMOWA Z PREZESEM RESTANKU

Nie mogę przecież sprzedawać paliwa ze stratą

Nie wiem, skąd taki upust. Nie ustalaliśmy takiego upustu — twierdzi Krzysztof Rosłon, prezes firmy Restank.

„PB”: Chciałbym porozmawiać na temat paliwa, które sprzedaje pana spółka. Ma być to paliwo z Orlenu sprzedawane z jego baz. Takie mejle od brokerów paliwowych krążą po stacjach benzynowych. Rozmawialiśmy na ten temat z Orlenem. Zarząd zaprzecza, jakoby z państwem współpracował. Twierdzą, że nie jest to ich paliwo.

Krzysztof Rosłon: Prowadzimy rozmowy z Orlenem. Próbujemy coś załatwić. W tej chwili nie mamy paliwa z Orlenu, aczkolwiek prowadzimy z nimi rozmowy.

— Jak należy rozumieć ofertę brokera, który tłumaczy, że sprzedaje paliwo Orlenu z bazy paliwowej Orlenu, a kontrakt można podpisać w ciągu kilku dni?

— To jest niemożliwe. Jeżeli będziemy cokolwiek mieli z Orlenu, to na pewno nie w tym roku.

— Nadużycie ze strony brokera? Nie wiem, jak rozumieć tę sytuację.

— Ja też nie wiem. Skąd się w ogóle te oferty pojawiły?

— To oferty rozsyłane m.in. przez panią G. [imię i nazwisko do wiadomości redakcji].

— Tak, rozmawiałem z tą panią. Informowałem ją, że w tym roku na pewno nie będzie żadnego paliwa z Orlenu. Wszystko jest na dobrej drodze, ale w tym roku na pewno nie będzie. Jak coś będzie, to dopiero w styczniu.

— Skąd się bierze taki duży upust na paliwo — 205 zł za m sześc.

— Nie wiem, skąd taki upust. Nie ustalaliśmy takiego upustu.

— Widział pan ofertę, którą przesyłają brokerzy?

— Dokładnie — nie. Pierwszy raz słyszę, że coś takiego jest. To niemożliwe, że taki upust dajemy. Nie mogę przecież sprzedawać paliwa ze stratą.

— Broker, działający w państwa imieniu, wprowadza w błąd klientów?

— Nie wiem, trzeba porozmawiać z brokerem.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Teksty Polskiej Agencji Prasowej

2 Komentarze

orlen II 2013-12-11

prosze ja was.... szanujcie zmotoryzowanych klientów i szanujcie obywateli... wyglada na to ze orlen doklada mi do ceny paliwa i powinienem byc wdzieczny tylko pytam za co? i jak to mozliwe skoro z roku na rok pokazuje rekordowe zyski - juz nie przychody a zyski wiec przestancie pitolic takie farmozony. shell tez bierze paliwo od orlenu i sprzedaje taniej nie wiele bo nie wiele ale taniej i jeszcze mu sie to oplaca. a ten wasze 10zł na zakupy (puszka napoju wartego 2zł sprzedajecie po 4zł)za zatankowanie 200 oleju napedowego po 5,59zł to wsadzcie sobie wiecie gdzie? i to proponuje bardzo głęboko

Karbinadel 2013-12-11

@ Orlen II * na pewno zrozumiałeś, o czym jest ten artykuł? A tak na marginesie: na widok loga "Rzetelna Firma" zawsze zapala mi się lampka ostrzegawcza :)

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Puls Biznesu premium

Ranking gorących spółek

0.61 
0.56 
0.46 
0.42 
0.34 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu