pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Skradziono dane klientów Orange

KUP LICENCJĘ
Dawid Tokarz
Pin It email print

Policja zatrzymała trzy osoby szukające w sieci kupców na dane osobowe abonentów telekomunikacyjnego giganta.

 

Notowania

POLICE

Imiona i nazwiska, numery telefonów, PESEL, NIP i dokumentów tożsamości oraz adresy tradycyjne i e-mail. Z ustaleń „PB” wynika, że wszystkie te dane osobowe setek tysięcy abonentów Orange od kilku miesięcy można było kupić w internecie. Już nie można. Jeden z potencjalnych nabywców bazy danych zawiadomił łódzką policję, a ta w czwartek i piątek w ubiegłym tygodniu zatrzymała trzech mężczyzn zamieszanych w proceder.

— Wszyscy usłyszeli zarzut z artykułu 267 kodeksu karnego,dotyczący kradzieży danych. Grozi im do dwóch lat więzienia — potwierdza Joanna Kącka, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi.

Na gorącym uczynku

Sprawa wyszła na jaw po tym, jak oferty sprzedaży danych abonentów Orange (po wyjściowej cenie 1 zł za rekord) pojawiły się w internecie. Jeden z potencjalnych nabywców skontaktował się z wystawcami oferty i umówił na zakup danych 135 tys. osób. Transakcja miała być sfinalizowana w czwartek w ubiegłym tygodniu w jednym z centrów handlowych w Łodzi.

Niedoszły nabywca zawiadomił jednak policję i zamiast transakcji doszło do zatrzymania sprzedawcy na gorącym uczynku. Dzień później w Warszawie wpadły dwie kolejne osoby, z czego jedną zatrzymano przy biurku w siedzibie Orange. Nie był to jednak pracownik operatora telekomunikacyjnego, ale firmy z nim współpracującej na zasadzie outsourcingu.

Orange nie komentuje

— Dwie osoby usłyszały zarzut uzyskania dostępu do informacji dla nich nieprzeznaczonych i ujawnienia ich innej osobie, a trzecia tylko ujawnienia takich danych. Na potrzeby śledztwa zabezpieczono liczne nośniki pamięci i laptopy, a podejrzani, mający w CV pracę w różnych firmach telekomunikacyjnych, złożyli obszerne wyjaśnienia. To dlatego nie było potrzeby stosowania środków zapobiegawczych — mówi Joanna Kącka.

Materiały zabezpieczone przez policję trafią teraz do prokuratury, która zapewne wdroży śledztwo w tej sprawie. Uzyskane dotychczas przez funkcjonariuszy informacje mogą być jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Z informacji „PB” wynika, że dane osobowe abonentów Orange były oferowane przez zatrzymanych od kilku miesięcy. Co na to wszystko przedstawiciele operatora?

— Nie komentujemy tej sprawy. Nie chcemy przeszkadzać policji w prowadzeniu śledztwa — ucina Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange. Przekonuje, że w tej sprawie nie można mówić o wycieku bazy danych z operatora, ale o ich kradzieży.

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4 Komentarze

Pippi 2013-12-17

Co to za dziwne tlumaczenie ze strony Orange. Przeciez to sa wasi klienci i wasze dane. Zarty sobie robicie....Lekcewazycie sobie ludzi i tyle.

Kacper 2013-12-17

Handel danymi jest powszechny. Różne firmy w których dokonywało się zakupów udostępniają pozyskane dane osobowe (Nazwisko, imię, adres e-mail, nr tel) innym firmom na zasadzie handlu danymi. Kto robił zakupy w Welbid (dawne KDC i Świat książki) niech się liczy z tym, że jego dane zostały przekazane (sprzedane ?) firmie iDG albo coś podobnego w nazwie.

Lomix 2013-12-17

Rzecznik Orange Polska, Wojciech Jabczyński skomentował całą sprawę na swoim blogu http://hack.pl/aktualnosci/wykradziono-dane-klientow-orange.html

Sara 2013-12-19

Dlatego trzeba monitorować swoich pracowników, są do tego różne programy, jak chociażby ten szpieg pc (z www.szpiegpc.pl a nie te chomiki z wirusami). Trzeba wiedzieć komu daje się swoje dane, a zwłaszcza kto ma w firmie do nich dostęp.

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Ranking gorących spółek

0.66 
0.42 
0.38 
0.30 
0.27 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu