pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Fiskus chce mieć haka na każdego

KUP LICENCJĘ
Jarosław Królak
Pin It email print

Fiskus obiecywał małym firmom spokojny sen, jednak w projekcie zmian w ordynacji umieścił klauzulę, która im zagraża

 

Tagi

Podatki, Prawo

Po wielomiesięcznych przymiarkach Ministerstwo Finansów (MF) opracowało projekt zmian w ordynacji podatkowej. Wynika z niego, że klauzula do zwalczania unikania opodatkowania (zwana też klauzulą obejścia prawa) będzie miała zastosowanie wobec każdej firmy, nawet najmniejszej. Wcześniej resort finansów zapowiadał, że klauzula będzie nakładana tylko na największe firmy, które dzięki tzw. agresywnej optymalizacji i sztucznym konstrukcjom prawnym uzyskują znaczne korzyści podatkowe.

Klauzula to najważniejszy element dużej nowelizacji ordynacji podatkowej, który budzi też największe kontrowersje i obawy. Wobec podatnika podejrzewanego przez fiskusa o machinacje (nawet legalne) zostanie wszczęta procedura nałożenia klauzuli, która może zakończyć się koniecznością dopłacenia zaoszczędzonego podatku z odsetkami i prokuratorem na karku.

Resort finansów chce dobrać się do skóry podatnikom, którzy dokonują transakcji w taki sposób, aby uniknąć daniny lub zapłacić mniej. W trakcie prac nad projektem Janusz Cichoń, wiceminister finansów, uspokajał jednak, że klauzuli nie muszą się obawiać małe firmy. Zapewniał, że nie będzie ona służyć ściganiu zwykłych podatników,ale głównie dużych korporacji — najczęściej międzynarodowych, stosujących sztuczne konstrukcje dla uzyskania znacznych korzyści podatkowych. Problem w tym, że tego ostatniego pojęcia MF nie chciało dotychczas zdefiniować, mimo że domagało się tego m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W marcu 2014 r. projekt założeń, bez tej definicji, przyjęła Rada Ministrów.

Dopiero teraz MF ujawniło, co rozumie pod tym pojęciem. Znaczne korzyści podatkowe to, zdaniem fiskusa, obniżenie podatku, jego uniknięcie, odsunięcie w czasie momentu powstania obowiązku podatkowego, podwyższenie kwoty nadpłaty, zwrotu podatku lub straty, które „poprzez swój rozmiar finansowy w istotnej mierze poprawiają sytuację finansową podatnika”.

Czyli ile? MF nie podaje. A eksperci nie zostawiają suchej nitki na tej koncepcji.

— To nie jest definicja, lecz lista działań, które mogą istotnie poprawić sytuację finansową podatnika. Poziom tej istotności będzie oceniany indywidualnie w każdej sprawie. To bardzo subiektywne kryterium i niebezpieczne narzędzie w rękach fiskusa. Na sytuację jednego podatnika istotny wpływ będzie miała korzyść rzędu 50 mln zł, a innego — 5 tys. zł — mówi prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów. Podkreśla, że tak sformułowana definicja spowoduje, że klauzula i represje z niej wynikające będą mogły być stosowane praktycznie wobec każdego.

— W pierwotnym założeniu klauzula miała zwalczać duże przekręty ubrane w legalne szaty optymalizacji podatkowej, a będzie mogła być wykorzystywana do uderzenia także w najmniejsze firmy.

Obawiam się, że to one, a nie „tłuste misie”, mogą najbardziej ucierpieć — dodaje prof. Modzelewski.

Więcej w serwisie Puls Biznesu Premium >>

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

19 Komentarze

VAT 100% 2014-07-18

Każdy zaksięgowany koszt podatkowy może zostać zinterpretowany jako przestępstwo. Każda faktura wystawiona dzień później jest celowym odsuwaniem w czasie momentu powstania obowiązku podatkowego.

newR 2014-07-18

Przedsiębiorca to potencjalny złodziej? Jak można tak podchodzić do grupy ludzi co przynoszą do budżetu 3/2 dochodów? To ma być zachęta do przedsiębiorczości czy zachęta do przejścia na zasiłek?

Artur 2014-07-18

Dotychczas byłem przekonany że firmę zakłada się i prowadzi w celu osiągnięcia maksymalnych zysków przy jednoczesnej zapłacie jak najniższych podatków. Tymczasem dochodzimy do sytuacji gdy firmę ma się prowadzić w celu zapłacenia jak największej daniny do państwowej kasy. Jednym słowem mam pracować dużo i wydajnie aby ktoś inny mógł czerpać korzyści. W takiej sytuacji prowadzenie firmy staje się bezcelowe a niebawem może stać się przestępstwem.

słuchacz taśm 2014-07-18

@newR to ma być zachęta do przejścia przez Gate na lotnisku

obywatel 2014-07-18

To co czytam jest nierealne, to jakaś bajka. Jak można karać przedsiębiorcę, który LEGALNIE zgodnie z obowiązującym prawem rozlicza podatek? Chyba naturalne, że każdy woli zapłacić mniej niż więcej? Nie chcecie optymalizacji podatkowych, to zmieńcie prawo tak aby luk na to pozwalających nie było! Może od razu mali przedsiębiorcy powinni oddać cały swój dochód dla fiskusa, aby nie było cienia podejrzeń o optymalizację? No jak można karać za legalne rozliczanie podatku zgodnie z obowiązującymi regułami?! Wykończcie wszystkie małe firmy, zostawcie korporacje, tylko ciekawe co zrobicie jak zaczną przelewać zyski za granicę deklarując u nas zerowe dochody...

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Ranking gorących spółek

0.66 
0.42 
0.38 
0.30 
0.27 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu