pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

T-Mobile zaczyna podnosić ceny

KUP LICENCJĘ
Magdalena Wierzchowska
Pin It email print

Telekomy od lat narzekają na niskie ceny rozmów, ale boją się je podnieść. T-Mobile zaryzykował — wprowadza podwyżkę dla niektórych klientów

 

Notowania

euro

Wojna cenowa między operatorami telefonii komórkowej i działania regulatora dramatycznie obniżyły ceny rozmów telekomunikacyjnych w Polsce. Prezesi telekomów od lat narzekają na niskie stawki, ale nikt nie odważył się ich podnieść, obawiając się, że klienci odejdą do konkurencji, trzaskając drzwiami. Zaklęty krąg postanowił przerwać T-Mobile. Rozsyła właśnie do niektórych klientów listy z propozycją nie do odrzucenia — albo zmiana taryfy, albo podwyżka.

„Już dziś zapraszamy do przejścia na nowe oferty JUMP!/ Blueconnect. Jeżeli nie zdecydują się Państwo na to, korzystanie ze starych ofert jest nadal możliwe zgodnie z niżej przedstawionymi zmianami” — napisał operator w liście do klientów. Jeśli klienci nie zdecydują się na nową ofertę, T-Mobile podniesie abonament o 5 zł brutto, a w przypadku usług dla biznesu — netto.

— Chcemy uprościć taryfy. Propozycja skierowana jest do stosunkowo małej grupy klientów korzystających z ofert nieobejmujących promocyjnego telefonu komórkowego i taryf wprowadzonych dawno temu — mówi Małgorzata Rybak-Dowżyk, dyrektor departamentu komunikacji korporacyjnej T-Mobile.

Ruch jest o tyle ryzykowny, że zmiana warunków umowy terminowej w trakcie jej trwania umożliwia klientowi wypowiedzenie i odejście do konkurencji, czego w innych okolicznościach nie mógłby zrobić bezkarnie. Pytanie, czy korzyści z podwyżki zrekompensują T-Mobile możliwe straty.

— Operator może powtórzyć błąd nC+, która podwyżki cen okupiła dużym uszczerbkiem na reputacji. Klienci T-Mobile też mogą obrazić się na operatora i zrezygnować z jego usług — mówi Grzegorz Bernatek, szef działu analiz Audytela.

Jedynym europejskim krajem, w którym operatorzy zdecydowali się na podwyżki, jest Austria. Było to pokłosie konsolidacji na rynku telefonii komórkowej. Andreas Bierwirth, szef austriackiego T-Mobile, określił ten ruch jako koniec „paktu samobójców”.

Ruch T-Mobile można interpretować jako sondowanie rynku i reakcji klientów. Jeśli przełkną podwyżkę w miarę gładko, niewykluczone są kolejne. Czy w ślady T-Mobile odważą się pójść rywale? Więcej w serwisie Puls Biznesu Premium >>

 

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

17 Komentarze

adwach 2014-07-24

dlatego za miesiąc jak kończy mi się umowa z T-mobile odchodzę do Virgin Mobile. Niby na kartę ale tylko 19gr./min a nie 39 gr jak w T-Mobile! pa pa t-mobile...... :)

QU 2014-07-24

pewnie jestem tępy ale tu chodzi o usługi telekomunikacyjne czy wciskanie gadżetów ,bo moim zdaniem to kara za nie branie udziału w gadżeto mani!!!

Artur 2014-07-24

W miarę zwiększania się świadomości konsumentów, co raz mniej klientów decyduje się na podpisanie umowy z telefonem. Po co 4 krotnie przepłacać za telefon, skoro oddzielny zakup "słuchawki" oraz usługi telefonicznej jest zdecydowanie bardziej opłacalny....

Tommy Walker 2014-07-24

Generalnie, od kiedy T-Mobile przejęło Erę GSM, ten operator schodzi na dziady. Miałem tam telefon ponad 15 lat (od powodzi w 1997 roku), ale w tym roku przeniosłem do Orange. Jeśli chodzi o ofertę dla mnie, czyli małej firmy (2-3 telefony), z opcją częstych wyjazdów do UE, nie mieli nic sensownego do zaproponowania

glews 2014-07-24

A co myśleliście szczurki, że ktoś was będzie hołubił za damski h...

Wiadomości dnia na www.pb.pl


Najlepsze blogi o biznesie

Ranking gorących spółek

0.66 
0.42 
0.38 
0.30 
0.27 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu