Przy okazji delegalizacji e-hazardu rząd chce stworzyć Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych, który umożliwi blokowanie witryn zawierających nielegalne treści i usługi. Poprawiony w grudniu projekt ustawy ma dziś trafić pod obrady Rady Ministrów. O wpisaniu na czarną listę decydować ma sąd na wniosek policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wywiadu skarbowego lub Służby Celnej. Właściciel strony może się odwołać, ale już po blokadzie. Prawnicy pytani przez DGP uważają, że blokowanie adresu URL oznacza uniemożliwienie dostępu do wszystkich treści, jakie mogłyby zostać opublikowane na danej stronie, a to można uznać za cenzurę prewencyjną. Projekt – według „DGP” – przewiduje nie tylko wstrzymywanie dostępu do treści pornograficznych (z udziałem nieletnich i zwierząt), e-hazardu prowadzonego bez zezwolenia w Polsce i witryn udostępniających informacje pozwalające dokonywać transakcji finansowych bez zgody dysponenta pieniędzy. Nowe prawo zakłada też, że swoboda świadczenia usług drogą elektroniczną może zostać ograniczona, jeżeli jest to niezbędne ze względu na ochroną zdrowia i moralność publiczną, obronność, porządek publiczny lub bezpieczeństwo państwa.
Hit "Pulsu Biznesu"
Karkosik tryska optymizmem
Wiadomości z pierwszej strony |
Z ostatniej chwili
Najczęsciej czytane DziśW ostatnim tygodniublog.pb.pl Najczęsciej komentowane DziśW ostatnim tygodniuOstatnio komentowane
Najpopularniejsze blogi Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęsciej polecane DziśW ostatnim tygodniuNajczęściej drukowane Dziś
W ostatnim tygodniu |
| ||||||||||||||||||||||||||||||||