pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Petro Poroszenko i jego Roshen ruszają w Polskę

KUP LICENCJĘ
Michalina Szczepańska
Pin It email print

Roshen otworzył biuro w Warszawie i buduje zespół handlowców. Jeden z największych producentów słodyczy na świecie chce trafić u nas do pierwszej piątki. Branża ostrzega, że łatwo nie będzie.

 

Roshen Europe (RE), spółka córka Roshen Confectionery Corporation, jednego z największych producentów słodyczy na świecie, należącego do ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenki, zarejestrowała się w Polsce. Kilka tygodni temu szukała pracowników, m.in. specjalisty ds. obsługi klienta, regionalnego kierownika sprzedaży, przedstawiciela handlowego, key account managera i księgowego-analityka.

— W ciągu 5 lat chcemy zostać jednym z pięciu największych graczy na polskim rynku. Patrzymy uważnie, co robią Wawel, Wedel, Colian i Mieszko — mówi Artur Martyniuk, prezes RE w Polsce.

Czas i koszty

— Wejście na polski rynek słodyczy z marką praktycznie nieznaną konsumentom to bardzo kosztowny i czasochłonny proces. Polska to konkurencyjny rynek z silnymi krajowymi i międzynarodowymi markami. Wiele zależy nie tylko od nakładów finansowych, ale też portfela produktów — mówi Maciej Herman, dyrektor marketingu i sprzedaży w Lotte Wedel. Mimo to ruch Roshena go nie dziwi.

— Zapewne kłopoty fabryki w Rosji i sytuacja polityczna na Ukrainie skłaniają firmę do poszukiwania nowych rynków, które pozwoliłyby odbudować utraconą sprzedaż — komentuje Maciej Herman. Roshen chwali się produkcją ponad 320 rodzajów słodyczy — od batonów, przez czekolady, galaretki, karmelki i wafle po biszkopty. Ma zakłady na Ukrainie, Litwie i Węgrzech.

Do niedawna produkował jeszcze w Rosji i eksportował na tamten rynek. Rosjanie wprowadzili jednak embargo na słodycze spółki i m.in. z tego powodu jej sprzedaż spadła w ubiegłym roku o 25 proc. (w porównaniu z 2012 r.). Do tego rosyjski zakład giganta został niedawno przejęty przez tamtejsze władze.

— Polski konsument jest otwarty na nowości, a duży międzynarodowy koncern ma na pewno sporą siłę przebicia. Pytanie, jak kojarzą się Polakom ukraińskie słodycze — czy na pewno z jakością, a nie tanimi produktami — dodaje jeden z branżowych ekspertów, chcący zachować anonimowość , zaznaczając, że postrzeganie niekoniecznie odpowiada rzeczywistości. Roshen się nie boi.

— W ciągu 12 miesięcy chcemy zbudować solidną dystrybucję. Potem przyjdzie czas na kampanię marketingową. Nasze produkty są już w dwóch sieciach handlowych, negocjujemy z kolejnymi. Interesuje nas też wejście w kanał tradycyjny [małe, pojedyncze sklepy — red.]. Poszerzamy również portfolio produktów dostępnych w Polsce — na razie sprzedajemy m.in. karmelki i żelki. Później dołączą do nich wyroby czekoladowe — mówi Artur Martyniuk.

Polska nie jest dla Roshena całkiem dziewiczym rynkiem. Od kilkunastu lat działa w Jarosławiu spółka handlująca słodyczami koncernu, choć niebędąca własnością grupy.

Oczekiwania i realia finansowe

Petro Poroszenko, kandydując w ubiegłym roku na urząd prezydenta, obiecywał, że po wejściu do polityki sprzeda czekoladowy biznes. Tak się jednak nie stało. Agencja Reuters wśród potencjalnie zainteresowanych Roshenem wymieniała azjatycką grupę Lotte, do której należy Wedel.

Niedawno Bloomberg pisał o zainteresowaniu Nestle, twierdząc, że do transakcji nie doszło m.in. z powodu nadmiernych oczekiwań finansowych właściciela. W opublikowanym w marcu tego roku rankingu Candy Industry widać spadek przychodów grupy z ponad 1 mld USD do 800 mln USD, powodujący osłabienie pozycji w rankingu o dwa miejsca.

W tym roku, według zapowiedzi przedstawicieli Roshena, cytowanych przez Bloomberga, przychody nie przekroczą 500 mln USD. W prognozie nie uwzględniono sprzedaży w Rosji, dotychczas głównego rynku dla Roshena, a obecnie określanego jako „zbyt nieprzewidywalny”. Mimo kłopotów koncern zapowiedział inwestycje warte 50 mln USD — przede wszystkim w nowe moce produkcyjne.

© Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3 Komentarze

drej 2015-06-24

Co z embargiem na polskie mięso , brak konsekwencji rzadu , kto, tak dba o polskie interesy !!!

asd 2015-06-24

sikorski, mucha, Sienkiewicz, tusk, kopacz, piechocinski, Sawicki i można jeszcze kilkoro wymienić

Mariusz 2015-10-08

Super, że wreszcie wchodzą do Polski. Szukałem ich bardzo długo na polskich rynkach, ale znalazłem tylko w internetowym atat. Polecam najbardziej Roshen de luxe nut cream!

Wiadomości dnia na www.pb.pl


News

Tak straszno, że aż śmieszno

Nicolas Winding Refn,...
News

Tabloidowa polityka PiS

Dwie okładki w taboidach, słowa „skandal” i „koryto+”...
News

Oddolny projekt V4 zaskoczy UE

Najmocniejsze spoiwo V4,...
News

Recykling to nie hasło PR

Od lat w Polsce mówimy o...
News

Dobra zmiana na razie popości

Zdumiewające jest...
News

Podwyżki dla władzy? Najpierw obetnijmy...

Czy da się podwyższyć...
News

Dobra zmiana sama się wyżywi

Wynagrodzenia wierchuszki...
News

Posłowie PiS zagonili rząd do matematyki

Od czego zaczęli wtorkowy...
Najlepsze blogi o biznesie

Ranking gorących spółek

0.66 
0.42 
0.38 
0.30 
0.27 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu