pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Grecja małym druczkiem

KUP LICENCJĘ
Z Brukseli Jakub Krupa
Pin It email print

Niedzielne spotkanie ws. Grecji nie miało precedensu. Po raz pierwszy w historii strefy euro konkluzje ze wspólnego posiedzenia ministrów finansów nie uzyskały poparcia wszystkich członków.

 

Notowania

euro

Głos odrębny greckiego ministra Janisa Warufakisa został zredukowany wyłącznie do przypisu, a pozostali uczestnicy spotkania - obradowali dalej, już bez niego na sali. Europejscy liderzy mają świadomość, że na przyszłotygodniowe referendum muszą mieć plan B.

Tym bardziej ironiczne było, że jeszcze w czwartek - kiedy nowe porozumienie z Grecją było wcale niewiele bliżej - liderzy państw obradujący podczas Rady Europejskiej postanowili nagrodzić tytułem Europejczyka Roku byłego ministra finansów Francji i szefa Komisji Europejskiej, Jacquesa Delorsa, jednego z architektów wspólnej waluty. Co bardziej złośliwi komentowali, że to ostatnia chwila na takie ordery.

W weekend atmosfera w Brukseli była gorsza. Pesymistyczny ton wypowiedzi ministrów wchodzących na obrady Eurogrupy nie zmienił się ani o trochę, kiedy wieczorem opuszczali budynek Rady Europejskiej. Według nieoficjalnych doniesień zza zamkniętych drzwi, jedynie Francja deklarowała gotowość dalszego prowadzenia negocjacji z rządem w Atenach i przedłużenia dotychczasowej umowy w celu znalezienia porozumienia. Niemiecki minister finansów Wolfgang Schauble - już po wyjściu ze spotkania - nie ukrywał, że ma dość zachowania Ciprasa i Warufakisa.

- Nie widzę żadnej możliwości żadnego przedłużenia obecnego programu, który wygasa we wtorek - deklarował.

Jego holenderski odpowiednik i szef Eurogrupy Dijsselbloem poszedł jeszcze dalej. - Nawet w przypadku poparcia Greków dla porozumienia z instytucjami, istniałyby wątpliwości co do wiarygodności obecnego rządu greckiego w dalszych negocjacjach - powiedział.

Podczas wieczornego wystąpienia przed swoim parlamentem odpowiedział im sam grecki premier.

- Nie będziemy pytali Schauble ani Dijsselbloema o pozwolenie na referendum. Demokracja się narodziła tutaj, w Grecji, i wiemy, jak z niej korzystać - ripostował.

Kiedy jego poprzednik, Antonis Samaras, oskarżał go o brak odpowiedzialności za państwo i argumentował, że głos za odrzuceniem porozumienia w referendum to głos za bankructwem kraju, Tsipras odpowiedział, że "jedynym celem MFW i instytucji unijnych jest upokorzenie Grecji i zabranie naszej godności, a nie rozwiązanie problemu".

Ale ta retoryka może nie wystarczyć. Pomimo tego, że parlament w nocnym głosowaniu przed 3 rano ateńskiego czasu zdecydował o przyjęciu wniosku o referendum, wciąż niejasne pozostaje dokładne brzmienie pytania, ani co konkretnie będzie przedmiotem głosowania. Propozycja porozumienia kredytodawców, którą chciał poddać pod ocenę Tsipras, wygasa we wtorek, więc w niedzielę głosowanie nad nią będzie mijało się z celem. Wciąż nie ma również odpowiedzi na pytanie o to, co konkretnie miałoby oznaczać odrzucenie porozumienia: jaka jest kontrpropozycja? Tsipras tego nie wyjaśnił.

Vassilis Monastiriotis, ekonomista z London School of Economics and Politicial Science, powiedział w rozmowie z "Pulsem Biznesu", że techniczne zorganizowanie referendum w tak krótkim terminie wydaje się być "ekstremalnie trudnym zadaniem, ale rząd i Syriza będą chciały doprowadzić do niego za wszelką cenę".

- Syriza poszukuje legitymizacji dla ich decyzji, jakakolwiek by ona nie była. Większość posłów chciałaby doprowadzić do Grexitu, ale boją się odpowiedzialności. Z kolei zmiana stanowiska byłaby możliwa tylko, jeśli Syriza potrafiłaby wytłumaczyć to wyborcom i utrzymać przy władzy, a to wydaje się być bardzo trudne - tłumaczył Monastiriotis.

- W pewnym sensie, obawiam się, że nie ma już możliwości porozumienia - dodał.

Referendum zaplanowane jest na niedzielę, 5 lipca.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Teksty Polskiej Agencji Prasowej

5 Komentarze

Hagen 2015-06-28

Za chwilę się przekonają, co znaczy bankructwo bez pasów bezpieczeństwa z UE, MFW i EBC przecież ludzie ich powieszą, na głównym placu będą wisieć Tsipras i Warufakis. Obecne koszty kryzysu i skutki to przy tym co się stanie to będzie pikuś.

Scottie 2015-06-28

Przeciwnie. Od tego momentu kryzys się skończy. Oczywiście po przewartościowaniu aktywów.

grecka bieda 2015-06-28

grecja jest mocno przewartościowana kraj bez znaczenia dla gospodarki światowej i nie powinien być wcale w takiej uwadze mediów jak to jest obecnie

Hagen 2015-06-28

Scottie - co się skończy, gdyby nie EBC i mechanizmy płynności to już mielibyśmy koniec greckiego systemu bankowego, do tego dojdzie, ten chaos gospodarczy i kryzys walutowy mogą nie mieć końca, na razie Euro trzyma jakoś Greków przy życiu, kryzys walutowy rąbnąłby ich mocniej, niż wszystkie oszczędności.

Condor 2015-06-29

taki Hagen chece byc wieszczem rozwoju sytuacji......zabawne....Ty nawet nie masz pojecia czym ten kryzys dla wszystkich sie moze skonczyc wiec po co sie wysilasz.....

Wiadomości dnia na www.pb.pl

Ranking gorących spółek

0.66 
0.42 
0.38 
0.30 
0.27 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu