pb.pl
w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Rusza proces Amber Gold

KUP LICENCJĘ
PAP, DI
Pin It email print

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku staną w poniedziałek b. prezes spółki Amber Gold Marcin P. i jego żona Katarzyna P., oskarżeni m.in. o oszustwo znacznej wartości i pranie brudnych pieniędzy. Ze względów bezpieczeństwa otwarte będzie jedno wejście do budynku.

 

Tagi

Prawo

Notowania

srebro, złoto, platyna

 Od tego teksu opublikowanego w "Pulsie Biznesu" zaczęła się afera Amber Gold >>

 Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski poinformował PAP, że zastosowanie szczególnych środków ostrożności podyktowane jest dużym zainteresowaniem procesem.

 "W dniach marcowych i kwietniowych rozpraw czynne będzie tylko jedno wejście do sądu (główne, od ul. Nowych Ogrodów - PAP). Prowadzona będzie wzmożona kontrola osób i przedmiotów - toreb, teczek i bagaży. Wydano wszystkie 20 kart wstępu dla dziennikarzy, którzy zamierzają obsługiwać proces. Dla publiczności, która będzie także potrzebować wejściówek, przewidziano na sali 80 miejsc" - dodał sędzia.

 Poniedziałkowa rozprawa ma rozpocząć się o godz. 9.00 i trwać sześć i pół godziny. W poniedziałek oraz na drugiej rozprawie w czwartek sąd zamierza przesłuchać oboje oskarżonych. Na kolejne będą wzywani świadkowie.

 W akcie oskarżenia prokuratura uznała, że przed sądem powinno się przesłuchać prawie 430 świadków. Natomiast wniosek o przesłuchanie wszystkich pozostałych pokrzywdzonych (łącznie jest ich ok. 19 tys. osób - PAP), został złożony przez obrońcę oskarżonego Marcina P.

 "Wnioski dowodowe sąd będzie rozpoznawał w czasie procesu. Na razie planuje przesłuchanie oskarżonych, oskarżycieli posiłkowych i ponad 400 świadków wnioskowanych przez prokuratora. Co do pozostałych pokrzywdzonych decyzja zapadnie już w trakcie procesu" - wyjaśnił Adamski.

 Postępowanie sądowe ws. afery Amber Gold ma się toczyć 2-3 razy w tygodniu. Na marzec wyznaczone zostały trzy, a na kwiecień dziewięć terminów rozpraw - ostatnia, jak na razie, przypadnie 22 kwietnia.

 Proces przeciw Katarzynie i Marcinowi P. będzie rozpoznawany w składzie jednego sędziego. Jednocześnie, na wypadek jego niedyspozycji, wyznaczony został także sędzia zapasowy.

Oskarżony ma obrońcę z urzędu, a oskarżona z wyboru.

 Pod koniec grudnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował ograniczyć liczbę oskarżycieli posiłkowych występujących w sprawie do 10. Będą nimi: Komisja Nadzoru Finansowego oraz 9 osób fizycznych. Jako kryterium wyboru oskarżycieli posiłkowych sąd przyjął kolejność złożonych oświadczeń. O status czynnego udziału w procesie Amber Gold w postaci oskarżyciela posiłkowego wnioskowało do sądu 148 osób, w tym m.in. Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez Amber Gold oraz syndyk masy upadłości spółki Józef Dębiński.

 Jak wyjaśnił Adamski, dopuszczenie przez sąd do udziału w sprawie wszystkich 148 osób spowodowałoby brak możliwości sprawnego przeprowadzenia postępowania sądowego, a nawet paraliż mającego się rozpocząć procesu.

 Akt oskarżenia z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, liczący prawie 9 tys. stron, wpłynął do gdańskiego sądu pod koniec czerwca 2015 r. Według prokuratury Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Zostali także oskarżeni m.in. o działalność parabankową i pranie brudnych pieniędzy, które wyłudzili od klientów spółki.

 Marcin P. na proces oczekuje w areszcie w Gdańsku, do którego został przewieziony w sierpniu z aresztu śledczego w Piotrkowie Trybunalskim. Z uwagi na zapewnienie mu bezpieczeństwa przebywa on w jednoosobowej, monitorowanej celi.

 Katarzyna P. natomiast przebywa w areszcie śledczym w Grudziądzu, gdzie działa oddział położniczo-ginekologiczny oraz są warunki do opieki nad dziećmi. Według doniesień mediów, oskarżona podczas wcześniejszego pobytu w areszcie zaszła bowiem w ciążę.

 Według prokuratury Katarzyna i Marcin P. działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z tej działalności stałe źródło dochodu. W sumie Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Grożą im kary do 15 lat więzienia.

 Oskarżeni w trakcie śledztwa nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień, bądź składali je sprzeczne z prokuratorskimi ustaleniami. W śledztwie, prowadzonym wspólnie z ABW, przesłuchano prawie 20 tys. świadków, a akta sprawy liczą ponad 16 tys. tomów.

 Według prokuratury spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku.

 Zdaniem śledczych klienci od początku przy zawieraniu umów byli wprowadzani w błąd co do sposobu przeznaczenia zainwestowanych przez nich pieniędzy - zapewniano ich, że za pieniądze kupowane będzie złoto, srebro lub platyna, co potwierdzać miały wystawiane certyfikaty. Lokaty rzekomo miały być ubezpieczone i gwarantowane przez Fundusz Poręczeniowy AG, na który klienci musieli wpłacać 1 proc. wartości każdej lokaty.

 Obok oszustwa znacznej wartości oskarżonym zarzuca się także pranie pieniędzy wyłudzonych od klientów parabanku. Oskarżeni wielokrotnie - według śledczych - przelewali je na różne konta bankowe m.in. spółek grupy Amber Gold oraz innych podmiotów i osób.

 Jak ustalono, ostatecznie zainwestowane pieniądze przed upadkiem spółki odzyskało zaledwie ok. 3 tys. z prawie 19 tys. jej klientów - w sumie było to niemal 291 mln zł.

 Katarzyna i Marcin P. pieniądze pozyskane z lokat wydawali na rozmaite cele - m.in. na finansowanie linii lotniczych OLT Express (nieistniejący już przewoźnik, w którym głównym inwestorem była Amber Gold) przeznaczono prawie 300 mln zł. Część dochodów szła też na wynagrodzenia. Ustalono, że z tego tytułu oskarżeni wypłacili sobie 18,8 mln zł.

 Marcin P. przebywa w areszcie od sierpnia 2012 r., Katarzyna P. została aresztowana w połowie kwietnia 2013 r.

 Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Teksty Polskiej Agencji Prasowej

Komentarze

Wiadomości dnia na www.pb.pl


News

W Chinach Robert Lewandowski przegrał ze...

Na europejskich...
News

Nacjonalizacja OFE?

Czyżby nacjonalizacja OFE była kolejną cegiełką do...
News

Czy PiS dobije OFE i giełdę

Rząd ponoć pracuje nad...
News

Kanton i głosy z Pearl River

31 dziennikarzy zderzyło...
News

Polska biurokracja – co trzeba naprawić w...

Wiemy co jest do poprawy....
News

Kontrakty terminowe na WIG20 na piątek,...

Kontrakty terminowe na...
News

Nie ma mocnych na dolara? Jest

Słaby złoty i...
News

Co Chińczyk Polakowi chciałby pokazać

Gdyby nie koleżanka, tego...
Najlepsze blogi o biznesie

Ranking gorących spółek

0.70 
0.52 
0.43 
0.38 
0.30 

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu