31.07.10Niedziela 01.08.10
WsteczWyślij znajomymDrukujZmniejsz czcionkęPowiększ czcionkę

Walter goni ojca Rydzyka
Rafał Kerger
Puls Biznesu, pb.pl,26.01.2009 07:44
Czytaj komentarze (38)
Dwa kanały religijne rywalizują o widownię. Kanał koncernu Mariusza Waltera i Jana Wejcherta — Religia.tv — rozpoczął pogoń za TV Trwam — konkurenta z imperium ojca Tadeusza Rydzyka.

Ta druga reklamuje się jako telewizja katolicka. Pierwsza — jako kanał religijny. TV Trwam prowadzi fundacja, część koncernu medialnego ojca Rydzyka. Religia.tv to projekt świeckich biznesmenów, założycieli największego nad Wisłą koncernu medialnego. Jedna — to tuba tzw. Kościoła toruńskiego. Druga — poplecznik tzw. kościoła łagiewnickiego. Gwiazdy TV Trwam? Jerzy Robert Nowak i Stanisław Michalkiewicz. Gwiazda Religia.tv? Szymon Hołownia.

Różnic między obiema stacjami jest sporo, chyba więcej niż podobieństw. Ale na rynku telewizyjnym konkurują. Głównie o prestiż. W ostatnim tygodniu kanał należący do ITI rozpoczął poważną rywalizację ze starszym konkurentem.


Ryba znakiem stacji

Ulica Goplańska. Osiedle domków jednorodzinnych naprzeciw siedziby ITI w Warszawie. Przy domofonie mała ryba. Znak stacji Religia.tv. W środku kilka pomieszczeń. W piwnicy montażownia. Też mała, ze ścianami obłożonymi tekturą na kurze jaja.

Miejsce, gdzie powstaje Religia.tv, jest znacznie skromniejsze niż to, które w Toruniu ma telewizja ojca Tadeusza Rydzyka. Ale też według dostępnych danych kanał tematyczny ITI wciąż ma mniej więcej dziesięć razy mniejszą widownię niż TV Trwam. Może się to jednak zmienić. Niedawno największa telewizja kablowa UPC Polska (1 mln abonentów) ogłosiła, że zamienia w pakietach telewizję z Torunia na Religię.tv.

— Aby działać zgodnie z prawem, nie możemy dystrybuować kanałów bez zgody nadawcy, a przedstawiciele TV Trwam nie wyrazili woli podpisania umowy na dystrybucję kanału w naszej sieci — wyjaśnia Patrycja Gołos z UPC Polska.

Nie wyklucza jednak dalszych negocjacji z Toruniem i mówi, że właśnie tłumaczą widzom zmianę, po której nie ma jednak poważnych protestów.

— Jasne, że zdarzają się klienci, dla których ta zmiana programowa jest powodem do rezygnacji z usługi. Ale takich decyzji jest o wiele mniej, niż się spodziewaliśmy — dodaje Patrycja Gołos.

Inna widownia i wsparcie

Ks. Kazimierz Sowa jest zadowolony, że wszedł ze swoim kanałem do UPC. Tym bardziej, że właśnie skończyła się pierwszą kampania reklamowa Religia. tv. Pokazano w niej różnorodność kultur i wyznań, a także ich pokojowe współistnienie — w spocie kapłani czterech religii, mimo ewidentnych różnic, wspólnie ćwiczą na siłowni i przyjaźnią się. Ks. Sowa zdradza, że wkrótce jego kanał będzie też dostępny w kablu Vectry. Prawdopodobnie trafi także do oferty Cyfrowego Polsatu (w ramach renegocjacji umów między Polsatem i  TVN, które właśnie trwają). A jest już obecny w Cyfrze+.

— Po niespełna roku od rozpoczęcia dystrybucji naszego kanału poza platformą n jesteśmy zadowolenia z wyników. Liczba widzów na minutę wzrosła nam od października trzykrotnie — mówi ks. Sowa.

Woli jednak uciekać od porównań ze stacją z Torunia.

— Nawet nie wiem, czy gdyby na kanale Trwam cały tydzień chodziła plansza "przepraszamy, brak sygnału", ktoś by się wzburzył. Ich widzowie są tak zdyscyplinowani, że pewnie by pomyśleli, że tak ma być i już. My liczymy na inną widownię. Chcemy robić telewizję jakościową. Od rywalizacji między Kościołem toruńskim i łagiewnickim też uciekam. Bo ona raczej odznacza się tym, że ci z Łagiewnik jadą do Częstochowy, a ci z Torunia są bardzo bogobojni, pielgrzymując do Łagiewnik. Jeżeli jednak ktoś chce to porównywać — to ja mu nie zabronię — uśmiecha się ks. Sowa.

Zaraz jednak — jakby sobie zaprzeczając — dodaje:

— Projekt Religii.tv konsultowałem z arcybiskupem Nyczem. Dostałem też zgodę od kardynała Dziwisza. Ale rzeczywiście — arcybiskup Głódź z Gdańska, arcybiskup Michalik z Przemyśla ani ich księża do Religii.tv przychodzić nie chcą — przyznaje ks. Kazimierz Sowa.

TVN chce misji

Kierownictwo TV Trwam nie odpowiedziało na naszą prośbę o wypowiedź. Pewne światło na dalszy rozwój religijnych telewizji rzuca profesor Wiesław Godzic.

— TV Trwam to jest telewizja wiary. Religia.tv bardziej odwołuje się do intelektu. Pierwsza jest skierowana do katolików, druga — do wszystkich otwartych na tematy religijne, także w obrębie różnych wyznań — uważa medioznawca.

Według niego, tak już pewnie pozostanie.

— Drogi tych stacji będą się, wraz ze wzrostem oglądalności i zasięgu Religii.tv, jeszcze bardziej rozchodziły. Jedni drugich po prostu nie przekonają. Religia. tv nie jest jednak wymierzona w ojca Rydzyka. To strategiczny pomysł TVN na domknięcie oferty tak, by móc już jasno i bez kompleksów powiedzieć, że to oni, a nie TVP, realizują dziś tak zwaną misję — nie tylko w informacji i innych dziedzinach, ale nawet jeśli idzie o tematy religijne. Tyle, że robią misję nie za pieniądze podatników, a za prywatne — kwituje Wiesław Godzic.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem


Wyślij znajomymDrukujZmniejsz czcionkęPowiększ czcionkę

Komentarz Czytaj komentarze (38)

 
Hit "Pulsu Biznesu"
Wiadomości z pierwszej strony
Dodaj nas!
Stanisław J. Majcherczyk Blog

Stanisław J. MajcherczykRestauracyjnym szlakiem: Podniebne "przysmaki" (3)