Otwieramy.pl intryguje, prezentując na głównej stronie jedynie zdjęcie zaniedbanego korytarza, kończącego się drzwiami. Zza nich bije tajemnicze światło. Na ścianach napisy „Nowa era zarabiania w internecie”, „Nadchodzi lepsze” i „Pierwsi zarobią najwięcej”. Eh, jest matriksowo. Przewija się motyw z filmu braci Wachowskich — hasło „Follow the X”. X wzięło się od środkowej litery nazwy Nexto. Pierwotny wzór działa na wyobraźnię: przychody z filmu przekroczyły miliard dolarów! — Nasz marketing? Taki z gatunku wyrazistych, głoś-nych — przyznaje Mateusz Chłodnicki, jeden z pomysłodawców i właścicieli projektu Nexto.pl. Sprzedaż książek i gazet, choćby w sieci, nie robi już wrażenia. Ale oferowanie ich nie na papierze, lecz w cyfrowej formie wygląda na zabieg trochę szalony. W Polsce. To nie będzie amatorska stronka, lecz potężna machina. Nexto.pl (start: 10 stycznia) ma być swego rodzaju centrum wirtualnego papieru i treści. Przez sieć e-partnerów ma sprzedawać także „Puls Biznesu” w formacie przyjaznym do czytania na ekranie. I to właśnie partnerów kusi otwieramy.pl. Dotychczas udało się zwabić ponad 125 tys. osób. Myśl złota Nexto.pl — mieszanka trzech osobowości działających w jednej branży, choć na różnych biegunach. Wisienką na torcie jest wkład finansowy funduszu MCI (zgodził się zainwestować do 1,5 mln zł). Tomasz Czechowicz i spółka nie są filantropami... Plany? Nexto.pl winno być rentowne najpóźniej po roku — właśnie dzięki niespotykanemu w sieci rozmachowi i skali. — Mamy sprawdzony model biznesowy. Partnerom nie obiecujemy złotych gór. Dajemy im dobry, dopracowany produkt, dający możliwość konfiguracji i indywidualizacji. Będziemy go rozwijać. Internauci już mogą zakładać własne kioski, sami będą też wybierać ich asortyment z naszej oferty — zaznacza Mateusz Chłodnicki. Na własnej skórze sprawdził, czy na wirtualnym papierze da się zarobić. Od kilku lat prowadzi w sieci wydawnictwo Złote Myśli. Strona zlotemysli.pl oferuje 205 e-booków, miesięcznie sprzedaje się ich ponad 3,5 tys. Partnerzy promujący książki na swoich blogach i stronach zarobili już ponad pół miliona złotych. Do współpracy zachęca to, że dostają 40 proc. wartości sprzedanych e-książek. — Najlepsi wyciągają po 1,3 tys. miesięcznie, a że są w kilku programach partnerskich, to zbierają całkiem ładne sumy — szacuje Mateusz Chłodnicki. Złote Myśli mają kilkanaś-cie tysięcy dystrybutorów — i tu tkwi chyba siła ich sukcesu. Miesięcznie przynoszą ponad 100 tys. zł dochodu, choć nie oferują książek znanych autorów. Co więcej: w tym internetowym wydawnictwie pokazują się głównie stuprocentowi debiutanci. Ale się sprzedają — najlepiej ci, co piszą praktycznie. — Do dziś królują poradniki i książki związane z tematyką motywacji — przyznaje Mateusz Chłodnicki. Cyfra daje kopa Złote Myśli są dla tych, którzy swe złote myśli spisują niekoniecznie do szuflady. W Top 10 króluje seria o tajnikach inwestowania na warszawskiej giełdzie. Na Nexto.pl — wśród tysiąca książek, gazet i audio-książek — znajdą się też pozycje ze Złotych Myśli. Nacisk na termin „praktyczne” będzie jednak mniejszy. Pojawią się i poradniki, książki naukowe, i beletrystyka czy podręczniki do nauki języka. Wydawnictwa W. A. B, Lektorklett, księgarnia internetowa Literatura.net.pl, Wolters Kluwer czy Wiedza i Praktyka już zdecydowały się podpisać umowy z Nexto.pl. Ceny mają być niższe od wydań tradycyjnych o 30-50 proc. — Wielu wydawców przyczaiło się i czeka, co z tego będzie. Jak dobrze, no to wejdą w ten biznes. Część z nich jest jednak nieprzygotowana na cyfrową książkę, bo nie ma zdygitalizowanej treści lub umów z autorami o rozpowszechnianiu ich prac w takiej formie — uważa Bartosz Roszkowski, prezes i udziałowiec Nexto.pl. Lada chwila zniknie z obiegu jego firma Netpress Digital, której działalność przeniesie się do Nexto. Netpress sprzedaje czasopisma od ponad czterdziestu wydawców (można kupić „Politykę”, „Wprost”, „Puls Biznesu”, ale też „Zwierciadło” czy „Machinę”). — Mamy umowę na wyłączność z Zinio Systems — te rozwiązania pozwalają wygodnie przeglądać elektroniczną prasę i książki — zaznacza prezes Nexto.pl. Dwie czołowe firmy w Polsce, jeśli chodzi o sprzedaż cyfrowych treści, łączą siły. Poznaniak Mateusz Chłodnicki ma doświadczenie w budowie sieci partnerów i niebanalnym marketingu. Jego wspólnik ze Złotych Myśli — gliwiczanin Marcin Kądziołka — stworzył oprogramowanie na potrzeby wirtualnego wydawcy. Teraz sam już nie pisze, przy Nexto pracuje ponad 30 osób. — Mateusz miał i ma ciekawe pomysły, które ja potrafię wraz z zespołem przekuć na rzeczywistość. Teraz robimy coś nowego, co nas bawi, daje kopa — przyznaje Marcin Kądziołka. Wraz z Chłodnickim są udziałowcami spółki Netina, która nie tylko posiada Złote Myśli, ale m.in. tworzy internetowe aplikacje biznesowe. Wygoda dla mas Zarządzanie i negocjacje to domena Bartosza Roszkowskiego z podwarszawskiego Halinowa. To on skusił MCI. Trio jest młode, razem przekroczyli ledwie osiemdziesiątkę. Mają zapał, pomysły, śmiałość... Strach? Nie za bardzo, w końcu więcej jest do zyskania niż do stracenia. Jeśli ryzyko — to głównie technologiczne. By Nexto.pl działało na wielką skalę, muszą upowszechnić się czytniki do e-książek. Bo czytanie na ciężkim laptopie bywa męczące, a baterie trzymają ledwie kilka godzin. Co innego czytniki z ekranami — choćby w technologii e-ink, świetnie imitujące nadruk na papierze. Ich podstawowa wada? Ano, cena. Czytnik Philipsa — iLiad — kosztuje ponad 2 tys. zł. Rok w nowych technologiach to wciąż mnóstwo czasu. Gdzie na progu 2009 r. będzie Nexto? Może w tysiącach kieszeni Polaków, z dobrym, tanim i modnym czytnikiem. Na razie szefowie internetowej spółki widzą szansę we współpracy, na zasadzie pośrednika, z serwisami Empiku, Merlina i innymi większymi księgarniami. — Myślimy też na serio o działalności na wschodzie i zachodzie Europy — zdradza Mateusz Chłodnicki. MCI, choć ma mniejszościowe udziały w spółce, za bardzo nosa w działania twórców Nexto nie wtyka. W końcu zainwestowało w ludzi, a ci pokazali, że wiedzą, jak rozkręcać wydawniczy matriks. O sukcesach Nexto inwestorzy z przyjemnością poczytają w gazetach. Niekoniecznie tych szeleszczących. Karol Jedliński, k.jedlinski@pb.pl
Hit "Pulsu Biznesu"
Karkosik tryska optymizmem
Wiadomości z pierwszej strony |
Z ostatniej chwili
Najczęsciej czytane DziśW ostatnim tygodniublog.pb.pl Najczęsciej komentowane DziśW ostatnim tygodniuOstatnio komentowane
Najpopularniejsze blogi Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęsciej polecane DziśW ostatnim tygodniuNajczęściej drukowane Dziś
W ostatnim tygodniu |
| ||||||||||||||||||||||||||||||||