|
Na skróty
- Banki- Budownictwo - Chemia i farmacja - Emerytury - Energetyka - Euro 2012 - Fundusze - Internet i IT - Ludzie sukcesu - Makroekonomia - Media i marketing - Metale - Motoryzacja - Nieruchomości - Paliwa - Podatki - Praca i kariera - Prawo - Przemysł ciężki - Retailing - Samorządy - Służba zdrowia - Telekomunikacja - Transport - Ubezpieczenia - z Chin - z Rosji - z UE - z USA |
Wartość kredytów konsumpcyjnych w polskim sektorze bankowym w 2009 r. wyniosła 154,5 mld zł. To o 13,2 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Aż 10,8 proc. kredytów konsumpcyjnych stanowiły kredyty nie spłacane regularnie. Ich udział zwiększył się przez rok o 4,2 pkt. proc. (z 6,6 proc.). „Wzrost udziału kredytów zagrożonych jest, w opinii banków, główną przyczyną zaostrzenia polityki kredytowej w obszarze kredytów konsumpcyjnych. Niektóre instytucje wskazują także na zjawisko przekredytowania” – komentuje KNF. Zdaniem przedstawicieli Komisji, taka sytuacja wskazuje na potrzebę regulacji ograniczających nadmierne zadłużanie się klientów banków. Komisja zaleca, by klienci zwracali szczególną uwagę na ryzyko związane z kredytami konsumpcyjnymi, a przy podejmowaniu decyzji o ich zaciągnięciu brali pod uwagę m.in.: - rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO) pokazującą koszt kredytu wyrażony w procentach, uwzględniający odsetki, prowizje i niektóre koszty ubezpieczenia, lecz nie obejmującą kosztów dodatkowych (np. windykacji, wynikających ze zmiany kursów walut, oprocentowania karnego, ustanowienia zabezpieczenia), - opłaty, w tym opłatę przygotowawczą, koszt ubezpieczenia, ustanowienia zabezpieczenia, opłatę za prowadzenie rachunku itp., - wysokość raty oraz pozostałych kosztów związanych z zaciągniętym kredytem oraz ich relację do miesięcznych dochodów, - okres kredytowania i możliwość wcześniejszej spłaty kredytu, - taryfę opłat i prowizji a także regulamin kredytu lub pożyczki (z wielu skarg wpływających do KNF wynika, że klienci nie czytają umów przed ich podpisaniem), - prawo do odstąpienia od umowy w terminie do 10 dni od jej podpisania bez podawania przyczyny, wynikające z ustawy o kredycie konsumenckim, - szybkość i łatwość uzyskania kredytu lub pożyczki, która nie zawsze jest korzystna dla klienta, ponieważ może się wiązać z wyższym oprocentowaniem i dodatkowymi kosztami, które rekompensują pożyczającemu ryzyko związane z pobieżną weryfikacją kredytobiorcy, - reputację, sposób świadczenia usług finansowych i objęcie pożyczkodawcy lub kredytodawcy państwowym nadzorem (lista nadzorowanych przez KNF banków jest dostępna na stronie www.knf.gov.pl). Komisja radzi też, by przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu kredytu porównać kilka ofert. - Jeśli bank odmawia klientowi przyznania kredytu, to znaczy, że ocenia, iż
jego możliwości finansowe mogą nie być wystarczające do regulowania w
przyszłości zobowiązań. Jeśli w kilku bankach klient dowiaduje się, że nie ma
szans na pożyczkę, a mimo to ktoś proponuje mu „tanie i szybkie” pieniądze, to
warto zwrócić uwagę, czy oferta jest rzeczywiście tak atrakcyjna, jak z pozoru
wygląda. Większość ofert firm pożyczkowych jest droga i w rezultacie klient może
spłacić nawet ponad 200 proc. wartości pożyczki. Ponadto na rynku działają firmy
i osoby, które żądają od klientów wysokich prowizji, opłat przygotowawczych, a
później nie udzielają pożyczki (prowizja klienta przepada) – przypomina
KNF.
Hit "Pulsu Biznesu"
Jak 30 lat odmieniło Polskę
Wiadomości z pierwszej strony |
Z ostatniej chwili
Najczęsciej czytane Dziś
W ostatnim tygodniublog.pb.pl Najczęsciej komentowane Dziś
W ostatnim tygodniuOstatnio komentowane
Najpopularniejsze blogi Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęsciej polecane Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęściej drukowane DziśW ostatnim tygodniu |
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||