W rodzinnym domu Michała Nastuli w Otwocku zawsze stało pianino. W podstawówce rodzice posłali go do ogniska muzycznego. Nauczył się czytać nuty i uderzać palcami w klawiaturę fortepianu. Wkrótce czarno-białe klawisze zamienił na srebrny saksofon, instrument mniej poważny, ale modniejszy. Poszedł do szkoły muzycznej. W liceum założył zespół. Ćwiczyli co sobotę w domu kultury. — Nazwaliśmy się Sos Fosgen. Nie wiem, skąd nazwa, ani co oznacza — śmieje się Michał Nastula.
— Wściekliśmy się. Zrobiliśmy awanturę, ale niczego nie wskóraliśmy. Musieliśmy wystąpić na małej scenie i wśród zespołów punkrockowych, mimo że uważaliśmy się za zespół nowej fali — wspomina Michał Nastula. Po koncercie zgłosiło się do nich kilku fanów. Jeden poprosił o nagrania. Odpisali, żeby przysłał im czystą kasetę. Wkrótce listonosz przyniósł przesyłkę. Zrobili wtedy pierwsze nagranie. Po wakacjach rozeszli się po warszawskich uczelniach. Zespół przestał grywać. Michał Nastula, saksofonista, zaczął studiować anglistykę, basista — medycynę, gitarzysta — polonistykę, perkusista — prawo, a klawiszowiec podjął studia na Akademii Teologii Katolickiej. Zespół pojawił się w Jarocinie jeszcze raz w 1987 r. W nieco innym składzie i bez Nastuli. Później się rozpadł. Michał Nastula zajął się studiami i szkołą muzyczną. Przestał grać z Sos Fosgen, zaczął ze szkolną orkiestrą. Raz nawet wystąpił jako solista w „Koncercie na saksofon altowy i orkiestrę smyczkową” Aleksandra Głazunowa. Koncertowali w RFN. Potem zaczął pracować w Filharmonii Narodowej jako sekretarz konkursu kompozytorskiego imienia Witolda Lutosławskiego. Koniec studiów zbiegł się z upadkiem komunizmu. Nastula zainteresował się giełdą, zdobył uprawnienia maklerskie i zaczął pracować w Komisji Papierów Wartościowych. Na krótko związał się z innym zespołem grającym jazz, ale wtedy już brakowało czasu: podyplomowe studia na SGH, studia MBA w Paryżu, gdzie pracował, rodzina, awanse w Eureko. Saksofon leżał w futerale, właściciel czasem grywał na pianinie.
— Zastanawialiśmy się, czy uaktualniać nasze stare teksty, bo nie napawały one optymizmem, ale w końcu zrezygnowaliśmy. Na przykład: „Nasze życie będzie trudne, ty to wiesz, nie możemy tego zmienić, dlaczego tak jest?” — przypomina słowa jednej z piosenek prezes Eureko. Czterdziestoletni muzycy przearanżowali kilka utworów i zwolnili tempo muzyki, bo nie potrafią grać tak szybko, jak 20 lat temu. Nastula nawet przyznaje, że grali wtedy za szybko. Ćwiczyli co tydzień w garażu, przed koncertem kilka razy zagrali w wynajętej sali. — Na próbę generalną nie dotarłem. Walne zgromadzenie PZU zakończyło się o trzeciej w nocy, choć zaplanowane było do wieczora — wspomina Nastula. Jako prezes Eureko zagrał tylko raz. Fundacja Polsatu uruchomiła niedawno program „Rodzina — dom budowany miłością”, w który Eureko się włączyło. Na zorganizowany w ramach tego przedsięwzięcia piknik rodzinny zaproszono Edytę Górniak, Zakopowera, Blog 27, De Mono i Piaska. W jednym z utworów tego ostatniego na saksofonie zagrał prezes Eureko. Na początku grudnia 2006 r. po jedenastu miesiącach ćwiczeń Sos Fosgen zagrał w otwockim klubie Smok. W niewielkiej sali tłum: znajomi, kumple z ogólniaka, przyjaciele, współpracownicy, żony i dzieci, a nawet rodzice. Prawie jak przed laty. Wkrótce ukazał się pamiątkowy album z koncertu. Postanowili więc spotykać się i grać dalej. We trzech, gitarzysta odpadł. Chłopaki z Sos Fosgen starają się spotykać raz w tygodniu. Bywa trudno, bo basista ma dyżur w szpitalu, klawiszowcowi wypada próba chóru, który prowadzi na co dzień, a prezesowi Eureko też często przeszkadzają inne obowiązki. — Poza naszymi próbami prawie w ogóle nie gram.
Muszę się przyłożyć, bo w grudniu kolejny koncert — zapowiada saksofonista
Michał Nastula.
Hit "Pulsu Biznesu"
Karkosik tryska optymizmem
Wiadomości z pierwszej strony |
Z ostatniej chwili
Najczęsciej czytane DziśW ostatnim tygodniublog.pb.pl Najczęsciej komentowane DziśW ostatnim tygodniuOstatnio komentowane
Najpopularniejsze blogi Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęsciej polecane DziśW ostatnim tygodniuNajczęściej drukowane Dziś
W ostatnim tygodniu |
| ||||||||||||||||||||||||||||||||