1 mln zł odszkodowania żąda Eureko od Zdzisława Montkiewicza

Polska Agencja Prasowa SA
24-05-2006, 13:29

1 mln zł odszkodowania żąda Eureko od b. prezesa PZU Zdzisława Montkiewicza. Eureko uznało, że Montkiewicz naraził reputację spółki wypowiedziami dla prasy. W środę przed Sądem Okręgowym w Warszawie zeznawał w tej sprawie wiceprezes Eureko Ernst Jansen.

1 mln zł odszkodowania żąda Eureko od b. prezesa PZU Zdzisława Montkiewicza. Eureko uznało, że Montkiewicz naraził reputację spółki wypowiedziami dla prasy. W środę przed Sądem Okręgowym w Warszawie zeznawał w tej sprawie wiceprezes Eureko Ernst Jansen.

    Montkiewicz w październiku 2002 r., w rozmowie z "Pulsem Biznesu", twierdził, że Eureko (akcjonariusz PZU) nie wniosło obiecanego know-how do PZU. Powiedział też, że Eureko finansuje swój rozwój kredytami i za kredyt kupiło akcje PZU.

    Eureko chce, by Montkiewicz zapłacił pół mln zł organizacjom charytatywnym, a pół mln zł - na rzecz Eureko. Jednak podczas środowej rozprawy w warszawskim sądzie okręgowym, Jansen złożył oświadczenie, że firma nie ma zamiaru "doprowadzać do ruiny finansowej" Montkiewicza.

    Jansen - podkreślając, że Montkiewicz nie przedstawił wiarygodnych dowodów swoich twierdzeń - zaproponował jako ugodę "publiczne przeprosiny". "Takie publiczne przeprosiny naprawiłyby szkodę" - powiedział Jansen, dodając, że szkody poniesione przez Eureko są wyższe niż 1 mln zł.

    Montkiewicz nie zgodził się jednak na ugodę.

    Wiceprezes Eureko odpowiadając na pytania sądu wyjaśniał m.in., że akcje PZU zostały w listopadzie 1999 r. kupione ze środków własnych (w przeciwnym razie zakup byłby niezgodny z polskim prawem - PAP). Wskazywał też na wiarygodność sprawozdań finansowych Eureko. Sąd dopytywał również o transfer know-how do PZU przez Eureko, kwestionowany przez Montkiewicza.

    Jansen przytaczał przykłady m.in szkoleń organizowanych przez Eureko dla pracowników PZU. Podkreślał, że kiedy Montkiewicz został prezesem PZU, wyniki PZU już odzwierciedlały pierwsze efekty zmian zaproponowanych przez Eureko.

    Jansen zwrócił uwagę, że to właśnie Montkiewicz zablokował realizację uzgodnionych wcześniej zmian w PZU. "Zaszokowało nas, że wstrzymał wszystkie projekty nie zastępując ich niczym lepszym" - powiedział Jansen.

    Środowa rozprawa skończyła się wcześniej niż zaplanowano, ponieważ tłumacz Jansena, zeznającego po angielsku, musiał udać się na kolejną rozprawę. Sąd poinformował, że 42 innych tłumaczy miało zajęcia niepozwalające na uczestniczenie w rozprawie.

    Rozprawa została odroczona do 13 września.

    Montkiewicz był prezesem PZU od lutego 2002 do maja 2003 r., kiedy to odwołał go ze stanowiska ówczesny minister skarbu Piotr Czyżewski.

    W listopadzie 1999 r. Eureko w konsorcjum z BIG BG (dziś Bank Millennium) uczestniczyło w prywatyzacji największego polskiego ubezpieczyciela. Eureko kupiło wówczas 20 proc. akcji PZU, a BIG BG - 10 proc. Za 30 proc. akcji PZU inwestorzy zapłacili ponad 3 mld zł.

    Na przełomie 2004/2005 Eureko odkupiło pakiet akcji PZU posiadany przez Bank Millennium, skupowało także akcje pracownicze. Pod koniec stycznia br. Eureko podpisało umowę kupna kolejnych akcji PZU. Od funduszu Manchester Securities Corporation kupiło 1,2 proc. akcji, osiągając pakiet 33 proc. minus jedna akcja. Chce teżkupić od funduszu pakiet 3,13 proc. akcji PZU - po tej transakcji do Eureko należałoby 36,1 proc. akcji ubezpieczyciela.

    Jesienią 2002 r. Eureko skierowało sprawę do sądu arbitrażowego w Londynie, zarzucając Polsce naruszenie polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji. Rozmowy o polubownym rozstrzygnięciu sporu nie doprowadziły do porozumienia. Proces zakończył się w sierpniu 2005 r. przegraną Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / 1 mln zł odszkodowania żąda Eureko od Zdzisława Montkiewicza