10 mld EUR trafiło do szarej strefy

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 22-03-2013, 00:00

Przedsiębiorcy apelują o wprowadzenie centralnego rejestru e-faktur, by zmniejszyć skalę vatowskich wyłudzeń.

Ekonomiści przeanalizowali dane Eurostatu i odkryli przepaść między deklarowaną przez kraje Unii Europejskiej wartością towarów trafiających nad Wisłę i danymi, które Polacy wysyłają do unijnego urzędu statystycznego.

— W latach 2006-10 asymetria eksportu i importu nie przekraczała 5 mld EUR rocznie. Wynosiła średnio 4,3 mld EUR. Zmiana nastąpiła w 2011 r., kiedy różnica zamknęła się kwotą prawie 9 mld EUR. Po 11 miesiącach 2012 r. wartość asymetrii zwiększyła się o 10 proc. — informują przedstawiciele Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu (IGMNiR). Oznacza to, że różnica w deklarowanych przez unijne państwa i Polskę wartościach sięga niemal 10 mld EUR (styczeń-listopad 2012). Przedstawiciele izby uważają, że „znikające towary” zostały sprzedane w szarej strefie, w efekcie do budżetu nie trafiło około 9,5 mld zł VAT.

— Zjawisko wyłudzania VAT narasta od 2010 r. Traci na tym nie tylko skarb państwa, ale także przedsiębiorcy, wypychani z rynku przez nieuczciwe podmioty dzięki „dodatkowej marży” sięgającej 23 proc. — mówi Kazimierz Poznański, prezes izby.

— W walce z gwałtownie rosnącym zjawiskiem wyłudzeń podatkowych konieczne jest zdecydowane zwiększenie roli organów państwa. Nie chodzi tu o nakładanie dodatkowych obowiązków na przedsiębiorców, ale m.in. o zastosowanie nowoczesnych rozwiązań IT pozwalających dokładnie prześledzić przepływ opodatkowanych towarów. To powinno rozwiązać problem. W przeciwnym wypadku będziemy mieli do czynienia z rosnącą szarą strefą, a proceder wyłudzania VAT się nasili — komentuje Tomasz Olkiewicz z kancelarii MDDP.

Dlatego też przedstawiciele IGMNiR apelują do resortu finansów o zbudowanie centralnego rejestru monitorowania faktur on-line. Niedawno w „PB” o konieczności wdrożenia takiego rozwiązania mówili: też Zbigniew Jakubas, inwestor Mennicy Polskiej, oraz przedstawiciele firm z rynku złota, dotkniętego problemem wyłudzania VAT. Resort nie odpowiedział na razie, czy zgodzi się na ten postulat. Powoli realizuje natomiast inny apel przedsiębiorców, którzy chcą, by w branżach najmocniej dotkniętych wyłudzaniem VAT wprowadzić samonaliczanie. Resort zrobił to już w przypadku złomu, a obecnie planuje poprosić Parlament Europejski o zgodę na wprowadzenie modelu w handlu prętami. Zagraniczne doświadczenia europejskie pokazują, że warto.

„Wielka Brytania od 2003 r. w danych dotyczących handlu zagranicznego uwzględniaprzepływ towarów związany z procederem wyłudzania podatku VAT. Według danych prezentowanych przez Office for National Statistics w 2006 r. wartość korekt wynikających z wyłudzenia podatku VAT przekroczyła 22 mld funtów. Po wprowadzeniu zasady odwrotnego obciążenia w handlu telefonami komórkowymi i komputerowymi podzespołami w 2007 r., wartość korekty spadła do 2 mld funtów i pozostała w przedziale między 2 mld i 3 mld funtów do 2012 r.” — czytamy w informacji IGMNiR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu