100 mln zł na powiększenie

Katarzyna Kozińska
07-02-2005, 00:00

Giełdowa hurtownia leków chce zwiększyć udziały w rynku, przejmując jednego z konkurentów. Ma na to grube miliony.

Katowicki Farmacol, notowany na giełdzie dystrybutor farmaceutyków, liczy, że w tym roku uda mu się powiększyć grupę o kolejną firmę. Tym razem spółka mierzy jednak znacznie wyżej niż w czasach, gdy starała się o przejęcia państwowych Cefarmów.

— Konkurencja się zaostrza, rentowność hurtowni spada. Wśród 10 największych firm z branży, w tym giełdowych, do kupienia jest pięć. Ich główni akcjonariusze nie ukrywają, że chcą je sprzedać. Liczę, że w tym roku uda się wreszcie sfinali- zować rozmowy — mówi Andrzej Olszewski, szef rady nadzorczej i główny akcjonariusz Farma- colu.

Wysokie loty

Nie pierwszy raz jedna z hurtowni zapowiada duże zmiany kapitałowe. W 2002 r. połączenie z inną dużą spółką zapowiadał Prosper. Z transakcji nic nie wyszło, może poza tym, że na chwilę, lecz istotnie, wzrosły jego notowania giełdowe.

Andrzej Olszewski zapewnia, że nie takie są jego intencje. Farmacol chce istotnie zwiększyć udział w rynku. Chce to zrobić kupując hurtownię, która ma już ugruntowaną pozycję. Na powiększenie grupy może wydać ponad 100 mln zł.

— Sytuacja finansowa Farma-colu jest na tyle dobra, że pozwala na przejęcie nawet więcej niż jednej firmy. Mamy ponad 50 mln zł własnych środków i bardzo duże zdolności kredytowe, spłaciliśmy bowiem, przed terminem, kredyty inwestycyjne — zapewnia prezes.

Farmacol kontroluje 17 proc. rynku sprzedaży aptecznej le- ków. Interesują go hurtownie, które mają co najmniej 2-proc. udział w rynku. Wybiera jednak ostrożnie.

— Weźmiemy udział w prywatyzacji Cefarmu Białystok, ale Centrala Farmaceutyczna Cefarm w Warszawie już nas nie interesuje. Dzięki akwizycjom chcemy wypełnić miejsca, w których Farmacol dotychczas prawie nie działał — regiony północno-wschodnie, kujawsko-pomorskie lub łódzkie — mówi Andrzej Olszewski.

Sprzyjające warunki

Sytuacja na rynku farmaceutycznym sprzyja pomysłom Farmacolu. Kiepska sprzedaż leków w 2004 r. odbiła się na rentowności i aptek, i hurtowni. Andrzej Olszewski zapewnia jednak, że dla Farmacolu rok był bardzo dobry.

— Zysk netto za 2004 r. będzie wyższy niż prognozowaliśmy. Spadły koszty, poprawił się wynik na działalności finansowej — mówi prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 100 mln zł na powiększenie