Najwięcej sukcesu ma lambo bez dachu

Koniec roku sprzyja podsumowaniom, także na rynku aut z najwyższej półki

Hannah Elliott ma pracę, o której marzy niejeden pracownik korporacji ściśnięty w swoim boksie w biurowcu. Jest „samochodową recenzentką” agencji informacyjnej Bloomberg i co tydzień dostaje w swoje ręce nowy samochód. Testuje auta, do działu prezentującego produkty luksusowe, więc nie wozi się tanimi, rodzinnymi i nudnymi pojazdami. W jej kalendarzu zapisane są tylko najciekawsze okazy. „W 2016 r. co tydzień jeździłaminnym samochodem i kilkoma dodatkowymi w tzw. międzyczasie, więc mam dobre porównanie. Niektóre pokochałam. Z innych chciałam jak najszybciej uciec. Uznałam jednak, że lepiej skupić się na tych najpiękniejszych, najbardziej ekscytujących i intrygujących okazach niż na porażkach. Oto moich 12 faworytów” — napisała Hannah Elliott we wstępie do listy najlepszych luksusowych samochodów roku. Subiektywny ranking przygotowany przez samochodową ekspertkę agencji Bloomberg otwiera lamborghini huracan spyder. Wersja z odsłanianym dachem ma pod maską ten sam 600-konny silnik co tradycyjne coupe. Cena superauta, które pozwala poczuć wiatr we włosach, zaczyna się od ponad 260 tys. USD. Dużo? Niby tak, ale lambo, według Hannah Elliott, jest najseksowniejszym autem bez dachu na rynku. Podium uzupełniają bentley flying spur S i McLaren 570GT. Bentley to szybka limuzyna, którą również napędza ponad 600 KM. Według dziennikarki Bloomberga, auto ma w zasadzie tylko jedną wadę — brak gniazda USB. 570GT natomiast to przełomowy model dla McLarena, który zmienił strategię i chce sprzedawać więcej superaut. Brytyjska marka znana z torów Formuły 1 już w lipcu osiągnęła poziom sprzedaży odpowiadający całemu 2015 r. Ranking zawiera głównie modele, które przeciętny zjadacz chleba może sobie pooglądać na stronie internetowej producenta lub zobaczyć podczas samochodowych show. Rolls-royce’a, ferrari czy aston martina nie kupi nawet osoba zarabiająca kilka średnich krajowych. Hannah Elliott wybrała jednak również modele, które są w zasięgu ręki większej, choć i tak stosunkowo elitarnej, klienteli. BMW M2 coupe kosztuje w Polsce 267 tys. zł, za podstawową wersję porsche macan trzeba zapłacić 226 tys. zł, a ceny S90, nowej limuzyny szwedzkiego koncernu Volvo, zaczynają się od ponad 171 tys. zł. Tanio nie jest, ale nie trzeba mieć milionowego budżetu. Lista opublikowana przez Bloomberga to w zasadzie ranking pojazdów, bo wśród 11 samochodów znalazł jeden motocykl — Ural Sahara Gear Up. To klasyczna rosyjska maszyna z bocznym wózkiem w limitowanej serii przeznaczonej na rynek amerykański. Motocykle zachowują swój klasyczny wygląd, ale producent montuje do nich nowoczesne komponenty, które spełniają najbardziej wymagające normy. Ural Gear Up Sahara jest sprzedawany w USA za 17 999 USD, a za dopłatą 1999 USD można dokupić pakiet na ekstremalne wyprawy z dodatkowymi światłami LED, ramami ochronnymi i specjalnym siedzeniem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Najwięcej sukcesu ma lambo bez dachu