Półtora miliarda złotych jedzie do Pesy

opublikowano: 17-07-2018, 22:00

Bydgoska spółka zawarła umowę inwestycyjną z PFR. W pierwszym etapie dostanie szybkie 150 mln zł na finansowanie produkcji.

Polski Fundusz Rozwoju (PFR) podpisał z Pesą porozumienie w sprawie przejęcia. Dzięki temu bydgoska firma zostanie dokapitalizowana 300 mln zł. Paweł Borys, prezes PFR, ma nadzieję, że finalizacja transakcji nastąpi nie później niż za dwa miesiące. Pesa potrzebuje jednak gotówki wcześniej, bo musi realizować bieżące kontrakty. Umowa inwestycyjna jej to zapewni.

Pesa, którą kieruje Krzysztof Sędzikowski, dzięki finansowaniu z PFR, zarządzanego przez Pawła Borysa, będzie mogła uzyskać opinię audytora bez zastrzeżeń i na walnym zgromadzeniu zatwierdzić sprawozdanie za 2017 r. Zaplanowano je na 27 lipca.
Zobacz więcej

Będzie walne:

Pesa, którą kieruje Krzysztof Sędzikowski, dzięki finansowaniu z PFR, zarządzanego przez Pawła Borysa, będzie mogła uzyskać opinię audytora bez zastrzeżeń i na walnym zgromadzeniu zatwierdzić sprawozdanie za 2017 r. Zaplanowano je na 27 lipca. fot. ARC

Najpierw obligacje

W pierwszym etapie bydgoska spółka wyemituje obligacje zamienne na akcje, dzięki czemu do jej kasy wpłynie 150 mln zł. Krzysztof Sędzikowski, prezes Pesy, twierdzi, że to pozwoli jej stabilnie realizować dostawy dla Deutsche Bahnu i innych klientów. Realizacja całości umowy z PFR zależy jednak od uzgodnienia przez Pesę porozumienia finansowego z bankami i ubezpieczycielami. Jak szacuje Paweł Borys, gdy to nastąpi, producent taboru może liczyć łącznie na finansowanie na poziomie 1,5 mld zł - w tym 300 mln zł dokapitalizowania z PRF, 700 mln zł z bankowych linii kredytowych i 500 mln zł z limitów gwarancyjnych przyznanych przez instytucje ubezpieczeniowe.  Krzysztof Sędzikowski przypomina,  że Pesa w niektórych zdobytych ostatnio kontraktach składała gotówkowe gwarancje, a uzyskanie finansowania pozwoli zamienić je na standardowe poręczenia. 

PFR nie tylko dokapitalizuje Pesę - porozumiał się także z jej właścicielami w sprawie odkupienia akcji. Warunków transakcji nie ujawniono. Wiadomo jedynie, że nadal będą oni mogli partycypować w zyskach. Zygfryd Żurawski, jeden z udziałowców Pesy, pozostanie w jej radzie nadzorczej. Tomasz Zaboklicki, także będący w gronie dotychczasowych akcjonariuszy, zapewnia,  że dzięki inwestycji PFR Pesa zrealizuje zamówienia i w przyszłym roku będzie mieć nadpłynność, bo w kontraktach ma zamrożone 600 mln zł, które odzyska, rozliczając się z kontrahentami. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Półtora miliarda złotych jedzie do Pesy