2013 może być dobry, choć nieprzewidywalny dla giełd

Uwe Zoellnera, CFA, Szefa działu akcji europejskich, Zarządzającego portfelami inwestycyjnymi Franklin Equity Group®
24-01-2013, 11:16

2012 r. okazał się lepszym rokiem dla globalnych rynków akcji, niż początkowo zakładaliśmy; uważamy, że 2013 r. także może być dobrym, choć może nieco nieprzewidywalnym rokiem dla inwestorów giełdowych.

Nadal jest jednak wiele czynników budzących powszechną niepewność, takich jak problemy USA z deficytem budżetowym, tempo wzrostu gospodarczego w Chinach czy warunki ekonomiczne w strefie euro.

Choć spodziewamy się dalszych postępów na wszystkich wymienionych wyżej obszarach, w wielu przypadkach są one bezpośrednio zależne od zdolności polityków do wypracowania rozwiązań określonych problemów, co może okazać się trudne i złożone i może wywołać nasilenie się niepewności na rynkach finansowych. Naszym zdaniem, rynki mają tendencję do wyprzedzania faktów; jesteśmy przekonani, że optymizm inwestorów będzie rósł wraz z upływem kolejnych miesięcy 2013 r., co może wywołać wzrosty na ogólnoświatowych giełdach.
Przyglądając się poszczególnym regionom świata, dostrzegamy szanse na polityczny kompromis w USA i wierzymy, że porozumienie w sprawie budżetu może nastąpić już na początku 2013 r. Należy jednak pamiętać, że proces ten to dopiero początek długiej drogi do konsolidacji fiskalnej tego kraju. Z drugiej strony, USA to, według nas, nadal najbardziej elastyczna gospodarka na świecie, która bez wątpienia ostatecznie poradzi sobie z obecnymi wyzwaniami. Uważamy, ponadto, że optymistyczne dane ekonomiczne publikowane w USA w czwartym kwartale 2012 r., takie jak zwiększenie wydatków na konsumpcję czy wzrosty cen domów, mogą przełożyć się na większe nakłady przedsiębiorców na inwestycje, które w ostatnim czasie były słabym punktem gospodarki amerykańskiej. Prognozujemy, że USA będą wsparciem dla globalnego wzrostu gospodarczego w 2013 r.
Chiny cały czas zmierzają w kierunku nowego modelu biznesowego opartego przede wszystkim na konsumpcji krajowej, a w mniejszym stopniu na eksporcie. Uważamy, że taka transformacja wymaga czasu i może wiązać się z podwyższoną niepewnością na rynkach. Niemniej jednak, w dłuższej perspektywie, Chiny powinny utrzymać dotychczasowe czynniki napędzające wzrost, takie jak przyjazne warunki dla biznesu czy potencjał do wzrostu popytu. Nie wiemy, czy pozytywne efekty przemian będą widoczne już w 2013 r., ale dane sygnalizujące wzrost dynamiki w przemyśle w ostatnim kwartale 2012 r. dają powody do optymizmu.
Jeżeli chodzi o sytuację w Europie, machinacje polityczne, takie jak niedawny powrót Silvio Berlusconiego na włoską scenę polityczną, będą dominującym tematem doniesień medialnych w strefie euro, wywołując niepokój  i zamieszanie na rynkach akcji. Kluczowe znaczenie mają, według nas, skuteczne reformy strukturalne. Warto odnotować korzystne zmiany na polu polityki budżetowej w Hiszpanii. Biorąc pod uwagę stanowisko szefa Europejskiego Banku Centralnego, Mario Draghiego, który deklaruje pomoc finansową dla krajów skłonnych do wdrażania reform, sądzimy, że reakcje na negatywne wydarzenia w strefie euro w przyszłości nie powinny być tak gwałtowne, jak mogłyby być bez takich deklaracji.
Rok 2013 może przynieść zwrot w sytuacji rynkowej w strefie euro. W naszej ocenie, kursy akcji spółek z eurolandu są mocno zaniżone i powinny powoli iść w górę w najbliższych latach. Dlatego prognozujemy dalsze odbicie na europejskich giełdach, które jednak nie będzie przebiegało równomiernie. Europejskie rynki akcji powinny zakończyć rok na wyższych poziomach, dlatego cały czas szukamy w tym obszarze atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych na nadchodzący okres wzmożonej niepewności.
Podsumowując, po dobrym 2012 r. na światowych rynkach finansowych, spodziewamy się kontynuacji trendu wzrostowego w 2013 r. Inwestorzy muszą jednak przygotować się na pewne turbulencje, szczególnie w pierwszej połowie roku. Uważamy, że wiodącym tematem nadal będzie rentowność; dochody z dywidendy stanowią dla inwestorów zabezpieczenie przed zbyt dużą zmiennością wyceny papierów. Sądzimy, ponadto, że niższe zwroty z tradycyjnych instrumentów o stałym dochodzie, takich jak obligacje rządowe, skłonią inwestorów do większego zainteresowania akcjami.

Jesteśmy przekonani, że w obliczu poprawy sytuacji w Europie i utrzymującego się wzrostu gospodarki światowej, aktualne wyceny akcji oferują korzystne okazje do zakupów, a inwestorzy mogą liczyć na atrakcyjne zyski w nadchodzących latach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Uwe Zoellnera, CFA, Szefa działu akcji europejskich, Zarządzającego portfelami inwestycyjnymi Franklin Equity Group®

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 2013 może być dobry, choć nieprzewidywalny dla giełd