212 zł zysku

Maciej Zbiejcik
18-10-2010, 00:00

Analitycy przewidują, że akcje

giełdy kupi aż 160 tys. Polaków.

Obstawiają 10-procentowe

przebicie. I sporą redukcję

Dziś ruszają zapisy na akcje Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). Aby pomóc inwestorom w podjęciu decyzji o udziale w IPO, przeprowadziliśmy specjalną ankietę. 15 ekspertom z krajowych biur maklerskich, funduszy emerytalnych oraz inwestycyjnych zadaliśmy trzy pytania. Pytaliśmy ich o ostateczną cenę emisyjną akcji GPW (maksymalna cena to 43 zł), ewentualną przebitkę na debiucie i liczbę zapisów złożonych przez drobnych inwestorów. Wnioski są ciekawe.

Przepytani analitycy szacują, że cena emisyjna akcji GPW wyniesie 42,6 zł (to średnia ich prognoz). Jednak zdecydowana większość, bo aż 12 osób, obstawia, że papiery giełdy będą sprzedawane po maksymalnej cenie 43 zł. Największy pesymista "obstawił" cenę 40 zł i był to najniższy wskazany poziom w naszej ankiecie.

Ankietowani analitycy prognozują też, że w ofercie GPW weźmie udział aż 160 tys. Polaków. Jeśli tak się stanie, a w puli inwestorów indywidualnych znajdzie się 30 proc. oferowanych akcji, to trzeba się liczyć z nawet 50-procentową redukcją największych zleceń (maksymalnie można zapisać się na 100 akcji) — tak zwany limit bez redukcji wyniósłby około 50 akcji. Trzeba jednak przyznać, że eksperci nie byli w tej kwestii jednomyślni. Najwięksi pesymiści przewidują, że IPO zainteresuje się tylko 50 tys. osób, a najwięksi optymiści — aż 350 tys. Przypomnijmy, że w ostatnich, dużych ofertach prywatyzacyjnych PZU i Tauronu na akcje zapisało się odpowiednio 250 tys. i 230 tys. drobnych inwestorów. Apetyty są więc ogromne. Zwłaszcza że na jednej i drugiej spółce można dzisiaj liczyć sowite zyski.

A ile będzie można zarobić na akcjach GPW? Średnia prognoza naszych ekspertów mówi o zysku wysokości 9,97 proc. Aż pięciu naszych rozmówców (co trzeci pytany) przewiduje wzrost kursu w dniu debiutu o 10 proc. Rozrzut w prognozach jest jednak spory. Jedni mówią o 23-procentowym zysku, inni stopie zwrotu bliskiej zeru. Ostateczną odpowiedź na nasze pytanie poznamy w dniu debiutu giełdy, czyli 9 listopada.

Warto zauważyć, że podobne ankiety przeprowadzaliśmy przed ofertą publiczną PGE, PZU czy Tauronu. W przypadku dwóch pierwszych spółek ekspertom niemal bezbłędnie udało się oszacować przebitkę. W przypadku PZU analitycy przewidywali średni zysk na debiucie w wysokości 14,5 proc. Tymczasem pierwsze giełdowe transakcje akcjami ubezpieczyciela zawarto po 349 zł, czyli 12 proc. powyżej ceny w IPO. Na koniec pierwszego dnia kurs PZU wzrósł do 360 zł, co dało 15-procentową przebitkę. Eksperci trafnie przewidzieli też debiut PGE. Obstawili oni, że na pierwszej sesji będzie można zarobić średnio 14,4 proc. Pomylili się tylko nieznacznie, bo zarobek wyniósł 13 proc.

Gorzej było w przypadku oferty publicznej Tauronu. Analitycy liczyli na zysk w wysokości 2,5-12,5 proc. (średnia 9,6 proc.). Tymczasem spółka zaczęła giełdową przygodę ceną z oferty publicznej. Pod koniec czerwca, kiedy debiutowała spółka, rynkiem rządził jednak strach i niepewność (Grecja straszyła zadłużeniem, a Chiny — spowolnieniem gospodarczym). Teraz jest o niebo lepiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 212 zł zysku