26

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 17-04-2007, 00:00

RYNEK PIERWOTNY Cenią się wysoko. Ale rynek i tak to kupi

W zalewie firm o raczej tradycyjnym modelu biznesowym oferta publiczna Radpolu powinna cieszyć się dużym zainteresowaniem. Głównie ze względu na unikatowy profil działalności spółki. Producent wyrobów termokurczliwych wybiera się na giełdę między innymi po środki na akcelerator cząsteczek. Problemem może być cena emisyjna. Jej maksymalny poziom ustalono na 6,8 zł za akcję. Przy tym poziomie spółka wyceni się całkiem wysoko.

Przy maksymalnej cenie wartość najpopularniejszego wskaźnika C/Z (cena/zysk) dla Radpolu za ubiegły rok wynosi 27,8. Tymczasem dla zyskownych spółek z giełdowego sektora chemicznego kształtuje się on odpowiednio na poziomie 22,7. Pamiętajmy jednak, że inwestorzy niejednokrotnie decydowali się zapłacić premię niszowym firmom z dobrymi perspektywami. Oferta publiczna składa się z nowej emisji na inwestycje oraz spłatę kredytu, a także pakietu akcji sprzedawanego przez inwestora finansowego — fundusz Tar Heel. Główny akcjonariusz zmniejsza zaangażowanie po zrestrukturyzowaniu spółki, dzięki temu w portfelach inwestorów giełdowych znajdzie się około połowa jej kapitału akcyjnego.

Firma jest zintegrowanym pionowo producentem materiałów termokurczliwych. W produkcji wykorzystuje akcelerator cząsteczek. Warto zaznaczyć, że nie ma w Polsce innych firm o identycznym profilu. Ze względu na wyjątkowość technologii wykorzystywanej przez emitenta bariery wejścia na rynek spółki są wysokie. To duży atut Radpolu. Firma może pochwalić się blisko 70-procentowym udziałem w segmencie niskich napięć rynku elektroenergetycznego. W innych segmentach udział emitenta jest zdecydowanie niższy. W rezultacie głównym założeniem strategii rozwoju Radpolu jest postawienie na zdecydowany wzrost sprzedaży, w tym eksport. Spółka oczekuje rosnącego popytu na jej ofertę, dzięki konieczności przeprowadzenia dużych inwestycji w modernizację i rozbudowę sieci rur w sektorze elektroenergetycznym i ciepłowniczym w Polsce, a także za wschodnią granicą. Dzięki emisji Radpol chce ponadto zainwestować w nowy akcelerator. Pozwoli to na zwiększenie mocy produkcyjnych oraz na rozszerzenie oferty usług dzięki możliwościom urządzenia.

Radpol planuje akwizycję z pieniędzy zgromadzonych w IPO. Na razie jednak nie ma jednoznacznie określonych celów przejęcia. Tegoroczna dynamika przychodów założona w prognozie finansowej rzędu niemal 11 proc. również nie robi wielkiego wrażenia. Można jednak przyjąć, że jest ostrożna w obliczu planów emisyjnych Radpolu. Tymczasem atrakcyjnie prezentują się stosunkowo wysokie wskaźniki rentowności oraz przepływy pieniężne debiutanta. Marża netto na koniec tego roku przekroczyć ma 16 proc. To sporo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy