34 proc. wyższej kadry kierowniczej polskich firm stanowią kobiety

PAP
aktualizacja: 08-03-2018, 07:44

34 proc. wyższej kadry kierowniczej polskich firm stanowią kobiety. Połowa polskich przedsiębiorców uważa, że o równouprawnienie w firmach powinien dbać sam biznes, a nie ustalony odgórnie parytet - wynika z raportu firmy Grant Thornton.

Zgodnie z udostępnionym PAP raportem "Polski biznes silny kobietami" opartym na badaniu International Business Report prowadzonym przez Grant Thornton, wśród ogółu senior menadżerów w polskich dużych i średnich przedsiębiorstwach, czyli wyższej kadry kierowniczej, 34 proc. stanowią kobiety.

"Polska dobrze wypada na tle innych krajów, plasując się w czołówce europejskiej i światowej pod względem udziału kobiet w kierowaniu w firmach. Średnia dla UE wyniosła jedynie 27 proc., a dla świata 24 proc. Najlepiej w Europie wypadły dwa kraje bałtyckie - Litwa i Estonia (36 proc.), a ex aequo z nami uplasowały się Włochy (34 proc.)" - napisano w raporcie.

Na świecie najlepiej wypadły kraje azjatyckie - w Filipinach niemal połowę wyższej kadry kierowniczej stanowią kobiety (47 proc.), dobry wynik odnotowały przedsiębiorstwa z Indonezji (43 proc.) i Tajlandii (42 proc.).

"Największe nierówności zanotowały firmy w Japonii - jedynie 5 proc. kadry kierowniczej Kraju Kwitnącej Wiśni to kobiety. Co ciekawe niższy wynik od Polski zanotowały tak dojrzałe gospodarki, jak Stanów Zjednoczonych (21 proc.), Wielkiej Brytanii (22 proc.), czy Niemiec (23 proc.)" - napisano w raporcie.

Według dokumentu polskie firmy mogą być stawiane za wzór, jeśli chodzi o wskaźnik zatrudnienia kobiet na odpowiedzialnych stanowiskach. W Polsce tylko w 7 proc. firm odnotowano brak kobiet na stanowiskach kierowniczych. "To najlepszy wynik w UE, na świecie jedynie Nigeria osiągnęła lepszy rezultat (5 proc.).

"Wynik Polski jest tym bardziej imponujący, gdy spojrzymy na średnie dla UE i dla świata - kolejno 27 proc. i 25 proc. firm w tych grupach nie zatrudnia kobiet na odpowiedzialnych stanowiskach. Również u naszych sąsiadów - na Litwie i w Niemczech - jedna trzecia przedsiębiorców nie powierzyła kobietom funkcji kierowniczych" - poinformowano w raporcie.

Zdaniem autorów badania, polskie firmy nie powinny jednak osiadać na laurach. Jak pokazywały zeszłoroczne badania (opublikowane 8 marca 2017 r.), pomimo wysokiego udziału kobiet w ogólnej kategorii wyższej kadry kierowniczej, nadal mało było w polskich firmach kobiet na najwyższych stanowiskach – prezesem zarządu tylko w 8 proc. przypadków jest kobieta. "Przed kobietami w polskim biznesie jest więc jeszcze daleka droga do pełnego rozbicia +szklanego sufitu+" - napisano.

"Choć nadal większość najwyższych stanowisk w polskich firmach zajmują mężczyźni, a nie kobiety, to na tle świata i tak polski biznes wydaje się mocno sfeminizowany. Możemy być pod tym względem stawiani za wzór dla innych krajów. Kobieta na stanowisku menedżerskim to właściwie norma, tymczasem w Japonii – raczej rzadkość" - zwraca uwagę cytowana w raporcie dyrektorka ds. potencjału ludzkiego w Grant Thornton Katarzyna Nowaczyk.

Wyjaśniono, że aby zapewnić kobietom dogodne warunki pracy, coraz więcej firm na świecie wprowadza różnego rodzaju regulacje wewnętrzne dotyczące tego obszaru. Polscy pracodawcy starają się pomóc kobietom godzić pracę z macierzyństwem - 80 proc. firm posiada regulacje umożliwiające pracę na część etatu, a 78 proc. posiada regulacje pozwalające na elastyczne godziny pracy. Polska nie odstaje pod tym względem od średniej w UE, gdzie odsetki te wynoszą 85 proc. i 77 proc. (na świecie 54 i 57 proc. firm).

"Kolejną preferowaną przez polskie firmy formą wspierania równości płci jest zagwarantowanie specjalnym regulaminem równych płac na tych samych stanowiskach - taki regulamin posiada 70 proc. firm. Dla całej UE i dla świata takie rozwiązanie jest najczęściej wybieraną formą wsparcia kobiet - średnia UE to 88 proc. a dla świata 81 proc.

Jeśli chodzi o stosowanie różnego rodzaju dodatków na dzieci (bonów, premii itp.) – ponad połowa deklaruje takie wsparcie, znacznie powyżej średniej UE (28 proc.), czy świata (28 proc.).

Z raportu wynika, że polski biznes nie lubi natomiast parytetów, które - zdaniem autorów raportu - wydają się być najdalej idącą formą zwiększania równości płci w miejscu pracy. "Polscy przedsiębiorcy wyraźnie wskazują, że to sam biznes powinien regulować kwestię zwiększania równości płci w miejscu pracy - taką odpowiedź udzieliło 50 proc. rodzimych biznesmenów" - napisano w raporcie.

Podobnego zdania jest 32 proc. ich europejskich odpowiedników i 36 pracodawców na świecie. Za oddaniem pełnego mandatu państwu w zakresie zapewniania równości płci opowiada się jedynie 4 proc. polskich pracodawców (w UE 9 proc., na świecie - 6 proc.). "Wyraźnie więc widać, że przedsiębiorcy prywatni, co do zasady, bronią autonomii swoich decyzji, również w sferze zapewniania równości płci w miejscu pracy" - oceniono.

Najważniejszą przeszkodą dla wprowadzania rozwiązań na rzecz równości płci w pracy, jaką wskazują polscy pracodawcy, są stereotypy (takiej odpowiedzi udzieliło 32 proc. badanych).

"Co interesujące, co piąty polski pracodawca (22 proc.) jest zdania, że brakuje dowodów na to, że równość płci pozytywnie wpływa na kondycje firmy. Na świecie podobnego zdania jest 12 proc. szefów firm, a średnia unijna wyniosła 16 proc." - zauważono.

Badanie przeprowadziła firma Millward Brown na zlecenie Grant Thornton International wśród 10 tys. właścicieli i menedżerów średnich i dużych menedżerów średnich i dużych firm w 33 krajach. W Polsce ankieta objęła 200 firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / 34 proc. wyższej kadry kierowniczej polskich firm stanowią kobiety