38 mln euro kary za złamanie komisyjnych pieczęci

DI, PAP
opublikowano: 30-01-2008, 11:49

38 mln euro kary ma zapłacić niemiecki koncern energetyczny E.ON za złamanie jednej z pieczęci, które inspektorzy Komisji Europejskiej założyli podczas inspekcji w jego biurach - ogłosiła w środę KE.

"Komisja nie może i nie będzie tolerować prób szykanowania walki KE z kartelami i innymi antykonkurencyjnymi praktykami. Ta decyzja to jasny sygnał do wszystkich firm, że nie opłaca się utrudniać dochodzeń Komisji Europejskiej" - oświadczyła komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes.

W maju 2006 KE przeprowadziła niezapowiedzianą kontrolę w siedzibie koncernu E.ON, podejrzewając go o łamanie zasad konkurencji na niemieckim rynku energii elektrycznej. Po całodniowej rewizji, inspektorzy przenieśli znalezioną dokumentacją do jednego z pomieszczeń, które - zgodnie z praktyką - zapieczętowali na noc.

Następnego dnia rano inspektorzy odkryli, że jedna z pieczęci - w postaci paska papieru - była zdjęta, a potem ktoś próbował ją nieudolnie przykleić z powrotem, zostawiając dookoła ślady kleju. To na nic się nie zdało, bowiem na raz zdjętej pieczęci pojawił się napis "VOID" (ang. nieważne).

E.ON próbował przekonywać, że pieczęć odkleiła się sama z powodu wilgoci w pomieszczeniu, drgań z sąsiedniej sali konferencyjnej albo dlatego, że była stara. W dodatku twierdził, że i tak nikt z jego pracowników nie mógł wejść do pomieszczenia, bowiem był do niego tylko jeden klucz, który zabrali ze sobą inspektorzy.

Potem okazało się jednak, że zapasowe klucze miała dwudziestka pracowników E.ON. A zewnętrzni eksperci po wnikliwych badaniach orzekli, że pieczęć została zdjęta umyślnie, bo o jej wadliwości mowy być nie może.

KE nie wie, jakie kompromitujące E.ON dokumenty zniknęły z pomieszczenia w nocy z 29 na 30 maja 2006 roku, bowiem miały być one opisane przez inspektorów dopiero następnego dnia. Surowość kary tłumaczy tym, że złamanie pieczęci stanowiło poważne naruszenie unijnego prawa z zakresu konkurencji, bowiem miało na celu utrudnienie dochodzenia KE.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane