4 ekspertów, 14 wskazówek

Kamil Koprowicz
opublikowano: 10-10-2011, 00:00

Doświadczeni analitycy podpowiadają inwestorom, jak wyłowić giełdowe perełki na wzburzonym morzu

Coraz częściej można natknąć się na komentarze giełdowych analityków, według których na giełdzie jest już tanio. Oczywiście zawsze może być jeszcze taniej. My jednak wychodzimy z założenia, że lepiej zacząć inwestować (nie mylić ze spekulowaniem) w czasach bessy — wcześniej czy później na parkiecie wyjdzie bowiem słońce. Stąd pomysł, aby zapytać znanych analityków i zarządzających, jak się do tego zabrać i jak wyłowić w niepewnych czasach tanią, giełdową perełkę. Mamy aż kilkanaście wskazówek.

Stabilność popłaca

Nasi rozmówcy sugerują, aby kierować się bezpieczeństwem i przyszłością branży, w której działa spółka. Im mniej stabilne przedsiębiorstwo, tym bowiem większe ryzyko akcjonariuszy. — Przy wyborze spółki warto zwrócić uwagę na zdolność firmy do przetrwania trudnych czasów. Najlepiej założyć, co się z nią stanie, jeśli wskaźniki ulegną pogorszeniu. Bardzo ważna jest ocena zadłużenia i wysokie marże. Przy odpowiednich narzutach na ceny nawet w sytuacji przejściowego osłabienia wyników spółka w dłuższym okresie odrobi straty i wyjdzie na prostą. Wysokość zadłużenia pomaga ocenić, czy firma te trudne czasy przetrwa — podpowiada Robert Nejman, zarządzający MCI Gandalf. Marek Świętoń, niezależny specjalista ds. funduszy inwestycyjnych, unikałby jak ognia przedsiębiorstw, które mają nadmierny poziom zadłużenia. — Inwestorom radziłbym zwrócić uwagę na dobrą kondycję finansową i strukturę bilansu spółki, a także pozycję rynkową oraz jakość zarządu — stwierdza Marek Świętoń.

Patrz na branże

Bardzo ważne są perspektywy całej branży. Trzeba się zastanowić, czy konkretna forma działalności będzie dobra na czas kryzysu (np. gorsza sytuacja gospodarcza to wyższe przychody firm windykacyjnych). Niebezpieczne mogą być sektory, które są bezpośrednio uzależnione od sytuacji na światowych rynkach. — Warto się dowiedzieć, w jakiego typu branży działa spółka — rozwojowej czy schyłkowej. Ważny jest wpływ globalnych trendów na sektor. Inwestor powinien przeanalizować sens długoterminowegofunkcjonowania, np. w Polsce spółki przemysłowe w niektórych segmentach będą miały problem z konkurowaniem z przedsiębiorstwami azjatyckimi — zauważa Sebastian Buczek, zarządzający Quercus TFI.

Kupuj, gdy jest źle

Schematyczne podejście na GPW zwykle nie przynosi kokosów. Kiedy standardowe metody zawodzą, może lepsze są nietypowe rozwiązania. — Najlepszy moment na kupno jest wtedy, kiedy spółka osiąga najgorsze wyniki finansowe, w ujęciu kwartalnym. W takiej sytuacji kurs akcji jest odpowiednio niski. Po upływie czasu, kiedy spółka ma już najgorsze za sobą, następuje poprawa wyników, a za nią rosną notowania akcji. To działanie dla inwestorów kierujących się dłuższym terminem. Oczywiście należy odpowiedzieć sobie wcześniej na pytanie, czy spółka nie posiada ukrytego ryzyka — mówi Sebastian Buczek. Według szefa Quercus TFI, warto też sprawdzić intencje głównych akcjonariuszy. Jeżeli mają oni w planach przeprowadzenie transakcji sprzedaży akcji, może to wpłynąć niekorzystnie na notowania spółki.W takiej sytuacji drobni inwestorzy są narażeni na straty.

Duży może więcej

Według naszych rozmówców, obecnie liczy się bezpieczeństwo. Lepiej więc szukać giełdowych perełek wśród dużych i płynnych spółek. — Inwestorom o większym kapitale polecałbym zwrócić uwagę na płynność obrotu — odpowiednio rok wstecz i z ostatnich dwóch miesięcy. Lokowanie w obecnych czasach pieniędzy w mało płynne spółki to duża loteria. Przy występowaniu głębokich dołków, np. po niepokojących informacjach z rynków, kurs może znacznie ucierpieć, a inwestorzy będą mieli mocno utrudnioną drogę wyjścia z inwestycji — zauważa Łukasz Rosiński, analityk AmerBrokers.

Ważne wskaźniki

Inwestorom w podjęciu decyzji powinny też pomóc znane, podstawowe wskaźniki rynkowe. — Przy wyborze spółki warto spojrzeć na wskaźnik cena/wartość księgowa. Jeżeli jego wartość wynosi istotnie poniżej 0,5, a dodatkowo spółka posiada wskaźnik C/Z, można zastanowić się nad zakupem. Zgodnie z naszymi wyliczeniami, ponad 70 spółek z indeksu WIG notuje obecnie taką wartość C/WK — mówi Łukasz Rosiński. Analityk radzi również stosowanie wskaźnika długu netto do EBITDA — wartości do 2,5 oznaczają dobrą sytuację pod kątem zadłużenia.

Uwaga na prognozy

Według Marka Świętonia, opieranie decyzji na prognozach zysków nie jest dobrym podejściem. Szukając spółki w niskiej cenie, lepiej sprawdzić uśrednione wyniki z ostatnich kilku lat. Pozwala to uwzględnić wpływ cyklu ekonomicznego. — Trzeba wrócić do źródeł i podstaw inwestowania w wartość spółki. Warto wziąć pod uwagę margines bezpieczeństwa, który jest różnicą między szacowaną wartością godziwą a obecnym kursem giełdowym. Jeżeli inwestor uważa, że spółka jest warta 100 zł, a może dokonać jej zakupu za cenę 50 zł, to margines bezpieczeństwa wynosi 50 proc. wyceny — podsumowuje Marek Świętoń.

 

Analitycy podpowiadają, jak zabrać się do budowy portfela na GPW

Sebastian Buczek zarządzający Quercus TFI

1 Zbadaj,w jakim momencie znajduje się sektor (rozwojowym czy schyłkowym).

2 Kupuj akcje, kiedy spółka osiąga najgorsze wyniki w ujęciu kwartalnym — kurs jest wtedy odpowiednio niski.

3 Zbadaj, czy spółka nie posiada ukrytego ryzyka (np. zbyt wysokie zadłużenie).

4 Sprawdź intencje głównych akcjonariuszy.

Marek Świętoń specjalista ds. funduszy inwestycyjnych

1 Unikaj przedsiębiorstw, które mają nadmierne zadłużenie.

2 Zwróć uwagę na kondycję finansową i strukturę bilansu spółki, a także pozycję rynkową oraz jakość zarządu.

3 Wróć do źródeł i podstaw inwestowania w wartość spółki.

Robert Nejman zarządzający MCI Gandalf

1 Zbadaj zdolność spółki do przetrwania trudnych czasów.

2 Przemyśl, co się stanie z firmą, jeśli jej wskaźniki się pogorszą.

3 Oceń zadłużenie spółki.

4 Zwróć uwagę na wysokość marż.

Łukasz Rosiński analityk AmerBrokers

1 Sprawdź płynność obrotu — odpowiednio rok wstecz i z ostatnich dwóch miesięcy. Inwestycja w mało płynne spółki to obecnie duża loteria.

2 Tania spółka ma wskaźnik C/WK poniżej 0,5 i dodatkowo posiada wskaźnik C/Z. Wtedy można zastanowić się nad zakupem.

3 Poszukaj spółki, której wskaźnik długu netto do EBITDA nie przekracza 2,5.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu