44 pechowców poza nawiasem

Jacek Zalewski
opublikowano: 26-10-2010, 00:00

Na ścieżkę legislacyjną wkracza nowelizacja tzw. ustawy uzdrowiskowej, która 44 miejscowości w Polsce, mające pecha posiadać uzdrowiskowy przywilej, wyrzuca poza nawias postępu cywilizacyjnego. Bywając np. w Zakopanem zawsze dziękuję losowi, że przynajmniej Tatry ominęło to ustawowe nieszczęście. Bzdurne przepisy blokują uzupełnianie obecnych sieci telefonii komórkowej, a dostęp do technologii przyszłości uniemożliwiają całkowicie.

Rzadko trafia się akt prawny tak przeklinany przez tych, których interesy rzekomo ma chronić. Wystarczy posłuchać opinii kuracjuszy, dla których wysłanie zwyczajnego esemesa czasem staje się loterią. Ale goście przebywający na okresowych turnusach to i tak grupa mniej poszkodowana. Ustawa jest zwyczajnie niekonstytucyjna, albowiem obniża poziom życia kilkuset tysięcy stałych mieszkańców uzdrowisk! I już choćby z tego powodu powinna zostać szybko naprawiona. Uznanie mobilnych nadajników za szkodniki w tzw. strefach A uzdrowisk i zrównanie ich ze stacjami benzynowymi, uciążliwymi zakładami emitującymi wyziewy etc. — to nieporozumienie.

Przepisy ochronne uzdrowisk w odniesieniu do telefonii mobilnej powinny zdecydowanie przenieść się do sfery krajobrazowej i oczywiście wykluczać stawianie masztów. Ale z tym operatorzy sobie poradzą — wszak istnieje dużo potencjalnych nośników, na których nadajniki można montować niezauważalnie. W każdym razie losy nowelizacji w Sejmie tak naprawdę zależą od postawy resortu infrastruktury, który wreszcie powinien po męsku postawić się pseudargumentom biurokracji od ochrony zdrowia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu