4,5 mln zł na skok zasięgu

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 05-06-2006, 00:00

Portal kierowany przez Tomasza Jażdżyńskiego ma konsolidować rynek. Tylko jako przejmujący?

„Puls Biznesu”: Co dla spółki i inwestorów oznacza cena 7,5 zł za akcję?

Tomasz Jażdżyński, prezes Bankiera.pl: Cena nas satysfakcjonuje. Leży w środku przedziału z book buildingu. Daje potencjał wzrostu.

Money.pl chwali się lepszymi wynikami i popularnością.

Money.pl jest większe w rankingu ogólnym, ale ma serwis samochodowy i o pracy. W części finansowej mamy porównywalną liczbę użytkowników i wyższą oglądalność.

Jaka za 2-3 lata będzie struktura przychodów Bankiera?

Za trzy lata 40 proc. powinno pochodzić z pośrednictwa finansowego, a 60 proc. z reklam.

Udział barteru w przychodach ma sięgać 20 proc. Money.pl chwali się 15 proc.

Jest adekwatny do etapu rozwoju Bankiera.pl i plasuje nas pomiędzy Onetem a Interią. W tym roku powinien zejść poniżej 30 proc.

Większość pieniędzy z emisji chcecie przeznaczyć na przejęcia. Jakie?

Na witryny niszowe uzupełniające ofertę, koncentrujące się na inwestycjach, finansach osobistych oraz małych i średnich firmach.

Chcecie na to wydać co najmniej 4,5 mln zł. Wystarczyłoby to na zatrudnienie 10 specjalistów przez kilka lat.

Przejęcia stron WWW z interesującymi reklamodawców użytkownikami przełożą się na skokowy wzrost zasięgu, a zatem przychodów, np. dzięki PR News będziemy mieli dostęp do 20 tys. bankowców.

Przychody z pośrednictwa zależą od współpracy z Open Finance. Noble Bank jej nie zaszkodzi (bank Getinu na bazie zasobów Open Finance)?

Zagrożenia nie ma. Dostajemy stałą opłatę od pośrednika, wynagrodzenie za internautów, którzy zdecydowali się spotkać z Open Finance i część prowizji za zawarte umowy. Współpracujemy od kwietnia i pierwszy miesiąc jest obiecujący. Przychody te nie będą jednak stanowiły przeważającej części przychodów z pośrednictwa.

Do rentowności portali horyzontalnych wam daleko, ale wskaźnikowo chcecie być wyceniani wyżej.

Rozwój polskich wortali jest opóźniony w stosunku do portali o jakieś dwa lata. Potencjał wzrostu jest więc wyższy i z tego tytułu należy się premia. W USA Bankrate wskaźnikowo jest droższy od Yahoo!

Akcjonariusze szukali wcześniej inwestora branżowego. Zabrakło chętnych?

Doszli zapewnie do wniosku, że lepszą wycenę uzyskają, upubliczniając spółkę.

Wróci pomysł pozyskania inwestora?

To decyzja właścicieli. Struktura akcjonariatu tego nie wyklucza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu