50 biznesów Donalda Trumpa

Robert Szklarz
09-11-2016, 22:00

Będę świetnym prezydentem, tak jak jestem świetnym biznesmenem — zapewniał miliarder. Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana

We wrześniu 2016 r. miesięcznik „Forbes” wyceniał biznesowe imperium Donalda Trumpa na 3,7 mld USD netto. Przyszły prezydent USA większość majątku zawdzięcza nieruchomościom, których jest deweloperem i zarządcą, ale także sieci kasyn, hoteli, pól golfowych i wielu innych biznesów, wśród których jedne są bardziej, a inne mniej udane.

Rozkwit Klondike

Fundamenty pod rodzinną fortunę podłożył dziadek Donalda, Friedrich Trump (później zmienił imię na Frederick), który w 1885 r. wyemigrował z Niemiec w wieku zaledwie 16 lat. Gdy umierał w 1918 r. na grypę hiszpankę, zostawił majątek wart 31,6 tys. USD (obecnie ponad 0,5 mln USD), z czego większość przypadała na 7-pokojowy dom w Queens w Nowym Jorku. Dorobił się go dzięki gorączce złota w Klondike — sam go nie szukał, wolał obsługiwać potrzeby poszukiwaczy złota. W pogoni za klientami kilkakrotnie przenosił swój biznes, na który składały się hotel i restauracja, a według niektórych źródeł — także dom rozpusty i kasyno.

Klasa Queens

Biznesowe tradycje rodzinne postanowił kontynuować Fred Trump, najmłodszy syn Fredericka, który dzięki kapitałowi ojca w 1920 r., w wieku zaledwie 15 lat, założył firmę deweloperską. Ponieważ sam nie mógł do 21. roku życia podpisywać dokumentów, partnerem w spółce była jego matka, a firma nazywała się Elisabeth Trump i Syn. Zaczynał od budowy domów jednorodzinnych w Queens, a po zakończeniu II wojny światowej przerzucił się na apartamenty dla weteranów. Gdy w latach 60., podczas wakacji, działalności firmy przyglądał się syn Freda, Donald Trump, stawiał on w Queens i Brooklynie apartamenty dla pracowników aspirujących do klasy średniej. Budynki były wykonane z nieco ładniejszych materiałów i miały większe lobby niż oferowane przez konkurencję, więc bardziej przyciągały klientów.

Luksus Manhattanu

Gdy w 1971 r. stery w rodzinnej firmie przejął Donald Trump, była warta 200 mln USD. Młody biznesmen był złakniony sukcesu i rozgłosu. Wiedział, że by go zdobyć, musi przekroczyć East River i podbić medialne centrum świata — Manhattan. Przeniósł tam swoją siedzibę, zmienił nazwę firmy na Trump Organisation i przeobraził jej profil, skupiając się na luksusie i angażując w prestiżowe projekty w najlepszych miejscach. Manhattan w latach 70. obfitował w okazje i Donald Trump, wykorzystując znajomości ojca i nabytą od niego wiedzę, potrafił je wykorzystać. Jedną z jego pierwszych udanych inwestycji było kupno upadającego Hotelu Commodore i jego rewitalizacja wspólnie z siecią hotelową, od której ostatecznie obiekt został nazwany Grand Hyatt. Innym sukcesem jest wizytówka rodzinnej firmy — Trump Tower. Otwarty w 1983 r. 48-piętrowy wieżowiec przy 5. Alei jest jedną z najbardziej prestiżowych lokalizacji. Poza luksusowymi apartamentami mieszczą się w nim ekskluzywne sklepy i restauracje, a dzięki rozgłosowi, który zrobił wokół niego Donald Trump, szybko zaczęto utożsamiać budynek i związane z nim nazwisko z sukcesem.

Złote lata

Koniec lat 80. to dla Donalda Trumpa złoty czas. Także wtedy po raz pierwszy miliarder zetknął

się z polityką. Zaczęło się od sprzeczki z Edem Kochem, burmistrzem Nowego Jorku, o renowację lodowiska Wollman Rink w Central Parku. Rozpoczęta w 1980 r. miała trwać dwa lata i kosztować 9 mln USD. W 1986 r. budżet był już rozdmuchany do 13 mln USD, a końca prac nie było widać. Donald Trump oskarżał burmistrza o niegospodarność, twierdząc, że sam dokończy prace w 4 miesiące za 2,5 mln USD. Wkrótce miał zostać poddany próbie i… słowa dotrzymał.

Dotyk Midasa

Jedna z książek Donalda Trumpa nosi tytuł „Dotyk Midasa”. Miliarder lubi podkreślać, że wszystko, czego dotknie, zamienia w złoto dzięki swoim wybitnym zdolnościom do prowadzenia interesu. I rzeczywiście — w branży nieruchomości odniósł wiele sukcesów, do których z pewnością można zaliczyć także bardzo dochodowy 40 Wall Street, gigantyczny Trump Place nad rzeką Hudson czy uznawany za najlepszy wielkomiejski hotel w USA Trump International Tower Chicago.

Sportowa porażka

Niestety, w innych branżach jego „talenty” nie są już tak widoczne. Porażką okazała się przygoda ze sportem. W 1983 r. kupił drużynę futbolu amerykańskiego New Jersey Generals, grającą w alternatywnej lidze USFL. Rozgrywki odbywały się latem, więc nie kolidowały z najważniejszą amerykańską ligą NFL, której mecze odbywały się głównie jesienią. W nadziei na połączenie obu lig i zwiększenie przychodów w 1986 r. Trump przekonał pozostałych uczestników ligi, by przenieść rozgrywki na jesień. Skończyło się bankructwem USFL.

Kompleks kasyn

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych biznesów, w jakie Trump zaangażował się w początkach swojej kariery, są kasyna. W 1984 r. wspólnie z Harrah Entertainment, weteranem branży, otworzył swój pierwszy kompleks w Atlantic City. Uparł się, żeby nazwać projekt swoim imieniem i ostatecznie nazwano go Harrah’s at Trump Plaza. Wkrótce do kasynowego biznesu dołączył odkupiony od

Hiltona sąsiedni Trump Castle, a w 1988 r. Taj Mahal — największy na świecie kompleks hotelowo-kasynowy. Imponująca skala przedsięwzięcia została sfinansowana przez wysokie zadłużenie, które niemal doprowadziło Trumpa w 1990 r. do bankructwa. Konieczna okazała się sprzedaż 86-metrowego jachtu Trump Princess oraz linii lotniczej Trump Shuttle, innego nieudanego biznesu. Po kilku restrukturyzacjach długu przez banki i wyprzedaży udziałów i sześciu bankructwach ta część imperium miliardera ostatecznie upadła w 2014 r.

Konkurs piękności

W drugiej połowie lat 90., gdy sytuacja finansowa holdingu została już opanowana, Donald Trump zaangażował się w organizację konkursów piękności Miss USA, Miss Universe oraz Miss Teen USA. Prowadził ten biznes aż do 2015 r., kiedy wycofał się ze względu na kontrowersje wokół swojej osoby. W 2002 r. nawiązał współpracę z telewizją NBC, do której przeniósł konkursy piękności. Rok później ruszył reality show „The Apprenctice”, w którym uczestnicy zmagają się o posadę menedżerską w jednej z firm holdingu Trumpa. To był strzał w dziesiątkę, który okazał się zastrzykiem pieniędzy dla miliardera (szacuje się, że za udział w 14 sezonach programu otrzymał ponad 200 mln USD) i uczyniło z jego nazwiska rozpoznawalną markę, która pozwoliła wejść w sektor dóbr konsumenckich i zaangażować się w wiele kolejnych nieudanych przedsięwzięć. Okres po 2005 r. był niezwykle dynamiczny dla Donalda Trumpa. Spośród produktów sygnowanych jego nazwiskiem można wymienić chociażby magazyn, markę wódki, grę planszową czy steki. Uruchomił także portal podróżniczy GoTrump. com, a także firmę oferującą kredyty hipoteczne — w samym szczycie bańki hipotecznej w USA. Otworzył nawet uniwersytet nazwany Trump University. Wszystkie inicjatywy zakończyły się po kilku latach całkowitym niepowodzeniem.

Silna marka

Nie wszystkie interesy okazały się jednak nietrafione. Donald Trump posiada w portfelu 18 przynoszących dochód pól golfowych na świecie. Ma także dobrze prosperującą firmę deweloperską oraz silną markę, wycenianą przez miesięcznik „Forbes” na ponad 200 mln USD, dzięki której pobiera opłaty licencyjne za udzielanie swojego kojarzonego z luksusem i prestiżem nazwiska nieruchomościom w różnych zakątkach globu.

Zwycięski wyścig

Spośród wielu mniej lub bardziej udanych decyzji biznesowych jedną z najbardziej ryzykownych był wyścig do Białego Domu. Wszystkie biznesy Trumpa kojarzone są z luksusem i sukcesem, a grupą docelową oferowanych przez jego firmę produktów są ludzie, którzy z reguły nie należą do antysystemowych wyborców. Kontrowersje, jakie wzbudzał Donald Trump przed wyborami, spowodowały, że rosła grupa klientów bojkotujących jego pola golfowe, hotele czy restauracje w jego budynkach, a nieruchomości traciły na wartości. Wejście do brudnej gry politycznej może stać się największym błędem miliardera, deprecjonującym najważniejsze aktywo — nazwisko, ale może też okazać się bezprecedensowym sukcesem osobistym. [FOT. KATIE DEITS — ZUMA — FORUM] © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Szklarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / 50 biznesów Donalda Trumpa