6 grudnia wyrok w sprawie przetargu na śmigłowce dla pogotowia

PAP
opublikowano: 26-11-2007, 17:37

6 grudnia Sąd Okręgowy w Warszawie ma wydać wyrok w sprawie dotyczącej przetargu na zakup 23 śmigłowców i jeden symulator lotu dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Skargę wniosła włosko-brytyjska firma, która przegrała ogłoszony przez resort zdrowia przetarg.

Wynik przetargu na początku października ogłosiło ministerstwo zdrowia. Wybrało EC 135 niemiecko-francuskiego Eurocoptera, należącego do koncernu EADS, odrzuciło A109S Grand włosko- brytyjskiej firmy AgustaWestland (z którym współpracuje polski Świdnik). Po tej decyzji pojawiły się głosy ekspertów, ale także polityków, m.in. Romana Giertycha - że przetarg był "ustawiony". Giertych zawiadomił w tej sprawie CBA.

Z wyboru natomiast zadowoleni są ratownicy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy na konferencji prasowej 16 października przekonywali, że śmigłowiec EC 135 to dobry wybór, bo pozwala na pokładzie udzielać pomocy w przypadku zagrożenia życia; jest latającą "karetką pogotowia".

W połowie listopada komisja przetargowa przy resorcie zdrowia zdecydowała, że odwoła się do sądu od decyzji zespołu arbitrów przy Urzędzie Zamówień Publicznych (UZP). Chodzi o unieważnienie przetargu. Arbitrzy odrzucili wówczas odwołanie Agusty, unieważnili zarazem całe postępowanie przetargowe.

Jak informował wówczas resort zdrowia, decyzje o odwołaniu się do sądu podjęła cała komisja po przestudiowaniu argumentów UZP i zapoznaniu się z uzasadnieniem zespołu arbitrów. Przypomniał, że komisja wybrała ofertę, która spełniała wszystkie kryteria przetargu.

W poniedziałek w trakcie rozprawy resort zdrowia wraz z reprezentantem Eurocoptera wniosły kilka wniosków dowodowych m.in. dwie ekspertyzy biegłych, materiał na płycie CD z przebiegu konferencji prasowej na której pokazano, jak robi się masaż serca w śmigłowcu EC 135, a jak w śmigłowcu Agusty.

Wnioskowano też o przeprowadzenie eksperymentu procesowego polegającego na sprawdzeniu, czy można przeprowadzić skuteczny masaż serca w śmigłowcu, jeśli odległość między materacem na którym leży pacjent, a sufitem kabiny medycznej jest mniejsza niż 97 cm. Ta odległość to jeden z zarzutów Agusty o ustawienie przetargu. Spełnia go tylko EC 135.

Sąd odrzucił wszystkie wnioski dowodowe.

Pełnomocnik firmy produkującej Agustę mec. Piotr Sadownik podkreślał podczas rozprawy, że w postępowaniu przetargowym wystąpiły nieprawidłowości m.in. co do kryteriów branych pod uwagę przy ocenie tych dwóch ofert. Podkreślił, że termin składania ofert był zbyt krótki. W ocenie Sadownika, śmigłowiec Agusta - choć jest mniejszy od EC 135 - jest najczęściej używanym w ratownictwie medycznym w wielu krajach.

Przedstawiciele Eurocoptera zwracali także uwagę na rozwiązania konstrukcyjne, których nie ma śmigłowiec Agusta. Jak przekonywali, EC 135 jest lepiej przystosowaną latającą "karetką pogotowia", ponieważ ma płozowe podwozie, co ułatwia lądowanie w trudnym terenie. Zwracali też uwagę na to, że Agusta nie ma bezpośredniego przejścia z kabiny pilota na tył śmigłowca. Podkreślili, że Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które dysponuje jednym śmigłowcem Agusta, wykorzystuje go głównie do celów transportowych.

Po 5-godzinnej rozprawie sąd odroczył wydanie wyroku do 6 grudnia. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane