8 firm, które chcą iść tropem Boryszewa

Adrian Boczkowski
01-09-2010, 12:00

Dywersyfikacja i wzrost biznesu to ostatnio sposób na skok notowań. W których spółkach są jeszcze rezerwy?

Plany dywersyfikacji i rozwoju biznesu mogą zapewnić sowity zarobek. Hitem drugiej połowy sierpnia okazał się Budopol, którego kurs skoczył o blisko 40 proc. To efekt rozwoju działalności przez wejście w biznes budownictwa drogowego.

— Przejmowana spółka jest bardzo mała, ale Budopol kupuje przede wszystkim referencje i dostęp do rynku. Ważny jest też efekt psychologiczny. Budopol wychodzi poza kontrakty z Gantem, swoim głównym akcjonariuszem. Wielopłaszczyznowe uzależnienie rodziło ryzyko inwestycyjne — mówi Michał Sztabler, analityk DM PKO BP.

Perełki i grzanki

Najnowsza rekomendacja Michała Sztablera dla Budopolu "kupuj", z ceną docelową 2 zł (obecny kurs to około 1,7 zł), nie uwzględnia jeszcze dywersyfikacji biznesu. Tymczasem wejście do MW Trade Leszka Czarneckiego (poprzez Getin Holding) i zapowiedź nowej strategii sprawiły, że od lipca notowania spółki finansującej służbę zdrowia skoczyły już o ponad 130 proc. Boryszew, który dzięki przejęciu Maflowa wchodzi w branżę części samochodowych na skalę globalną, zyskał w półtora miesiąca ponad 80 proc.

— To nie koniec. Spółka podpisała umowę na due diligence kolejnego podmiotu. Obiecująco wygląda dostęp do rynku chińskiego przez przejęty Maflow — komentuje Tomasz Jachowicz, analityk BM DnB Nord.

Kolejny podmiot na celowniku Boryszewa to Cablelettra, upadły włoski producent wiązek do samochodów.

Na wartości mocno zyskał także Beef-San (460 proc. od początku roku), gdzie nadzieje graczy rozbudziła prawdziwa rewolucja. Po przejęciu kontroli przez Podkarpacki Bank Spółdzielczy głównym zajęciem spółki mięsnej ma się stać sprzedaż usług finansowych. Ostatnie spadki kursu są jednak dobrym sygnałem ostrzegawczym.

— Na rynku zawsze jest kilka "grzanek", których wyceny winduje kapitał czysto spekulacyjny. Nie wierzę w przebranżowienie, dopóki nie zobaczę efektów. Cersanitowi, Getinowi czy Gantowi ta sztuka się udała, ale to bardziej wyjątek, niż reguła. W przypadku większości spółek lepiej postawić na konsolidację branży i efekt skali — mówi Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz w Millennium DM.

Pocztowy Ruch

Przy zachowaniu sceptycyzmu można znaleźć na GPW spółki, które relatywnie małym nakładem mogłyby zdywersyfikować działalność i skokowo zwiększyć wartość biznesu. Dobrym przykładem jest Ruch.

— Spółka ma bardzo duży potencjał. Może skorzystać z rozwiniętej już siatki dystrybucji i wejść na rynek usług pocztowych. Od 2014 r. ten rynek zostanie zliberalizowany. Ruch mógłby stać się równorzędnym konkurentem dla Poczty Polskiej i powalczyć o spory udział w rynku. Wszystko zależy jednak od nowego właściciela — mówi Michał Witkowski, analityk DM BZ WBK.

Niedocenione gwiazdy

Warto jednak przede wszystkim zwrócić uwagę na firmy, które już podjęły się dywersyfikacji przychodów o atrakcyjne biznesowo obszary, ale wydaje się, że ich kurs tego nie uwzględnia.

— Interesująco wygląda bakaliowe Helio. Moce produkcyjne rosną, zespół handlowy zostal rozbudowany, wprowadzono markę Helio Gold [suszone owoce jako substytut chipsów — red.]. Koszty spółka trzyma w ryzach, a rynek rośnie — mówi Michał Witkowski.

Tomasz Jachowicz z BM DnB Nord wskazuje natomiast Mispol, który wszedł na rynek karmy dla zwierząt.

— Niedowartościowany przez rynek pozostaje jeszcze m.in. Advadis. Firma wzmacnia ofertę mocnych alkoholi i prowadzi atrakcyjną politykę dystrybucji. Warto zainteresować się również spółką Gastel Żurawie, która wchodzi w biznes farm wiatrowych — uważa ekspert DnB Nord.

Armatura też rozwija biznes. Oprócz kranów produkuje i dystrybuuje obecnie również grzejniki i zawory, korzystając przy okazji z dobrodziejstw specjalnej strefy ekonomicznej. Rekomendacja Rafała Kozioła z Noble Securities (20 sierpnia) mówi "kupuj", z ceną docelową 3,66 zł, podczas gdy obecny kurs to około 2,7 zł.

— Zwróćmy także uwagę na Grupę Neuca, która od niedawna bardzo mocno dywersyfikuje działalność w całym obszarze ochrony zdrowia (usługi informatyczne dla aptek, agencja marketingowa i przede wszystkim perspektywiczna produkcja leków). Z czasem będzie to miało coraz większy wpływ na wyniki — uważa Tomasz Manowiec, analityk BM BGŻ.

Jego zdaniem, niedowartościowany jest również Bakalland, który wchodzi w nowe segmenty.

— Oferta płatków śniadaniowych oraz dżemów dobrze wpisuje się w markę i dotychczasową sprzedaż spółki, a w dłuższym horyzoncie przyniesie zapewne pozytywne wyniki. Niewykluczone, że portfolio zostanie poszerzone o kolejne pokrewne produkty: batony i przekąski musli czy mrożonki owocowe — mówi specjalista BM BGŻ.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rekomendacje / 8 firm, które chcą iść tropem Boryszewa