Czytasz dzięki

8 IX września podpisanie umowy o budowie Gazociągu Północnego

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 26-08-2005, 20:28

Rosyjski Gazprom oraz niemieckie firmy E.ON-Ruhrgas i Wintershall (filia BASF) podpiszą 8 września porozumienie w sprawie budowy Gazociągu Północnego - poinformował w piątek wieczorem "Financial Times Deutschland" (FTD).

Rosyjski Gazprom oraz niemieckie firmy E.ON-Ruhrgas i Wintershall (filia BASF) podpiszą 8 września porozumienie w sprawie budowy Gazociągu Północnego - poinformował w piątek wieczorem "Financial Times Deutschland" (FTD).

Według "FTD", umowa zostanie podpisana w obecności przywódców Rosji i Niemiec - prezydenta Władimira Putina i kanclerza Gerharda Schroedera.

Wcześniej w Moskwie podano, że Putin złoży 8 września krótką wizytę roboczą w Niemczech i że głównym tematem jego rozmów ze Schroederem będą stosunki rosyjsko-niemieckie, przede wszystkim - w sferze energetyki.

Gazociąg Północny, uważany za konkurencyjny wobec drugiej nitki przecinającego Polskę gazociągu Jamał-Europa, ma się składać z dwóch nitek, a jego przepustowość docelowa wyniesie 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

Pierwsza nitka tej magistrali, która ma biec po dnie Morza Bałtyckiego i dostarczać gaz bezpośrednio z Rosji do Niemiec, będzie mieć przepustowość 27 mld metrów sześciennych rocznie i ma zostać oddana do użytku w 2010 roku.

Gazprom zapowiedział, że budowa Gazociągu Północnego rozpocznie się już jesienią 2005 roku.

Na razie nie wiadomo, na jakich warunkach do projektu tego przystępuje E.ON-Ruhrgas.

BASF w kwietniu tego roku podczas Targów Przemysłowych w Hanowerze, w obecności Putina i Schroedera, zawarł z Gazpromem "zasadnicze porozumienie" o współpracy w dziedzinie eksploatacji złóż rosyjskiego gazu oraz jego transportu i sprzedaży.

Oprócz wspólnej budowy Gazociągu Północnego przewiduje ono udział Wintershall w eksploatacji złóż gazu Jużno-Russkoje w zachodniej Syberii. Z tego złoża, ocenianego na 500 mld metrów sześciennych, ma pochodzić część gazu, który będzie transportowany Gazociągiem Północnym.

Jest to pierwszy przypadek dopuszczenia niemieckiej firmy do wydobycia gazu w Rosji.

Gazprom ma natomiast zwiększyć swoje udziały w niemiecko-rosyjskiej spółce Wingas, która zajmuje się dystrybucją rosyjskiego gazu w Niemczech. Rosyjski udziałowiec ma obecnie 35 proc. akcji,  Wintershall zaś pozostałe 65 proc.

Wintershall i Gazprom współpracują od 15 lat w handlu gazem. Spółka Wingas dostarczyła w tym czasie do Niemiec ponad 100 mld metrów sześciennych gazu.

Ruhrgas, od marca 2003 roku wchodzący w skład E.ON Group, to nie tylko wieloletni partner Gazpromu, ale również jego udziałowiec. Do tego koncernu należy 6,5 proc. akcji rosyjskiego monopolisty gazowego, a jego prezes Burkhard Bergmann zasiada w Radzie Dyrektorów Gazpromu.

Ruhrgas, jeden z największych koncernów gazowych w Europie, sprowadza z Rosji 20 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Jest związany z Gazpromem długoletnimi umowami (nawet do 2030 roku). Powołał też z rosyjskim koncernem spółkę Gerosgas.

Dostawy nośników energii z Rosji pokrywają około jednej trzeciej niemieckiego zapotrzebowania.

Gazociąg Północny ma się zaczynać w Wyborgu, nad Zatoką Fińską, i kończyć w Greifswaldzie w Niemczech, nieopodal Szczecina. Projekt przewiduje budowę odgałęzień m.in. do Finlandii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i kilku innych krajów. Długość jego morskiego odcinka wyniesie 1189 km.

Udziałem w tym projekcie, oprócz BASF i E.ON-Ruhrgas, zainteresowanych było też kilka innych koncernów z Europy Zachodniej, m.in. francuski Gaz de France, brytyjski BP, holenderski Gasunie i norweski Norsk Hydro.

Koszt budowy pierwszej nitki tej magistrali szacuje się na 5,7 mld dolarów.

"FTD" przypomina, że projekt Gazociągu Północnego spotkał się z ostrą krytyką w Polsce i na Ukrainie, "ponieważ te państwa - obecnie tranzytowe - utracą przez to wpływy". Gazeta odnotowuje, że w polskich mediach projekt gazociągu nazwano nawet kpiąco paktem Schroeder-Putin.

"FTD" pisze, że alternatywne propozycje, takie jak gazociąg przez republiki bałtyckie, są uważane za mało prawdopodobne, ponieważ "Rosja jest zainteresowana w większym uniezależnieniu się od dotychczasowych państw tranzytowych".

"FTD" przypomina, że przeciwko projektowi Gazociągu Północnego polscy politycy występowali podczas wizyty chadeckiej kandydatki na kanclerza Niemiec Angeli Merkel w Warszawie w połowie sierpnia. "Najwidoczniej bez powodzenia" - pisze "FTD" i przytacza wypowiedź, którą uzyskał od Donalda Tuska: "Obawiam się, że zarówno obecny, jak i następny rząd Niemiec będzie obstawał przy tym gazociągu".

Agencja dpa odnotowuje, że rzecznicy Wintershall i E.OB-Ruhrgas odmówili w piątek komentarza w sprawie planów podpisania porozumienia o budowie Gazociągu Północnego.

Jerzy Malczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane