Rynek docenia początek roku, ale ma apetyt na więcej
W I kwartale większość spółek mnożyła zyski. W kolejnych może być podobnie, ale wyceny akcji już to uwzględniają.
Sezon raportów kwartalnych miał pokazać dobrą kondycję polskich spółek. I pokazał. A wyjątki jedynie potwierdziły tę regułę.
— Wyniki spółek są pochodną rozwoju gospodarki. A ta chyba nigdy wcześniej nie miała tak sprzyjających wiatrów — ocenia analityk Wojciech Szymon Kowalski.
Inwestorzy oczekiwali dużo. Jednak wiele spółek nie tylko zaspokoiło ich apetyty, ale nawet pobiło.
— Docenili to inwestorzy, którzy takie spółki nagrodzili znaczącym wzrostem kursu. Byli też outsiderzy i za kiepskie wyniki zostali ukarani przeceną. To świadczy o tym, że nasz rynek zdrowo reaguje — podkreśla Dariusz Nawrot, analityk BM BPH.
Banki liderami
Jakie branże najwięcej skorzystały na ożywieniu? Na pierwszy plan wysuwają się banki, które rozmiarami zysków przyćmiły rywali. Nic dziwnego, skoro Polacy coraz śmielej zaciągają kredyty, a rosnący majątek chętnie oddają bankom w zarządzanie.
Rośnie nie tylko konsumpcja, ale też inwestycje. Dużo oczekiwano od budowlanki. Tym bardziej że sprzyjała jej łagodna zima. I rzeczywiście wiele spółek nie zawiodło, choć nie obyło się bez wpadek.
— Zyskami mile zaskoczył Mostostal Export. Na przeciwległym biegunie znalazł się Mostostal Warszawa, który zanotował sporą stratę. To zimny prysznic dla inwestorów, którzy w ślepo kupują akcje budowlańców — ocenia analityk Rafał Salwa.
Odżyła chemia
O ile na budowlankę stawiali wszyscy, o tyle po słabym 2006 r. niewielu pamiętało o sektorze chemicznym.
— Złą passę zakończyły Police. Sądzę, że to początek powrotu na ścieżkę wzrostów. Dlatego cały ten rok powinien być dobry dla spółki — uważa Rafał Salwa.
Tłusty rok czeka także Ciech. Grupa zdecydowała się na podwyższenie prognoz. Jeszcze wyższą dynamiką pochwaliły się Dwory. Silna chemia to z reguły słabe surowce. I tak było w tym kwartale. Przynajmniej z Orlenem i Lotosem. Oba koncerny zarobiły dużo mniej niż sądzili analitycy. Szczególnie razi wynik płockiego giganta. W dużej mierze to konsekwencja pożaru w Możejkach. Restrukturyzacja, która czeka płocką grupę, może rzutować na wyniki koncernu także w kolejnych kwartałach.
A co przyniesie on innym firmom?
— Jeśli chodzi o największe spółki, to obecny kwartał powinien okazać się udany. Fundamentalnych zagrożeń nie ma, więc liczę na bardzo dobre wyniki banków — prognozuje Tomasz Wronka, analityk X-TB.
Poprawa wyników wydaje się warunkiem koniecznym dla utrzymania koniunktury na GPW.
— Niektóre papiery już teraz dyskontują dalszą poprawę wyników — podkreśla Mirosław Saj, analityk BM BISE.
Ewentualne rozczarowania mogą być bolesne dla inwestorów giełdowych.