Abenomika triumfuje, a giełda rośnie

  • Michał Żuławiński
opublikowano: 23-10-2017, 22:00

Wyborcze zwycięstwo premiera Shinzo Abego japońska giełda powitała wydłużeniem wzrostowej passy do 15 sesji z rzędu. To historyczny rekord.

Według najnowszych sondaży exit poll, koalicja utworzona przez Partię Liberalno- -Demokratyczną (PLD) Abego z centroprawicową partią Komeito może liczyć na 312 mandatów w liczącej 465 miejsc Izbie Reprezentantów, izbie niższej japońskiego parlamentu. Oznacza to, że koalicja utrzymała dwie trzecie większości w parlamencie, dzięki czemu możliwa będzie m.in. zmiana pacyfistycznej konstytucji Kraju Kwitnącej Wiśni.

Dla inwestorów najważniejszym sygnałem jest jednak umocnienie „abenomiki”, czyli realizowanej przez obóz rządzący polityki gospodarczej opartej na stymulacji fiskalnej oraz łagodnej polityce monetarnej. Oba czynniki przekładająsię na wzrost na japońskiej giełdzie. Dość powiedzieć, że od listopada 2012 r., kiedy jasne się stało, że Shinzo Abe zmierza po władzę (wcześniej był premierem w latach 2006-07), do dzisiaj indeks Nikkei urósł o 146 proc.

W ostatnich dniach tematem numer jeden było pierwsze od 1996 r. przekroczenie przez główny indeks tokijskiej giełdy poziomu 21 tys. pkt. Wczoraj natomiast, w bezpośredniej reakcji na wynik wyborów, Nikkei zyskał 1,11 proc. i zatrzymał się na poziomie 21 696,65 pkt. To najwyższy wynik od lipca 1996 r. Co więcej, poniedziałkowa sesja była w Japonii już piętnastą z rzędu sesją wzrostową. Tego typu sytuacja nie zdarzyła się nigdy wcześniej.

Euforyczne nastroje na giełdzie w Tokio zdają się odsuwać w cień poważny problem, przed którymi stoi japońska gospodarka. Do omawianych od dawna gospodarczych rodzajów ryzyka związanych ze starzeniem się społeczeństwa doszła rakietowa aktywność Korei Północnej, której pociski przelatywały nad terytorium Japonii. Głównemu indeksowi nie zaszkodził także skandal związany z fałszowaniem danych przez Kobe Steel. Notabene warto dodać, że — jak donosi dziennik „Nikkei” — aktywny na japońskim rynku akcji i obligacji Bank Japonii nie ma problemu z kupowaniem długu skompromitowanej firmy na rynku wtórnym, co w zdecydowany sposób stabilizuje sytuację Kobe Steel.

Chociaż notowane w ostatnim czasie maksimum robią wrażenie, to jednak japońska giełda wciąż pozostaje koronnym argumentem przeciwników twierdzenia, według którego „na rynku akcji w długim okresie zawsze się zarabia”. Historyczny rekord indeksu Nikkei to osiągnięty w trakcie ostatniej sesji 1989 r. poziom 38 916 pkt. © Ⓟ

14 proc. Tyle od początku roku zarobił fundusz NN (L) Japonia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Żuławiński Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Abenomika triumfuje, a giełda rośnie