Actavis rośnie na ustawie o refundacji

  • Alina Treptow
15-11-2012, 00:00

Wbrew statystykom, prognozom oraz trudnej sytuacji w farmacji Islandczycy notują dwucyfrowy wzrost sprzedaży.

Ustawa refundacyjna uderzyła niemal we wszystkich producentów leków. Są jednak trzy spółki farmaceutyczne, którym udało się wyjść cało i jeszcze poprawić wyniki. W gronie szczęśliwców jest islandzki Actavis, który na początku listopada trafił do amerykańskiej grupy Watson, włoskie Chiesi oraz Aflofarm, polski akcent na liście specjalizujący się w lekach bez recepty.

— W grupie średnich i dużych firm te spółki jako jedyne notują dwucyfrowy wzrost — informuje Michał Pilkiewicz, szef polskiego oddziału IMS Health.

Skuteczna strategia

Najszybciej rosną Islandczycy — na koniec września ich sprzedaż zwiększyła się o 35 proc., do 130 mln zł. Izabela Zimmermann, dyrektor generalna polskiego oddziału Actavisa, tłumaczy, że spółka szybko dostosowała się do wymagań resortu zdrowia i obniżyła ceny — nie tylko po to, by znaleźć się na liście leków refundowanych, ale by mieć jedne z tańszych medykamentów w danej grupie.

— Nasza strategia okazała się skuteczna. Stawiamy na niskie koszty i ceny oraz duże wolumeny — twierdzi Izabela Zimmermann.

Zdaniem eksperta, który chce zachować anonimowość, kluczem do sukcesu Islandczyków są agresywna polityka cenowa oraz bogaty portfel produktów generycznych.

— W Polsce ceny generyków są stosunkowo wysokie i jak widać po przypadku Actavisa, nadal jest pole do dalszych obniżek — uważa nasz rozmówca. Michał Pilkiewicz z IMS Health do atutów Actavisa dorzuca sprawnie działającą organizację.

Tę, jego zdaniem, ma mieć również pabianicki Aflofarm, lider polskiego rynku leków OTC i suplementów diety. Według danych IMS Health, na koniec września urósł on o 15 proc. Mariusz Ignatowicz z PwC zwraca jednak uwagę, że pabianicki producent był w mniejszym stopniu narażony na negatywne skutki ustawy refundacyjnej niż dwie pozostałe firmy.

W jego portfelu znajdują się wyłącznie preparaty bez recepty, których ustawa nie reguluje, co nie oznacza, że nie miała wpływu na ich sprzedaż. Na początku roku ten segment również był poniżej kreski — tego typu preparaty są zazwyczaj kupowane przy okazji odbierania z apteki leków na receptę. Jeśli więc pacjenci rzadziej pojawiali się w aptece, by zakupić farmaceutyki Rx, nie mieli okazji nabyć tych, które nie wymagają pieczątki lekarza. Aflofarmowi udało się odciąć od tej zależności.

— Do atutów polskiego producenta należą: ciekawy, rozbudowany portfel produktów oraz dobra dystrybucja — mówi Michał Pilkiewicz.

Włoska terapia

Za zwyżkami Włochów stoi jeden produkt — lek na astmę.

Chiesi udało się z nim wejść na listę refundacyjną dwa lata temu, dzięki czemu sprzedaż poszła mocno w górę. W pierwszych trzech kwartałach 2012 r. obroty włoskiej spółki wzrosły o około 10 proc. i przekroczyły 30 mln zł.

— Powiedzenie „od zera do bohatera” jest najlepszą ilustracją działań Włochów. Chiesi wiedziało, co robi: weszło do Polski z tzw. terapią rekombinowaną [dwie substancje czynne w jednej tabletce — red.], na którą Polska stara się przestawić — twierdzi Michał Pilkiewicz.

Krzysztof Łokaj, członek zarządu Chiesi, potwierdza, że za wzrostem stoi właśnie rodzaj farmaceutyku — cały rynek leków rekombinowanych notuje w Polsce wzrost.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Actavis rośnie na ustawie o refundacji