Action wzleciał po rekomendacji

KL
opublikowano: 02-07-2009, 00:00

Action po 17 zł? Tak wycenili akcje spółki analitycy Erste Banku.

Action po 17 zł? Tak wycenili akcje spółki analitycy Erste Banku.

Ponad 20 proc. wzrosła wczoraj cena akcji Action, dystrybutora sprzętu IT. Na zamknięciu kosztowały 13,51 zł. Wyobraźnię inwestorów rozpalili analitycy Erste Banku.

W raporcie z 30 czerwca, rozpoczęli wydawanie rekomendacji od zalecenia "kupuj" i wyznaczenia ceny docelowej na poziomie 17 zł. W dniu wydania rekomendacji papiery kosztowały 10,26 zł.

— Fundamentalna wartość jednej akcji Action to 17 zł — szacuje Marek Czachor, analityk Erste.

W kwietniu DI BRE Banku wydał rekomendację kupuj z ceną docelową 12,3 zł.

— Ostatnio kurs był niski, a spółka miała fatalne wyniki finansowe za okres sierpień — październik 2008, spowodowane niekorzystnym kursem walut. Jednak po kolejnych kwartałach widać, że wyszła na prostą — przekonuje Marek Czachor.

Jego zdaniem, wskazuje na to spadek długu netto i poprawa zysku operacyjnego mimo słabego rynku.

— Jeżeli nie będzie niespodzianek z kursami walut, spółka może w kolejnych latach pokazać bardzo przyzwoite wyniki — ocenia analityk.

Kierownictwo Actiona nie jest zdziwione, że ją doceniono.

— Znając kondycję spółki i biorąc pod uwagę dłuższy okres, oceniam docelową cenę akcji na dużo wyższą, niż 17 zł rekomendowane przez Erste — komentuje Andrzej Biały, dyrektor finansowy Actiona.

Dodaje, że w ostatnich miesiącach akcje były zdecydowanie niedowartościowane.

Andrzej Biały podkreśla, że obecnie wyniki finansowe spółki są bardzo dobre. Spółka miała w trzecim kwartale roku finansowego 466,3 mln zł przychodów, co oznaczało niewielki spadek, jednak zysk operacyjny wzrósł z 10,47 mln zł do 12,85 mln zł, a zysk netto — do 9,58 mln zł z 6,52 mln zł).

Udało się też ściąć dług.

— Działania podejmowaliśmy od października. Polegały one m.in. na zmniejszeniu stanów magazynowych oraz wydłużeniu terminów płatności dla dostawców, czyli zwiększyliśmy procentowy udział finansowania kredytem kupieckim. Biznes IT kręci się jednak wolniej niż przed rokiem i mniejsze jest zapotrzebowanie na finansowanie długiem — mówi Andrzej Biały.

Spółka zabezpiecza się też przed wahaniami walut.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy