Administracja Trumpa spieszy się z udostępnieniem nafciarzom rezerwatu na Alasce

opublikowano: 13-11-2020, 19:19

Administracja Donalda Trumpa spieszy się z uruchomieniem aukcji praw do odwiertów naftowych w U.S. Arctic National Wildlife Refuge, największym rezerwacie w USA. Joe Biden, który według doniesień mediów, wygrał wybory prezydenckie, zapowiadał, że zablokuje wejście nafciarzy na ten teren.

Procedura prowadząca do aukcji ma ruszyć formalnie nawet w najbliższy poniedziałek, dowiedział się nieoficjalnie Bloomberg.

Biden, według którego odwierty w rezerwacie byłyby „wielką katastrofą” deklarował, że wprowadzi jego permanentną ochronę. Sprzedaż praw do odwiertów może jednak mocno skomplikować te plany.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
David Ryder

Amerykański Urząd Badań Geologicznych szacuje, że na obszarze rezerwatu mogą znajdować się złoża zawierające od 4,3 mld do 11,8 mld baryłek dającej się wydobyć ropy.

Analitycy wątpią, czy będzie dużo chętnych do uruchomienia kosztownej działalności na odległym, dzikim arktycznym obszarze obecnie, kiedy cena ropy jest niska, opinia publiczna jest przeciwna planom udostępnienia rezerwatu nafciarzom i panuje niepewność regulacyjna. Do tego duże amerykańskie banki zapowiedziały, że nie będą pożyczać pieniędzy na odwierty w Arktyce.

Ryzyko jest tym większe, że ewentualni nabywcy praw do odwiertów mogą nigdy nie mieć możliwości skorzystania z nich jeśli Biden zamieszka w Białym Domu. Jeśli nawet kupią prawa przed inauguracją 20 stycznia, nadal będą potrzebować wielu pozwoleń od administracji, która może ich nie udzielić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane