Advadis kusi wizją wzrostu rentowności

WIS
opublikowano: 09-09-2010, 00:00

Nowy zarząd dystrybucyjnej spółki obiecuje skokową poprawę wyniku netto. Analitycy są sceptyczni.

Nowy zarząd dystrybucyjnej spółki obiecuje skokową poprawę wyniku netto. Analitycy są sceptyczni.

Grupa Advadis, specjalizująca się w dystrybucji alkoholi i napojów, zanotowała w pierwszej połowie 2010 r. spadek przychodów i ponad 10 mln zł straty netto. Sytuacja ma się jednak radykalnie zmienić za sprawą powołanego dwa miesiące temu nowego zarządu, którym kieruje Grzegorz Waśniewski. Przypomnijmy, że zmianę zarządu przeforsował Adam Brodowski, były akcjonariusz i prezes browarów Brok-Strzelec, który niedawno wszedł do rady nadzorczej Advadisu i chce wkrótce przekroczyć próg 5 proc. w jego akcjonariacie.

— Optymalizujemy koszty. Udało się nam już poczynić oszczędności na kwotę 3 mln zł, które uwidocznią się w pełni w wynikach 2011 r. A to nie wszystko. Jest realna szansa na to, że w 2011 r. wypracujemy zysk netto na poziomie 8-10 mln zł — mówi Grzegorz Waśniewski, prezes Advadisu.

Oszczędności to efekt m.in. rozwiązania kontraktów menedżerskich z byłymi właścicielami hurtowni wchodzących w skład grupy, a także renegocjacji umów dotyczących usług informatycznych i telekomunikacyjnych. Firma rozważa jeszcze m.in. optymalizację kosztów transportu (np. przez outsorcing), a także silną redukcję asortymentu. Obecnie dystrybuuje 5 tys. różnych produktów, a chce zostawić w ofercie i magazynach tylko 1,5 tys. najlepiej rotujących i najbardziej dochodowych.

— Będziemy się koncentrować na kluczowych klientach, a kryterium doboru produktów będzie marża. Dzięki wszystkim zmianom i optymalizacjom spółka docelowo powinna osiągnąć poziom 2 proc. rentowności netto — przewiduje Grzegorz Waśniewski.

Jednocześnie w ofercie ma zwiększyć się udział mocnych alkoholi.

Analitycy są jednak sceptyczni.

— Trudno uwierzyć w obietnice szybkiej i radykalnej poprawy wyników Advadisu. Choć rozpoczęta w spółce restrukturyzacja to ruch w dobrym kierunku, to jednak nie należy się z tego powodu spodziewać skokowej poprawy wyniku netto. Restrukturyzacja zajmuje sporo czasu, a jej efekty ujawniają się z dużym opóźnieniem. Praca nad poprawą marży też zajmie wiele miesięcy. Poza tym, wiadomo że zarząd spółki planuje emisję obligacji, co będzie obciążać jej wyniki. Sukcesem będzie wyjście spółki na solidny, kilkumilionowy plus w 2011 r. — mówi Tomasz Manowiec, analityk Biura Maklerskiego BGŻ.

Jego zdaniem, z powodu słabych wyników i mało zachęcającej historii spółki trudno będzie jej pozyskać znaczących akcjonariuszy instytucjonalnych. Najpierw Advadis będzie musiał pokazać znaczącą poprawę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WIS

Polecane