Agito.pl powalczy z Media Marktem i Saturnem

Katarzyna Latek
opublikowano: 14-01-2008, 00:00

Agito.pl chce stać się internetowym odpowiednikiem Media Marktu. Potem wejdzie w kolejne branże.

Agito.pl chce stać się internetowym odpowiednikiem Media Marktu. Potem wejdzie w kolejne branże.

Prospekt Agito.pl czeka w Komisji Nadzoru Finansowego. Spółka znaczną część pieniędzy ze sprzedaży akcji przeznaczy na marketing i wzmocnienie marki. Tomasz Sypuła, prezes i udziałowiec sklepu, chce, by marka Agito.pl była rozpoznawana nie tylko w internecie, ale również konkurowała z realnymi sklepami.

— Chcemy stać się odpowiednikiem takich hipermarketów z elektroniką użytkową, jak Media Markt czy Saturn. I mieć równie rozpoznawalny brand — mówi prezes.

Nie ujawnia, ile chce uzyskać od inwestorów. Pieniądze z emisji, poza działaniami marketingowymi, przeznaczy też na infrastrukturę informatyczną i logistyczną (firma dysponuje magazynem o powierzchni 4,5 tys. mkw.).

Samo Agito.pl ma być jednoznacznie kojarzone z branżą RTV, AGD i elektroniki użytkowej. Jednak doświadczenia nabyte przy tworzeniu takiego hipermarketu chce przenosić na inne branże.

— Będziemy uruchamiać kolejne hipermarkety internetowe, działające w innych sektorach. Pierwszych można spodziewać się jeszcze w tym roku — mówi Tomasz Sypuła.

Spółka nie wyklucza także, że będzie przejmować inne sklepy.

— Obie formy rozwoju są możliwe — organiczna i przejęcia. Nie wykluczamy, że kupimy inną firmę, jeśli pojawi się okazja — mówi Tomasz Sypuła.

Istniejąca od 5 lat spółka co rok podwaja przychody. W 2007 r. obroty wyniosły 120 mln zł, a rok wcześniej — 53 mln zł. Spółka nie podaje na razie wyniku netto, ale prezes zapewnia, że biznes jest rentowny. Dlatego jest pewien, że debiut zakończy się powodzeniem. Ma nadzieję, że nastąpi to jeszcze w tym kwartale.

Może się zdarzyć, że na giełdę będą w tym samym czasie wchodziły dwa konkurencyjne sklepy. Debiut na marzec przełożyła Hoopla.pl.

— Nie obawiamy się niepowodzenia emisji. Mamy znacznie bardziej rozpoznawalną markę i dwa razy wyższe przychody — zapewnia Tomasz Sypuła.

W ofercie sprzedawane będą akcje nowej emisji. Część udziałów sprzedadzą zapewne dotychczasowi udziałowcy. 40 proc. ma Tomasz Sypuła, resztę — Secus Asset Management i jego klienci. Secus będzie także oferującym akcje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu