pb.pl

Pytania dotyczące spółki

Pytania inwestorów:

Kiedy spółka wypłaci dywidendę? Kim jest nowy gracz w jej akcjonariacie i jakie są przyczyny wzrostu kursu? Czy rosnące zadłużenie to sygnał, że zbliża się emisja kolejnej serii akcji?

Te i inne pytania możesz zadać przedstawicielom firm giełdowych w Akcji Inwestor. Na stronie każdej spółki z GPW w sekcji notowania.pb.pl znajdziesz specjalny formularz, który po wypełnieniu skierujemy do osób odpowiedzialnych w spółkach za relacje inwestorskie. Redakcja dołoży starań, by odpowiedź opublikować na naszych stronach internetowych.

2017-10-05 Kiedy połączenie spółek? Kto odpowiada za tak duże straty? Czy będą wyciągnięte konsekwencje karne w stosunku do winnych zaniedbań? Co robiła Rada Nadzorcza? To jest bardzo poważna sprawa. Nie można jej pozostawić bez konsekwencji.
(brak odpowiedzi) 

2011-04-19 Czy zarząd uważa że istnieje jakakolwiek przesłanka , która może wpłynąć na zainteresowani i ożywienie popytu ze strony drobnych inwestorów? NIE. Jedyna taką przesłanką był debiut i plany rozwoju. Z punktu widzenia inwestycyjnego spółka posiada profil „emerytalny”, czyli wariant bezpieczny : przychody powyżej kosztów-zysk-dywidenda-emerytura i tak przez kolejne lata, a kurs w stagnacji. Panowie trochę odważniej działajcie, rynek sam to zauważy!
Nieco poczekaliśmy z odpowiedzią :-). Wydaje się, że słusznie - wyniki pierwszego kwartału zyskały jednak uznanie inwestorów i płynność wyraźnie wzrosła. To zresztą nie bardzo jest pytanie, ale raczej coś w rodzaju porady - "jeśli naprawdę zależy wam na wzroście akcji to potrzeba spektakularnych decyzji - realizacja obietnic (a to przecież robimy) nie wystarczy". Zapewne autor pytania ma sporo racji i dziękujemy za tę - ważną konstatację. Problem w tym, że w biznesie "odwaga" jest pojęciem trudnym do zdefiniowania - na pewno nie chodzi o brawurę. Sytuacja rynkowa powoli wraca do normy i być może pozwoli na podejmowanie odważnych, ale nie nazbyt ryzykownych decyzji. 

2011-04-08 Czy zarząd rozważa wycofanie spółki z giełdy papierów wartościowych? Przywoływany realny free float około 1 mln akcji. Instytucjonalni inwestorzy długoterminowi mogą wyjść ze swoich pakietów tylko poza rynkiem lub w transakcjach umówionych. Indywidualnie drobni inwestorzy mogą wyjść z inwestycji właściwie po cenie stałej, powodując kilku procentowe wahnięcia kursu w zależności od posiadanego pakietu akcji. Jaki jest sens notowania spółki o kapitalizacji ok. 150mln pln , dla utrzymywania w śladowym obrocie 1 mln akcji , o wartości ok. 15 mln PLN?
Zarząd nie rozważa wycofania spółki z Giełdy Papierów Wartościowych. Tego typu decyzje są zresztą wyłącznie w gestii Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy. Na dziś spółka spełnia wszelkie wymogi obecności na GPW. Od debiutu giełdowego sprzed 5 lat systematycznie podnosi swój poziom sprzedaży oraz zysk netto. Jedynie w 2010 roku nastąpiło obniżenie wyniku netto o kilka procent. W sytuacji niekwestionowanej recesji na rynku , a wręcz kryzysu finansowego , taki wynik jest oznaką bardzo dobrej sytuacji spółki . Spółka jest doceniana i nagradzana, plasując się wysoko w opiniotwórczych rankingach, oceniających pozycję rynkową, rozwój i zwiększanie wartości spółki. Przywołujemy tu tylko kilka z nich. W latach 2008 i 2009 Qumak-Sekom znalazł się wśród „Gazel Biznesu” PB – w roku 2010 już nie, gdyż ma już za duże przychody. W rankingu miesięcznika Forbes otrzymał „Diamenty Forbesa” 2009 i 2010, a ostatnio także nagrodę IT@BANK 2010 za największy udział w rynku publicznym wśród firm IT, przyznaną przez Miesięcznik finansowy BANK. Niewielki free float i niskie obroty na sesjach giełdowych są efektem dużego zaangażowania inwestorów instytucjonalnych, a to świadczy o dobrym postrzeganiu spółki i chęci posiadania jej akcji przez zarządzających funduszami. Również członkowi Zarządu spółki są jej akcjonariuszami i w dalszym ciągu posiadają istotny pakiet akcji. Jest to potwierdzenie przekonania Zarządu , że akcje naszej Spółki są bezpieczną, długofalową inwestycją na rynku giełdowym. Zarzut niskich obrotów można stawiać bardzo wielu notowanym na GPW spółkom. W ostatnim czasie odsetek spółek o obrotach poniżej 100 tys. zł na jednej sesji, waha się pomiędzy 46% a 52% . Problem nie dotyczy więc tylko Qumak-Sekom SA, ale blisko 200 notowanych spółek. Dopóki ze strony inwestorów indywidualnych nie pojawi się większy popyt, który spowoduje chęć realizacji zysku przez inwestorów instytucjonalnych, problem małego free floatu i niskich obrotów będzie niestety występował i żadna decyzja zarządu spółki tego nie jest w stanie zmienić. 

2011-02-28 Czy wg zarządu transakcja o wolumenie 137 szt i wartości 2000PLN zmieniające kurs społki o 3,2% nie jest powodem do rozwazenia działań o poprawie płynności? dzieki 2000PLN kapitalizacja spółki zmieniła się o prawie 5000000PLN.
Rynek giełdowy jest otwarty. Każdy ma prawo kupić lub sprzedać akcje – także akcje Qumak-Sekom – w odpowiadającej mu cenie. Transakcje na GPW mogą mieć potencjalnie charakter spekulacyjny i nie możemy wykluczyć bądź zapobiec takim działaniom, których celem ma być uzyskanie chwilowego skoku kursu w celu osiągnięcia korzyści, choć w przypadku transakcji wskazanej przez pytającego trudno doszukiwać się takich działań. Warto zwrócić uwagę, że akcjonariat naszej Spółki jest stabilny, pięć uznanych towarzystw finansowych oraz Zarząd i pracownicy firmy skupiają w swych rękach znaczny pakiet akcji. Wszyscy z nich pozytywnie oceniają perspektywy rozwoju Qumak-Sekom i trzymają akcje w swym portfelu, licząc na oczekiwany, uzasadniony wzrost kursu. Brak płynności jest wynikiem rozbieżnych oczekiwań kupujących i sprzedających, bo ofert kupna i sprzedaży nie brakuje, ale „spread” jest zbyt duży, aby obrót był większy. Na to nie mamy wpływu, możemy jedynie oczekiwać, że zaufanie do naszej firmy zwiększy gotowość nowych inwestorów do kupna akcji Qumak-Sekom w cenie odpowiadającej oczekiwaniom przynajmniej części aktualnych akcjonariuszy. 

2011-02-22 Obrót akcjami na rynku z definicji jest zajęciem spekulacyjnym. Czy wolumen dzienny na poziomie 1000-5000szt (15k-75kPLN) jest wystarczającą płynnością dla spółki o kapitalizacji ok. 155mlnPLN? Jakie jest stanowisko zarządu w obliczu wycofania spółki ze składu indeksu swig80? Czy zarząd podejmuje jeszcze decyzje dotyczące rozwoju spółki w sposób autonomiczny czy tylko pod presją funduszy? Vide wycofanie się rakiem z planów inwestycji w data center, niby tak wielce opłacanej ;-) Czy popularność spółki jest pochodną przywoływanej już wcześniej pasywnej strategii rozwoju i marnej dynamiki generowanych wyników netto?
10.03.2011 Zgodnie z obietnicą wyczerpująca odpowiedź. Tak postawione pytanie dotyka kilku kwestii. Wydaje się, że najważniejszą z nich dla pytającego jest płynność obrotu akcjami. Poziom tej płynności nie jest zadawalający także dla Zarządu Spółki, jednak – jak już podkreślaliśmy w odpowiedziach na wcześniejsze pytania inwestorów – nie mamy wpływu na wielkość obrotów akcjami Qumak-Sekom (QS) na GPW. Zarząd od początku obecności firmy na GPW prowadzi czytelną i docenianą przez inwestorów i analityków politykę informacyjną, Spółka od 2005 roku systematycznie zwiększa obroty i wynik netto. Minimalny (7,5%) spadek zysku w roku 2010 w żadnym wypadku nie zmienia tego trendu. Istnieją więc wszelkie podstawy, aby inwestorzy darzyli Spółkę i jej Zarząd zaufaniem i chętnie kupowali jej akcje. I tak się dzieje w przypadku instytucji finansowych. W ich rękach jest około 75% wszystkich akcji QS, rok wcześniej było 10% mniej – zaufanie więc rośnie. Kolejnych kilkanaście jest w posiadaniu Zarządu i pracowników naszej Spółki. Tak więc prawie 90% akcji należy do firm/osób, które inwestują długoterminowo. Można więc powiedzieć, że realny free float to niewiele ponad 1 milion akcji, co nie może wygenerować codziennych wysokich obrotów. Właśnie mała wysokość obrotów stała się powodem wycofania QS z indeksu sWIG80. Split akcji nic tu nie pomoże, można rozważać emisję akcji bez prawa poboru, ale istniej obawa o uzyskanie zgody obecnych akcjonariuszy, nie ma też gwarancji jej sukcesu . Ważna jest jednak także giełdowa sytuacja Spółki na tle jej podobnych firm obecnych na warszawskim parkiecie. Fakty są następujące. Średnia wartość dziennych obrotów akcjami QS od początku 2011 to 135 tys. PLN, natomiast w okresie ostatnich 52 tygodni wynos 230 tys. PLN. Tę ostatnią wartość można – w oparciu o dane dostępne np. na portalu www.money.pl - porównać z obrotami innych informatycznych spółek notowanych na GPW. Dokonaliśmy takiego porównania, biorąc pod uwagę spółki o kapitalizacji od 50 do kilkuset milionów złotych. Jest ich jedenaście. Jeśli weźmiemy pod uwagę stosunek dziennych obrotów do kapitalizacji to tylko dla trzech z tych spółek wskaźnik ten jest wyższy niż dla QS. Wynika więc z tego, że ten sektor nie cieszy się obecnie zbyt wielkim zainteresowaniem inwestorów indywidualnych i na jego tle zachowanie akcji QS jest całkiem przyzwoite, choć oczywiście wszystkich cieszyłaby znacznie większa płynność. Zarząd konsekwentnie i z powodzeniem realizuje strategię rozwoju Spółki, oferta Spółki obejmuje coraz więcej obszarów rentownych usług, z roku na rok rośnie bezpieczeństwo finansowe, oparte na długoterminowych, przewidywalnych kontraktach, pozwalających na zyskowność kwartał po kwartale. Od roku 2005 nasze roczne przychody wzrosły prawie trzykrotnie, a zysk ponad czterokrotnie. Jako jedna z nielicznych spółek z GPW systematycznie dzielimy się zyskiem z akcjonariuszami poprzez dywidendę, QS jest w składzie „indeksu spółek dywidendowych”. Są więc wszelkie powody, aby kurs naszych akcji rósł znacznie szybciej ku zadowoleniu wszystkich akcjonariuszy i zachęcając nowych inwestorów. W roku 2006 debiutowaliśmy z cena akcji 8,35 PLN, z zyskiem za poprzedni rok 3,18 mln PLN. Obecnie kurs akcji to około 15,10 PLN, a zysk za 2010 wyniósł 13,25 mln PLN. Wzrost kursu akcji jest więc ponad dwukrotnie niższy niż wzrost wyniku netto. Nie można w żadnym wypadku zgodzić się z twierdzeniem o „marnej dynamice wyników” – to raczej marna dynamika na rynku giełdowym, związana zapewne z ogólną atmosferą na giełdzie, która nie jest łaskawa dla spółek IT. Trudno się więc dziwić, że obecni, długoterminowi akcjonariusze czekają na uzasadnioną premię i mają zaufanie do polityki Zarządu. Pozostaje kwestia wątpliwości pytającego dotyczących rezygnacji z budowy usługowego data center. Otóż Zarząd podejmuje decyzje autonomicznie, co nie wyklucza dyskusji głównych akcjonariuszy nad decyzjami strategicznymi , a taką byłaby decyzja o inwestycji rzędu 60 mln zł. Ponadto zwracamy uwagę że wycofaliśmy się nie z rozpoczętej inwestycji, lecz tylko z pomysłu . Nie ponieśliśmy żadnych kosztów ani strat. Jest rzeczą naturalną, że z biegiem czasu zmienia się perspektywa – po roku projekt okazał się znacznie mniej atrakcyjny.  

2011-02-19 Czy spółka jest w stanie ustosunkować się do zapytania na temat możliwości dokonania splitu akcji? jako próby zapewnienia płynności obrotu akcjami qsm dla drobnych inwestorów? link do artykułu traktującego o za i przeciw na temat operacji split. http://www.parkiet.com/artykul/1021367_Wraca-moda-na-podzial-akcji-.html
Split akcji jest operacją, która może wpłynąć pozytywnie na płynność papierów, jednakże zdaniem Zarządu nie dotyczy to przypadku naszej spółki. Cena akcji Qumak-Sekom nie jest na tyle wysoka, żeby stanowiło to barierę finansową dla przeciętnego drobnego inwestora, rozważającego zakup akcji Spółki. Uważamy, że split byłby pozorowanym działaniem, które miałoby niewielki wpływ na zainteresowanie jej papierami. Co więcej, przeprowadzenie takiej operacji stwarza ryzyko spekulacyjnego obrotu akcjami, co mogłoby spowodować rozchwianie notowań i negatywnie wpłynąć na reputację Spółki, ostatecznie zniechęcając do inwestowania w jej akcje. Zwracamy również uwagę, że obroty akcjami Qumak-Sekom kształtują się na poziomie podobnym do innych spółek z branży informatycznej o podobnej kapitalizacji, przy zarówno wyższej jak i niższej cenie walorów, co jedynie potwierdza, że cena akcji nie wpływa zasadniczo na płynność akcji. 

2011-01-14 Czy ostatni komentarz ze strony spółki był do końca przemyślany? Zarząd cały czas "zwiększa" free float, spółka z zadziwiającą regularnością publikuje komunikaty o zbywaniu akcji przez osoby „zobowiązane”. Czy w opinii spółki takie działanie zachęca innych inwestorów, nawet tych drobnych, do nabywania akcji spółki?
Można się domyślić, że autorowi pytania chodzi o nieco ironiczne stwierdzenie w naszej odpowiedzi na poprzednie pytanie, że „Zarząd mógłby poprawić płynność sprzedając swoje akcje”. Autor pytania sugeruje, że Zarząd rzeczywiście regularnie sprzedaje swoje akcje, o czym miałyby świadczyć systematycznie wydawane w tej sprawie komunikaty. Otóż sugestia ta całkowicie mija się z prawdą. Fakty są następujące: Od 1 stycznia 2010 do chwili obecnej ukazało się jedynie pięć raportów bieżących dotyczących sprzedaży akcji spółki przez wszystkie osoby zobowiązane. Jeden z tych komunikatów dotyczył zresztą transakcji przeprowadzonych w 2009 roku, gdyż osoby zobowiązane mają obowiązek informować o wykonanych przez nich transakcjach w danym roku, niezależnie od ich wartości, w terminie do końca stycznia następnego roku kalendarzowego. W sumie dotyczyły sprzedaży 16 741 akcji, czyli 1,6 promila wszystkich akcji Spółki, a nieco więcej niż 1% akcji będących w posiadaniu członków Zarządu Qumak-Sekom. Całkowicie więc nieprawdziwe jest twierdzenie, że management Qumak-Sekom SA sprzedaje swoje akcje, chociaż po prawie 5 latach od debiutu giełdowego ma do tego pełne prawo. Oznacza to niewątpliwie, że jest przekonany, że trzymając te akcje, więcej na nich zarobi.  

2010-10-26 Czy zarząd zamierza podjąć jakieś działania dla poprawy płynności waloru w notowaniach? W chwili obecnej spread pomiędzy ofertami kupna i sprzedaży jest tak znaczący, że wielokrotnie zawarcie transakcji kupna lub sprzedaży wywołuje wahania kilkuprocentowe , bez angażowania właściwie żadnego kapitału. Przykładowo dzisiejsza transakcja 35 szt, - 2,77%. Większe obroty pojawiają się tylko na sesjach służących do wymiany pomiędzy instytucjami uzgodnionych znaczących pakietów.
Zarząd oczywiście zdaje sobie sprawę z tego problemu ale obrót akcjami na giełdzie jest czynnością zależną od inwestorów, a nie od zarządu. Jak wiadomo większość akcji jest w „twardych rękach” tzn. w posiadaniu instytucji, a te nie są skore do wielokrotnych transakcji. Zarząd oczywiście mógłby sprzedać swoje akcje aby poprawić płynność i zwiększyć free float :-), ale - jak rozumiemy - nie o takie rozwiązanie chodzi. Dopóki inwestorzy indywidualni nie zaczną kupować akcji tak, aby kurs zdopingował instytucje do sprzedaży, dotąd będziemy mieli sytuację czasowego zamierania obrotu.  

2010-10-26 Czy zarząd zamierza podjąć jakieś działania dla poprawy płynności waloru w notowaniach? W chwili obecnej spread pomiędzy ofertami kupna i sprzedaży jest tak znaczący, że wielokrotnie zawarcie transakcji kupna lub sprzedaży wywołuje wahania kilkuprocentowe , bez angażowania właściwie żadnego kapitału. Przykładowo dzisiejsza transakcja 35 szt, - 2,77%. Większe obroty pojawiają się tylko na sesjach służących do wymiany pomiędzy instytucjami uzgodnionych znaczących pakietów.
Zarząd oczywiście zdaje sobie sprawę z tego problemu ale obrót akcjami na giełdzie jest czynnością zależną od inwestorów, a nie od zarządu. Jak wiadomo większość akcji jest w „twardych rękach” tzn. w posiadaniu instytucji, a te nie są skore do wielokrotnych transakcji. Zarząd oczywiście mógłby sprzedać swoje akcje aby poprawić płynność i zwiększyć free float :-), ale - jak rozumiemy - nie o takie rozwiązanie chodzi. Dopóki inwestorzy indywidualni nie zaczną kupować akcji tak, aby kurs zdopingował instytucje do sprzedaży, dotąd będziemy mieli sytuację czasowego zamierania obrotu.  

2010-08-26 Czy poziom płynności akcji spółki w transakcjach na GPW jest zadowalający z punktu widzenia zarządu? W przypadku przywoływanej przez zarząd obecności inwestorów finansowych czy nie jest to trochę również „zasługa” przywoływanej płynności? Czy zarząd uważa, że obecność inwestorów finansowych w tym funduszy emerytalnych w akcjonariacie spółki stanowi potwierdzenie dla właściwej ścieżki rozwoju spółki, biorąc pod uwagę dokonania własne OFE? Czy bardziej aktywna strategia rozwoju opierająca się np. na wprowadzaniu własnych autorskich rozwiązań do oferowanych usług jest strategią ryzykowną i gorszą, od powielania w dużo mniejszej skali rozwoju jaki preferuje konkurencja ( data center)? Czy to nie innowacyjność świadczy o sukcesie spółek z Państwa sektora?
Zapewne większa płynność akcji skutkowałaby lepszym obrazem zachowania kursu, co cieszyłoby zarówno nas jak i inwestorów. Zarząd jednak nie ma żadnego wpływu na to jakie firmy i inwestorzy indywidualni decydują się na zakup akcji spółki. Nie do nas należy ocena skuteczności działania funduszy inwestycyjnych, w tym OFE, chociaż wyniki OFE wcale nie są tak złe, jak można byłoby wnosić z powszechnie obecnych komentarzy i ocen. Generalnie, fakt zaangażowania inwestorów finansowych w akcje spółki świadczy o przekonaniu, że jest to inwestycja opłacalna. Obecność przedstawicieli instytucji finansowych w akcjonariacie, a tym samym w Radzie Nadzorczej, nie ma żadnego wpływu na działalność operacyjną spółki – Rada Nadzorcza zaakceptowała przyjętą i realizowaną strategię i nie angażuje się w zarządzanie operacyjne. Strategia rozwoju i konkretne decyzje – takie jak budowa usługowego data center - są wynikiem analizy rynku. Data center, które zamierzamy stworzyć, będzie na pewno innowacyjne i zapewni przyszłym odbiorcom naszych usług wyjątkowo wysoki poziom bezpieczeństwa. Jesteśmy firmą usługową, integratorem rozwiązań z zakresu nowych technologii i w oferowanych – także autorskich rozwiązaniach – opieramy się na współpracy z liderami rynku w zakresie produkcji technologii. Sami nie jesteśmy producentem, ale - dzięki wykorzystywaniu produktów od różnych producentów oraz wiedzy i doświadczeniu zatrudnianych fachowców – zapewniamy innowacyjne i unikalne rozwiązania najbardziej wymagającym odbiorcom. Taka jest właśnie nasza strategia, oparta na stałym zwiększaniu wartości dodanej w oferowanych rozwiązaniach. Rynek usług świadczonych z wykorzystaniem usługowego data center będzie rósł i w Polsce brakuje takich usługodawców. Dlatego pomysł ten jest przemyślaną inwestycją, która ma przynieść określone wyniki, a w żadnym wypadku nie „powielaniem” pomysłów konkurencji. Analizy wskazują, że jest to właściwy moment na taka inwestycję. W naszej ofercie jest wiele bardzo innowacyjnych rozwiązań i wciąż pojawiają się nowe. Nie jest to jednak miejsce na ich prezentację. Zapraszamy na nasza stronę www, gdzie można się sporo dowiedzieć i zapytać naszych ekspertów: www.qumak.pl  

2010-08-23 Czy zarząd poda do wiadomości publicznej więcej szczegółów dotyczących pojmowanej inwestycji data center tzn. jakich oczekuje: przychodów, zysków i w jakiej perspektywie czasowej, w związków z tą inwestycją ? Skoro strona kosztowa projektu została oszacowana na 70mln, a firma podejmuje inwestycje oczekując jej opłacalności, to na jaki poziom przychodów liczy zarząd?
Oczywiście Zarząd Spółki poda odpowiednie informacje, gdy tylko plany budowy data center nabiorą bardziej konkretnych kształtów. Na obecnym etapie planowania nie jeszcze ma takiej możliwości. Podana wartość inwestycji jest orientacyjna. Poczynione wstępne oszacowania wskazują, że inwestycja będzie opłacalna i zwrot powinien nastąpić znacznie szybciej niż w przypadku inwestycji w obiekty biurowe. Jest to naturalnie inwestycja długoterminowa.  

2010-08-11 Czy zarząd nie obawia się, że podejmująć pasywną i asekuracyjną strategię rozwoju spółki, spółka może sama stać się obiektem przejęcia przez większy podmiot, np. zagraniczny?
Warto chyba najpierw spytać dlaczego strategię opartą na przemyślanym biznesie i systematycznej rozbudowie oferty nazywać „asekuracyjną i pasywną”. To jest strategia bezpieczna i – co ważniejsze – przynosząca efekty w postaci rosnących corocznie przychodów i zysków, pozwalających na regularne wypłacanie naszym akcjonariuszom dywidendy. Podejmowanie ryzyka jest uzasadnione, jeśli jego analiza wskazuje na odpowiednio wysokie prawdopodobieństwo sukcesu. Zapewne pytający inwestor, jako strategię „aktywną” rozumie powiększanie potencjału firmy poprzez akwizycję innych podmiotów z branży. Spółka rozważała takie projekty, jeden był mocno zaawansowany – o czym informowaliśmy. Niestety realizacja biznesowych celów, które stawiamy przed takim projektem, okazała się bardzo wątpliwa, gdyż nasza wycena potencjalnego nabytku odbiegała znacząco od oczekiwań właścicieli – rynek potwierdził nasza opinię. Analiza fuzji i akwizycji na polskim rynku teleinformatycznym nie przynosi zbyt wiele budujących przykładów. Większość z takich zdarzeń w najlepszym przypadku prowadziła do długotrwałych problemów nowopowstałych, niezintegrowanych podmiotów, a często wręcz skutkowała widmem upadku. Są oczywiście - potwierdzające regułę - wyjątki, takie jak Asseco, chociaż zachowanie się kursu tej spółki, pomimo jej dobrych wyników, nie wskazuje na euforię inwestorów. Nadal nie wykluczamy także rozwoju „nieorganicznego”, ale obecnie nie widzimy żadnych konkretnych, dających dobre perspektywy możliwości w zakresie akwizycji. Zarząd Qumak-Sekom jest przekonany, że prowadzi właściwą politykę, która skutkuje stabilnym wzrostem wartości spółki, co powinno być najważniejsze dla jej akcjonariuszy. Nie jest naszym celem generowanie spektakularnych, mocno ryzykownych zdarzeń, które chwilowo mogą spowodować gwałtowny wzrost wartości akcji, ale później dotkliwy jej spadek. O słuszności realizowanej strategii przekonuje nas też liczna i silna obecność instytucji finansowych w naszym akcjonariacie. Co do pytania o zagrożenie „wykupem” przez inny podmiot, to dotyczy ono każdej spółki obecnej na giełdzie. Sądzimy jednak, że obecna sytuacja na rynku nie sprzyja takim działaniom i że firmy rozważające prawdziwy rozwój poprzez akwizycję mają podobne do niej nastawienie jak i my. Problemy z integracją różnych kultur biznesowych i uzyskaniem prawdziwego efektu synergii na ogół przeważają niestety nad widocznymi korzyściami. Nasza firma, włączając jej prawnych poprzedników, funkcjonuje już na polskim rynku ponad ćwierć wieku. Wykształciła swoją kulturę organizacyjną i biznesową, która stanowi o jej sile i pozycji rynkowej. Nasza oferta obejmuje szeroki zakres uzupełniających się usług w obszarze nowych technologii i firma stanowi pewną, dobrze zdefiniowaną całość. Dla dużych podmiotów w naszej branży bardziej atrakcyjne są firmy mniejsze, wyspecjalizowane w określonych obszarach, których przyłączenie nie powoduje poważnych zaburzeń organizacyjnych, a może szybko przynieść efekty dzięki poszerzeniu oferty w interesującym zakresie.  

2010-08-10 Strategia wzrostu organicznego jest tak bojaźliwa, że rynek tego dłużej nie akceptuje. Wypowiedź w której spółka komunikuje ile zamierza wydać, bez wspomnienia ani słowem o potencjalnym wzroście przychodów i zysków, jest wręcz jak działanie na szkodę spółki. Zarząd zamierza zarobić na inwestycji czy tylko stracić pieniądze? Naturalnie, że zarobić, ale o tym nie wspomina. W perspektywie kilkudniowej równie dobrze można by zaraportować, że spółka poniesie nieoczekiwaną stratę w wysokości 70mln. Reakcję widać gołym okiem. Brawa dla zarządu spółki!
Pytanie, czy też raczej komentarz, otrzymaliśmy z redakcji z dużym opóźnieniem, stad dopiero teraz odpowiedź. Może jednak dobrze się złożyło, gdyż odpowiedzi na dwa inne pytania, których udzieliliśmy kilka dni temu są też odpowiedzią na ten – mocno emocjonalny – komentarz. Nie przytaczamy ich tu w całości, prosimy o zapoznanie się z nimi. Chcemy jedynie podkreślić, że taka, a nie inna strategia jest wynikiem analizy rynku i – przynajmniej chwilowej – rezygnacji z akwizycji, która w tym momencie nie przyniosłaby oczekiwanych, pozytywnych efektów. Nie ma na rynku firmy, której zakup byłby w tej chwili atrakcyjny dla naszej spółki. Nazywanie przynoszącej efekty w postaci rosnących przychodów i zysków, bezpiecznej strategii bojaźliwą nie ma żadnego uzasadnienie. Rolą zarządu jest dbałość o interes akcjonariuszy, a nie podejmowanie ryzykownych działań, przynoszących krótkotrwałe wzrosty kursu, a później gwałtowny ich spadek. Zapewne inaczej na ryzyko patrzy indywidualny inwestor, oczekujący szybkiego zwrotu, a inaczej zarząd firmy, mający na uwadze trwały wzrost wartości w firmy, jej rozwój i bezpieczeństwo w długookresowej perspektywie. Ta strategia zyskuje uznanie m.in. inwestorów finansowych, co jest dla nas potwierdzeniem jej słuszności. W takiej też, długofalowej perspektywie, należy patrzeć na zapowiedzianą inwestycję w postaci usługowego data center. Jest oczywiste, że celem jest zwiększenie przychodów firmy, ale za wcześnie na szczegółowa analizę. Podany został jedynie wstępny szacunek wielkości inwestycji . To wejście w nowy obszar wysokokwalifikowanych usług dających stały strumień przychodów w perspektywie wielu lat. Dalsze informacje pojawią się, gdy inwestycja nabierze realnych kształtów i projekt zostanie zatwierdzony przez Radę Nadzorczą.  

2010-06-07 Czy zarząd zamierza rekomendować akcjonariuszom wypłatę dywidendy? Jeśli tak, to kiedy mogłaby być wypłacona?
Od poczatku tego roku, kiedy tylko zostały ogłoszone dobre wyniki IV kwartału 2009, Zarząd Qumak-Sekom SA wyraźnie zapowiadał rekomendowanie WZ wypłaty dywidendy i to w znaczącej kwocie. Ta informacja była przez Zarząd wielokrotnie potwierdzana i przekazywana w wpowiedziach dla mediów. Na przełomie kwietnia i maja, po ogłoszeniu zaudytowanych już wyników Spółki za rok 2009, okreslona też została wysokość rekomendowanej dywidendy – 1,00 zł na akcję. Zwyczajne Walne Zgromadzenie w dniu 7 czerwca 2010 przychyliło się do wniosku Zarządu i uchwaliło wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy za rok 2009, w wysokości 1 zł na 1 akcję Qumak-Sekom SA. Dniem ustalenia prawa do dywidendy (dzień D) będzie 16 lipca 2010 roku, natomiast terminem wypłaty dywidendy (dzień W) będzie 2 sierpnia 2010 roku.  

2009-10-06 Jakie są plany rozwojowe spółki? Czy Qumak będzie dążył do przejęcia jakiejś firmy z branży? Czy planuje emisję akcji? Dlaczego tak mało informacji na temat spólki pojawia się w mediach. Qumak jest wręcz wzorową spółką, regularnie zarabiającą, płacącą dywidende (nawet w czasie kryzysu!) czy w związku z tym doczekamy się bardziej śmiałych planów rozwojowych ze strony zarządu?
Witam, jakie są plany rozwojowe spółki? Czy Qumak-Sekom będzie dążył do przejęcia jakiejś firmy z branży? Przed Qumak-Sekom są dwie możliwe drogi wzrostu. Pierwsza to kontynuacja rozwoju organicznego, który z sukcesem realizujemy od kilku już lat. Jak widać potrafimy skutecznie rosnąć szybciej od rynku, ale na pewno nie da się ta drogą osiągnąć skokowego wzrostu. Sposobem na szybszy ruch w górę jest oczywiście akwizycja, którą także rozważamy. Niekoniecznie musi to być „przejęcie”, może być także zakup firmy, w całości czy w części, z utrzymaniem jej marki, oferty etc. To jednak trudna, strategiczna decyzja, która musi być podjęta z pełnym przekonaniem, że przyniesie oczekiwane efekty. Nie ma żadnego powodu, aby podejmować ją szybko i obciążać tym samym dużym ryzykiem. Nic nie jest na razie przesądzone, a o wszelkich decyzjach będziecie Państwo oczywiście informowani. Czy spółka planuje emisje akcji? Obecnie, nie. Jak Państwo wiecie dysponujemy sporą ilością własnych środków, co okazało się bardzo pomocne w sytuacji kryzysu finansowego i wzrostu kosztu pieniądza na rynku. O emisji możemy zacząć myśleć w celu sfinansowania jakiejś poważnej inwestycji, np. wspomnianej wyżej akwizycji. Dlaczego tak mało informacji na temat spółki pojawia się w mediach? Z tym twierdzeniem raczej trudno się zgodzić, choć rzeczywiście informacje o naszej spółce nie pojawiają się na pierwszych stronach. Nie bolejemy jednak nad tym, gdyż te strony okupowane są zwykle przez mało pozytywne wieści  Żeby jednak nie być gołosłownym przywołam tu dane dotyczące obecności naszej obecności w mediach, gdyż regularnie ją monitorujemy. Otóż widać coraz większe zainteresowanie informacjami o Qumak-Sekom, oczywiście nie dotyczy to obecności „reklamowej” W roku 2006 informacji i artykułów o Qumak-Sekom w prasie i mediach elektronicznych było 429. W roku 2007 – 330, 2008 – 415, a do końca października br. już 703. Rok 2006 był „specjalny”, bo to rok naszego debiutu na GPW, tym samym bardzo dużo „obowiązkowych” informacji. Qumak-Sekom jest wręcz wzorową spółką, regularnie zarabiającą, płacącą dywidendę (nawet w czasie kryzysu!) czy w związku z tym doczekamy się bardziej śmiałych planów rozwojowych ze strony zarządu? Komentarz towarzyszący temu pytaniu jest dla nas potwierdzeniem, że możemy być zadowoleni z efektów zarządzania. Rozumiem świetnie, że inwestorzy oczekiwaliby potwierdzenia tych efektów w postaci wyraźnego wzrostu wartości naszych akcji. Na to jednak bezpośrednio nie mamy żadnego wpływu. Nie składamy obietnic bez pokrycia i nie generujemy sensacyjnych wieści, na chwilę windujących cenę akcji, która potem gwałtownie spada, gdy rzeczywistość okazuje się mniej atrakcyjna. Konsekwentnie będziemy trzymali się tej solidnej polityki informacyjnej, która przynosi nam zaufanie inwestorów. Przyjdzie czas, może już niedługo, na bardziej spektakularne decyzje i - mamy nadzieję – bardziej satysfakcjonujące Państwa odzwierciedlenie wyników naszej pracy w wartości akcji Qumak-Sekom na warszawskiej giełdzie.  

Zobacz inne spółki

Zadaj pytanie

Na adres akcjainwestor@pb.pl możesz natomiast wysyłać pytania w sprawach, które nie dotyczą konkretnych spółek giełdowych.

Dziennikarze „Pulsu Biznesu” poproszą o komentarz prezesa spółki, analityków, prawników czy zarządzających instytucjami finansowymi. Jeżeli trzeba zwrócimy się o poradę do Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, Komisji Nadzoru Finansowego i przedstawicieli warszawskiej giełdy.

Ranking gorących spółek

0.66 
0.42 
0.38 
0.30 
0.27 
0.27 
0.26 
0.20 
0.17 
0.16 

Wykres dnia »

Obligacji na minusie mniej o 2 bln USD
1700 USD w zasięgu złota
Wyceny na rynkach wschodzących najwyższe od 2007 r.
Akcje tak drogie, że lepsza skarpeta
Dane z gospodarki wskazują na zwyżki złotego. Jest jednak jedno "ale"

Masz problem? Napisz do nas.


Imię i nazwisko:

Adres email:

Wideo »

Czego w żadnym giełdowym portfelu zabraknąć nie może (WIDEO)

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu