Akcja protestacyjna w PERN "Przyjaźń" została odwołana

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 06-12-2006, 15:02

MKP PERN "Przyjaźń" poinformował "o zaniechaniu" zapowiadanego wcześniej na środę strajku ostrzegawczego.

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny (MKP) PERN "Przyjaźń" poinformował w piśmie przesłanym ministrowi Skarbu Państwa (MSP) Wojciechowi Jasińskiemu "o zaniechaniu" zapowiadanego wcześniej na środę strajku ostrzegawczego.

Stanowisko to przekazał PAP pełnomocnik MKP mecenas Piotr Wujec.

Związkowcy PERN otrzymali w środę rano pismo od ministra Jasińskiego, w którym poinformował on, że strajk nie będzie służył interesom spółki oraz państwa i wezwał do jego zaniechania, a także do prowadzenia rozmów.

"W odpowiedzi na pismo Pana Ministra pozytywnie odpowiadamy na wezwanie do prowadzenia rozmów. Stanowi to spełnienie jednego z naszych oczekiwań, dotyczącego podjęcia dialogu w przedmiocie przyszłości PERN" - podkreślili w swym stanowisku członkowie MKP.

Związkowcy PERN zaproponowali ministrowi Jasińskiemu rozpoczęcie negocjacji w siedzibie MSP w Warszawie w terminie 13 do 15 grudnia tego roku.

MKP sprzeciwia się planom Skarbu Państwa wydzielenia ze spółki i przekazania do nowo tworzonego podmiotu - Operatora Logistycznego Paliw Płynnych (OLPP) - rurociągów produktowych, transportujących benzynę i olej napędowy.

W środę rano członkowie MKP PERN "Przyjaźń" zebrali się na terenie bazy surowcowej spółki w Plebance pod Płockiem. Tego dnia zamierzali przeprowadzić godzinny strajk ostrzegawczy. Nie podano jednak godziny rozpoczęcia akcji, ani jej zasięgu.

Na bramie bazy surowcowej w Plebance członkowie MKP wywiesili transparent: "akcja protestacyjna". Podobne transparenty pojawiły się na biurowcu płockiej siedziby spółki.

MKP uważa m.in., że odebranie PERN rurociągów paliwowych o wartości prawie 2 mld zł i przekazanie ich spółce OLPP nie mającej doświadczenia w zarządzaniu takimi magistralami, stanowi ryzyko dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Wcześniej MKP informował, że w ramach strajku ostrzegawczego gotowy jest wstrzymać pracę wszystkich rurociągów PERN, w tym także tłoczących ropę naftową z Rosji do Niemiec.

Według Ministerstwa Gospodarki, gdyby doszło do strajku ostrzegawczego w PERN, to nie zagroziłby on wiarygodności Polski jako państwa tranzytowego przesyłu ropy naftowej, nie wpłynąłby także na przesył surowca rurociągiem "Przyjaźń".

W opinii zarządu PERN oraz Ministerstwa Skarbu Państwa akcja strajkowa, gdyby doszła do skutku, ze względu na strategiczne znaczenie spółki dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, miałaby charakter nielegalny. Z oceną tą nie zgadza się MKP. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane